Taki obraz wyłania się z danych zebranych we wszystkich urzędach skarbowych z całej Polski i przekazanych DGP przez biuro prasowe Krajowej Administracji Skarbowej.

Część danych z raportu posłużyła do oceny poszczególnych jednostek w tegorocznym XV Rankingu urzędów skarbowych opracowanym przez naszą redakcję. Szczegółowe wyniki klasyfikacji publikowaliśmy w specjalnym dodatku, który ukazał się 26 kwietnia br. (DGP nr 82/2019). Dziś pokazujemy efekty ubiegłorocznych działań kontrolnych urzędów podległych poszczególnym izbom administracji skarbowej.

Uzyskane dane potwierdzają, że z roku na rok zmniejsza się liczba przeprowadzanych kontroli. Ten trend utrzymuje się już od kilku lat – skarbówka stawia bowiem na lepsze typowanie podatników, którzy mają być poddawani weryfikacji. Jednym z narzędzi, które skutecznie pomaga w tym fiskusowi, jest jednolity plik kontrolny. Od początku 2018 r. obowiązek comiesięcznego przesyłania JPK_VAT dotyczy wszystkich podatników, niezależnie od ich wielkości. Natomiast od 1 lipca ub.r. na żądanie fiskusa podatnicy muszą przekazywać wszystkie pozostałe struktury jednolitego pliku kontrolnego. Dzięki temu urzędy sprawdzają podatników w obszarach, w których istnieje największe ryzyko nadużyć.

Mniej kontroli, ale duża skuteczność…

W ubiegłym roku urzędy skarbowe przeprowadziły zaledwie 25,1 tys. kontroli. To prawie 2 tys. mniej niż w 2017 r. i 13,3 tys. mniej niż w 2016 r. Natomiast w zestawieniu z rokiem 2015 różnica wynosi aż 23,8 tys.

W 2018 r. najwięcej kontroli przeprowadziły urzędy podlegające izbom administracji skarbowej w Katowicach (3,4 tys.), w Warszawie (prawie 3,2 tys.) i w Poznaniu (prawie 2,4 tys.). W ubiegłym roku kontrole – mimo że mniej liczne – były bardziej trafione. Skuteczność działań urzędów skarbowych sięgnęła aż 90 proc. Taki procent kontroli przyniósł bowiem dodatkowe wpływy do budżetu. W 2017 r. skarbówka uzyskała wynik o kilka procent niższy.

W praktyce dane te oznaczają, że w ubiegłym roku tylko w 10 proc. przypadków kontroli nie stwierdzono naruszenia przepisów podatkowych.

Najlepsze pod względem typowania podatników do weryfikacji były urzędy podlegające pod izby administracji skarbowej w Warszawie i w Szczecinie. Nie stwierdziły one naruszenia przepisów podatkowych w zaledwie 8 proc. przypadków wszczętych kontroli.

…za to spadły wpływy do kasy państwa

Statystyka pokazuje też, że wraz ze spadkiem liczby kontroli zmniejszyły się wpływy do budżetu państwa. Były one niższe o ok. 600 mln zł niż rok wcześniej i wyniosły niespełna 4,5 mld zł.

Rekordowy pod względem finansowym był 2017 r. z wynikiem prawie 5,1 mld zł. To był przełomowy moment, jeśli chodzi o efekty kontroli podatkowych. Na tak dobry rezultat finansowy mogło mieć wpływ to, że od 1 marca 2017 r. urzędy skarbowe otrzymały dodatkowe zadania i zostały włączone do nowej, bardziej scentralizowanej struktury Krajowej Administracji Skarbowej.

Dwuznaczny uśmiech światowej gospodarki

Kolejny, pełny rok działania w KAS już nie przyniósł aż takich wpływów. W 2018 r. na każdą kontrolę pozytywną średnio przypadło niespełna 199 tys. zł, kiedy w 2017 r. było to aż 216 tys. zł. Dla porównania w 2016 r. było to prawie 107 tys. na kontrolę pozytywną (w sumie 3,5 mld zł), a w 2015 r. 75 tys. na kontrolę pozytywną (w sumie niecałe 3,1 mld zł).

Ubiegłoroczne 4,5 mld zł dodatkowych wpływów do budżetu to efekt wydanych decyzji, wpłat dokonanych w związku z kontrolami oraz złożonych korekt (w tym dokonywanych na skutek zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli).

Liderem pod względem wyników finansowych kontroli były stołeczne urzędy skarbowe. Pozyskały one dodatkowo dla budżetu kwotę 1,6 mld zł, uzyskując średnio 552 tys. zł na kontrolę pozytywną. Najlepszy był II Mazowiecki US w Warszawie, który – jako wyspecjalizowany – zajmuje się tylko większymi podatnikami. Uzyskał on dodatkowy przypis na kwotę prawie 313 mln zł (średnio prawie 3,3 mln zł na każdą kontrolę pozytywną).

Skuteczna egzekucja, lecz wolniejsza windykacja

Lepiej niż rok wcześniej urzędy skarbowe wypadły pod względem skuteczności egzekucji, ale gorzej jeśli chodzi o czas podejmowania działań windykacyjnych.

W 2018 r. liczba tytułów wykonawczych załatwionych do liczby tytułów do załatwienia wyniosła 45 proc. we wszystkich jednostkach. Rok wcześniej było to 43 proc., a dwa lata wcześniej udało się załatwić 46 proc. tytułów.

W tej kategorii najlepsze okazały się urzędy skarbowe podległe IAS w Opolu i Gdańsku (53 proc.). Najsłabsze były natomiast urzędy podlegające IAS w Rzeszowie (37 proc.).

Urzędy skarbowe wolniej niż rok wcześniej podejmowały działania windykacyjne. Średni czas, liczony od daty, kiedy możliwe jest podjęcie działań windykacyjnych do momentu wystawienia upomnienia lub tytułu wykonawczego, wynosił 37 dni. W dwóch poprzednich latach urzędy skarbowe potrzebowały na to o 7 dni mniej.

W 2018 r. pod względem szybkości działań egzekucyjnych wyróżniły się urzędy skarbowe podległe izbie białostockiej (średnio 24 dni). Najwięcej czasu na podjęcie egzekucji potrzebowały natomiast jednostki podległe izbie w Poznaniu (średnio 53 dni).

Podatników przybywa, liczba pracowników maleje

Dane pokazują też, że z roku na rok maleje liczba pracowników w urzędach skarbowych, natomiast przybywa podatników do obsługi.

W ubiegłym roku liczba etatów we wszystkich 400 urzędach skarbowych wynosiła 34,5 tys., a podatników było prawie 19 mln. Rok wcześniej na 35,2 tys. pracowników przypadało niespełna 18,13 mln podatników. Z kolei w 2016 r. niespełna 17,9 mln podatników obsługiwało 35,6 tys. pracowników urzędów skarbowych.