Nabywca telefonów komórkowych, który zapłacił sprzedawcy kwotę netto, może mieć pokusę, aby nie wpłacić VAT do urzędu i sprzedać urządzenie na rynku za niższą cenę – przyznał wiceminister finansów Filip Świtała w odpowiedzi na interpelację poselską.
Dodał jednak zarazem, że nie można wyciągać jednoznacznych wniosków co do skuteczności odwrotnego obciążenia. W różnych branżach wygląda to bowiem różnie. Inne są skutki mechanizmu reverse chargé w branży stalowej, złomowej i metali nieżelaznych, a inne w elektronicznej.
W trzech pierwszych, po objęciu ich odwrotnym obciążeniem, nastąpił spadek dochodów budżetowych – poinformował wiceminister Świtała. Podatnikami są bowiem nabywcy wyrobów stalowych, a są to z reguły podmioty z innych branż. Dane pokazują więc spadek wpływów do budżetu państwa z trzech branż o ok. 800–900 mln zł rocznie w latach 2014–2016 i prawie 700 mln zł w 2017 r. Nie uwzględniają one natomiast VAT wpłaconego przez nabywców.
Reklama
Inaczej sytuacja wygląda w branży elektronicznej, gdzie nabywcami są zwykle podmioty detaliczne, również zajmujące się handlem elektroniką. W tej branży wprowadzenie odwrotnego obciążenia spowodowało wzrost wpływów do budżetu państwa. O ile w 2014 r. zwroty przewyższały wpływy o prawie 42 mln zł (czyli budżet oddawał więcej VAT, niż dostawał), o tyle w 2015 r. (wprowadzenie mechanizmu na elektronikę) wpływy budżetowe skoczyły do prawie 900 mln zł. W kolejnych latach były one jeszcze wyższe – w 2016 r. wyniosły 1,2 mld zł, a w 2017 r. – prawie 1,5 mld zł – poinformował wiceminister.
Zwrócił jednak uwagę, że liczby te nie dają pełnego obrazu sytuacji w branży elektronicznej.
– Generalnie mechanizm odwrotnego obciążenia VAT jest nastawiony na eliminację oszustw typu karuzelowego, natomiast głębsza analiza prowadzi do wniosku, że sam w sobie może być przyczyną powstawania nieprawidłowości nowego rodzaju i w efekcie rozrostu szarej strefy. Mechanizm ten może być wręcz wykorzystywany do dokonywania oszustw – stwierdził Filip Świtała.
Wyjaśnił, że nieuczciwy podmiot (nabywca) może kupić telefony bez VAT, a następnie nie wywiązać się z obowiązku wpłaty podatku do urzędu skarbowego. Następnie może sprzedać telefony w szarej strefie, bez podatku, a więc taniej niż uczciwe podmioty, które rozliczają VAT od zakupionych urządzeń.
Wiceminister Świtała potwierdził, że Ministerstwo Finansów planuje zastąpić obowiązkowy w niektórych branżach mechanizm odwrotnego obciążenia mechanizmem podzielonej płatności VAT (dziś obowiązuje on na zasadzie dobrowolności). W tej sprawie potrzebna będzie jednak zgoda Komisji Europejskiej.
Odpowiedź z 5 listopada 2018 r. wiceministra finansów Filipa Świtały na interpelację poselską nr 26859