Podzielona płatność w VAT rodzi w firmach obawy o płynność. MF chce im dać większe pole manewru i możliwość opłacania z rachunku VAT innych danin, np. składek ZUS.
Obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności w VAT może stać się faktem od lipca. Zgodę Brukseli już mamy. Akceptacja reszty państw UE powinna być formalnością. – Split payment obejmie branże podatne na nadużycia w podatku VAT, czyli w szczególności: obrót paliwem, złomem, elektroniką, metalami szlachetnymi, stalą i częściami samochodowymi – mówi DGP minister finansów Teresa Czerwińska. Zapowiada, że MF zamierza zaoferować firmom udogodnienia, i to takie, o które przedsiębiorcy apelowali już przy dobrowolnym mechanizmie. Chodzi o możliwość regulowania ze specjalnego konta VAT nie tylko podatku, ale także innych danin, np. składek na ZUS. To powinno do pewnego stopnia uspokoić obawy o płynność w firmach.
We wprowadzonym w lipcu 2018 r. mechanizmie skarbówka widziała jedno z najpotężniejszych narzędzi uszczelniających system podatkowy. Split payment na razie jest dobrowolny, ale resort finansów od początku starał się, by dla niektórych branż stał się obligatoryjny. I dostał już w tej sprawie zielone światło z Komisji Europejskiej. Teraz zamierza załatwić sprawę w ekspresowym tempie.