Niezmiennie wyższa stawka VAT, niewielki wzrost kwoty wolnej od podatku mimo wzrostu płac i znacznie wyższe składki ZUS. Tak zmieniał się system podatkowy przez ostatnie 10 lat. By jednak ocenić, czy otoczenie gospodarcze bardziej sprzyja polskiemu przedsiębiorcy niż sprzed dekady, nie należy zapominać o innych wskaźnikach makroekonomicznych, które mają na nie wpływ.

Porównania obciążeń przeciętnego podatnika dziś i dekadę temu zalały sieć w ramach internetowej akcji #10yearschallenge. Internauci podsumowując ostatnią dekadę w podatkach piszą o niezmienionej kwocie wolnej od podatku (na poziomie 3091 zł). Choć ta w rzeczywistości wzrosła w ostatnich latach do 8000 zł, dla większości podatników fakt ten jest bez znaczenia. Wyższa kwota wolna dotyczy jedynie tych podatników, którzy na zasadzie degresji zarabiają mniej niż 8 tys. zł rocznie. Jeśli zaś w 2018 roku zarobili mniej niż 13 tys. zł, ale więcej niż 8 tys., kwota wolna będzie maleć do 3091 zł. Zauważono także rosnące koszty prowadzenia biznesu. Dziś suma składek na ubezpieczenia zdrowotne, społeczne i składki na Fundusz Pracy wynosi 1316,97 zł. 10 lat temu suma tych składek nie przekraczała 850 zł.

Wnioski? Na pozór nasuwają się same. Czy to jednak wystarczy, by odpowiedzieć na pytanie, czy dzisiejszy system podatkowy bardziej sprzyja lub gnębi firmy niż 10 lat temu?