Wynagrodzenie za nabycie wierzytelności, które płaci bankowi fundusz sekurytyzacyjny, nie jest przychodem dla banku – orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła banku, który po nieskutecznej egzekucji swoich należności odpisał wierzytelności jako nieściągalne i zaliczył do kosztów podatkowych na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 25 i ust. 2 ustawy o CIT. Następnie chciał sprzedać część wierzytelności funduszowi sekurytyzacyjnemu. Spytał dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie, czy otrzymane w zamian wynagrodzenie będzie dla niego przychodem.
Nie uzyskał jednak interpretacji w ustawowym, trzymiesięcznym terminie. Do obrotu prawnego weszła więc tzw. milcząca interpretacja, uznająca stanowisko banku za poprawne. Wynikało z niego, że sprzedaż wierzytelności kredytowych funduszowi nie jest dla banku przychodem, zgodnie z art. 12 ust. 4 pkt 15 lit. c ustawy o CIT. Przychód nie powstaje również dlatego, że wynagrodzenie nie jest skutkiem spłaty wierzytelności, tylko innej czynności dokonanej w wyniku braku takiej spłaty.
Reklama
Minister finansów zmienił jednak tę interpretację. Przypomniał, że zasadniczo udzielenie przez bank kredytu (pożyczki) nie jest kosztem uzyskania przychodów, a ich spłata nie jest przychodem podatkowym (art. 12 ust. 4 pkt 1 u.p.d.o.p.). Przy sekurytyzacji kredytów (pożyczek) zostają one spłacone przez fundusz sekurytyzacyjny. Dlatego przychód nie powstaje tu na innej podstawie – art. 12 ust. 1 pkt 15 lit. c tiret pierwsze – do wysokości niespłaconej części udzielonych kredytów (pożyczek).
Co innego jednak, gdy podatnik odpisał wierzytelności jako nieściągalne i zaliczył je do kosztów uzyskania przychodów, a następnie sprzedał – stwierdził minister. Uznał, że w takiej sytuacji bank otrzymuje zwrot kredytu (pożyczki) od funduszu sekurytyzacyjnego, a nie od kredytobiorcy (pożyczkobiorcy). Zdaniem ministra operacja ta nie jest neutralna podatkowo. W efekcie wynagrodzenie banku ze zbycia kredytów (pożyczek), traktowanych jako zwrócone spłaty kredytów (pożyczek) uprzednio zaliczonych do kosztów podatkowych, jest przychodem – stwierdził minister.
Nie zgodziły się z tym sądy. Uznały, że do przychodów nie zalicza się kwoty, jaką fundusz sekurytyzacyjny płaci bankowi za wierzytelności z tytułu kredytów odpisanych jako nieściągalne i zaliczonych do kosztów – do wysokości niespłaconej części udzielonych kredytów (pożyczek).
Uzasadniając wyrok NSA, sędzia Grażyna Nasierowska dodała, że minister błędnie uznał, że fundusz sekurytyzacyjny zwraca wierzytelności. Jest wręcz przeciwnie – nabywa je, płacąc za nie określoną cenę. Bank z kolei je sprzedaje. Zwrot wierzytelności dotyczy natomiast kredytobiorcy. Wynagrodzenie za wierzytelności nie jest przychodem banku.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 15 listopada 2018 r., sygn. akt II FSK 3421/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia