Ani panele słoneczne, ani ogniwa fotowoltaiczne nie zostały wymienione w katalogu budowli. Nie mają też z nimi nic wspólnego. Nie można więc żądać od nich podatku od nieruchomości – orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła spółki, która zamierza zbudować farmę fotowoltaiczną. Będą się na nią składać panele zamontowane na stołach konstrukcyjnych, które są połączone ze sobą siecią kabli (biegnących pod gruntem). Elementami farmy są też przetwornice i transformatory. Stoły konstrukcyjne są zamocowane do słupów wbijanych do ziemi. Pozostałe elementy są wymienne i nie są związane z gruntem.
Spór dotyczył tego, które elementy będą objęte podatkiem od nieruchomości. Spółka uważała, że tylko części budowlane, a więc tylko słupy związane z gruntem. Wskazywała, że pozostałe elementy, w tym panele fotowoltaiczne, nie są budowlami, zatem nie ma od nich podatku. Argumentowała, że są to urządzenia wymienne, które można w każdej chwili zdemontować.
Reklama
Burmistrz miasta uważał natomiast, że panele fotowoltaiczne należy traktować jako element sieci elektroenergetycznej. Farma będzie bowiem do niej podłączona po zakończeniu inwestycji. Łącznie z pozostałymi elementami, w tym panelami fotowoltaicznymi i systemem mocowania do gruntu, będzie stanowiła całość techniczno-użytkową. Cała więc będzie budowlą, od której spółka musi płacić podatek od nieruchomości – stwierdził burmistrz. Uważał, że nie można rozbijać części farmy na budowlane i niebudowlane.
Tego samego zdania był WSA w Szczecinie. Powołał się on na definicję obiektu budowlanego w rozumieniu art. 3 pkt 1 prawa budowlanego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1202), do którego odwołuje się ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. Zgodnie z definicją, obiekt budowlany to m.in. budowla stanowiąca całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami. Skoro więc farma fotowoltaiczna stanowi całość techniczno-użytkową, to jest budowlą – stwierdził WSA. Składają się na nią wszystkie elementy, w tym urządzenia, instalacje i elementy konstrukcyjne, bo wszystkie są zintegrowane. W ocenie WSA, nie ma znaczenia, że urządzenia techniczne mogą być zdemontowane i przeniesione w inne miejsce.
Innego zdania był jednak NSA. Sędzia Alina Rzepecka wyjaśniła, że przy ocenie, czy dany obiekt jest budowlą, nie wystarczy odwołanie do definicji obiektu budowlanego (art. 3 pkt 1 prawa budowlanego). Trzeba sięgnąć przede wszystkim do definicji budowli wskazanej w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem za budowlę można bowiem uznać jedynie obiekty wskazane w katalogu budowli. Takie podejście jest też zgodne z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2011 r. (sygn. akt P 33/09).
– Ani panele, ani ogniwa fotowoltaiczne nie zostały wymienione w katalogu budowli. Nie mają też z nimi nic wspólnego – podkreśliła sędzia Alina Rzepecka. Zdaniem NSA znaczenie ma również to, że panele i inne urządzenia można łatwo zdemontować. Dlatego opodatkować można jedynie części budowlane farmy wiatrowej.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 18 grudnia 2018 r., sygn. akt II FSK 1275/18.