Będzie można powszechnie, a nie tylko dla wybranych towarów, stosować mechanizm odwrotnego obciążenia. A także wprowadzić niższą stawkę VAT na e-booki i elektroniczne gazety.
Ministerstwo Finansów chce jak najszybciej przedstawić propozycję zmian, która będzie zakładać obniżenie stawek VAT na publikacje elektroniczne. Liczę, że to bardzo potrzebne i korzystne rozwiązanie wejdzie w życie jak najszybciej, już na początku 2019 r. – poinformowała DGP minister finansów Teresa Czerwińska.
Niezależnie od tego unijny fiskus, celnicy i inne służby wymienią się z administracjami innych krajów UE m.in. informacjami o importowanych towarach (np. z Chin), numerach rejestracyjnych samochodów i przestępcach wyłudzających VAT. Poprawione zostaną również niektóre dzisiejsze przepisy dotyczące transakcji wewnątrzwspólnotowych.
Reklama
Na każdą z tych zmian zgodziła się wczoraj rada unijnych ministrów finansów (Rada do Spraw Gospodarczych i Finansowych, z ang. ECOFIN). Decyzja należy jeszcze do Rady UE, ale to już tylko formalność.
Szczególnie istotne jest przyzwolenie na obniżkę stawki VAT na elektroniczne publikacje oraz zgoda na powszechne odwrotne obciążenie. Projekty, które to zakładają, były przez długi czas blokowane. Za tym drugim szczególnie mocno lobbowali Czesi i Austriacy, ale spotykali się z niechęcią unijnych partnerów. W zamian więc konsekwentnie wetowali projekt zmiany stawek na e-booki i elektroniczne gazety. Niewykluczone, że zmiany te wejdą w życie już w 2019 r. Pozostałe miałyby obowiązywać od 2020 r.

Reklama

Flirt z odwrotnym obciążeniem

Dziś państwa członkowskie mogą wprowadzić odwrotne obciążenie tylko za zgodą Brukseli, czasowo i jedynie na ściśle określone towary i usługi.
Po wejściu w życie nowelizacji dyrektywy VAT mogłyby stosować odwrotne obciążenie dla każdej transakcji krajowej przekraczającej próg 17,5 tys. euro. Nadal jednak trzeba byłoby prosić o zgodę KE. We wniosku należałoby udowodnić, że:
1) poziom luki w VAT (różnica między podatkiem, który powinien trafić do budżetu, a faktycznie zebranym) jest wyższy o 5 pkt proc. od mediany takiej luki w całej UE;
2) przestępstwa karuzelowe w danym kraju odpowiadają za co najmniej 25 proc. luki w VAT;
3) obowiązujące do tej pory rozwiązania zawiodły w walce z przestępstwami karuzelowymi.
Bruksela będzie mogła cofnąć swoją zgodę natychmiast, gdy okaże się, że przestępcy z państwa, które tę zgodę otrzymało, przenieśli się do innego państwa i tam zaczęliby wyłudzać duże kwoty VAT.
Powszechne odwrotne obciążenie nie będzie mogło obowiązywać dłużej niż do 30 czerwca 2022 r.

Poprawki do dzisiejszych przepisów

Założenie jest bowiem takie, żeby w drugiej połowie 2022 r. obowiązywał, zapowiadany od wielu już lat, definitywny system opodatkowania transakcji wewnątrz wspólnotowych, w którym sprzedawca z jednego państwa rozliczałby w nim transakcję według reguł panujących w kraju nabywcy.
Niezależnie od tego ECOFIN zgodził się wczoraj na pakiet quick fix, czyli wprowadzenie od początku 2020 r. poprawek do obecnych reguł. Uproszczą one przepisy dotyczące m.in. magazynów konsygnacyjnych, transakcji łańcuchowych i formalnych warunków dotyczących transakcji wewnątrzwspólnotowych.

Elektroniczne książki i gazety

ECOFIN zgodził się także na obniżkę VAT na elektroniczne książki i gazety do stawki stosowanej przy sprzedaży ich papierowych odpowiedników.
Obecnie sprzedaż publikacji cyfrowej jest traktowana jako świadczenie usług elektronicznych, a te muszą być rozliczane według stawki podstawowej VAT.
Zmianę chwali minister finansów Teresa Czerwińska. Uważa, że wpłynie ona pozytywnie na rozwój rynku książki, publikacji (w tym badawczo-naukowych), zwiększy legalny zasób książek cyfrowych i zapobiegnie rozwojowi piractwa internetowego.
Wczorajsza decyzja będzie jednak czasowa (do 2022 r.). Równolegle trwają prace nad innym projektem dyrektywy, który pozwoli krajom unijnym na więcej swobody we wprowadzaniu stawek obniżonych dla wszystkich towarów i usług.

Sprawna wymiana informacji

Ostatnią przyjętą wczoraj nowością jest projekt, który ma usprawnić obieg informacji między władzami podatkowymi i celnymi krajów unijnych. W ramach sieci Eurofisc ma powstać portal, w którym automatycznie będą gromadzone wszelkie dane o przestępcach VAT (przede wszystkim o zorganizowanych grupach przestępczych). Ma to pozwolić na lepszą analizę ryzyka wyłudzenia VAT.
Powstaną też międzynarodowe jednostki kontrolne, w ramach których polscy i niemieccy urzędnicy będą np. wspólnie ścigać oszustów (przede wszystkim działających w sektorze e-commerce).
Fiskus podzieli się też wiedzą z innymi służbami: Europolem, Europejskim Urzędem ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), biurem Prokuratury Europejskiej.
Wszystko to ma przede wszystkim pozwolić na sprawną walkę z oszustwami azjatyckimi, czyli zalewem towarów chińskich, które trafiają na terytorium UE bez odprawy celnej, a potem w ramach tzw. procedury 42 trafiają bez rozliczenia VAT do innego państwa członkowskiego (bardzo często jest to Polska i funkcjonujące u nas centrum handlowe w Wólce Kosowskiej).
Zakłada się też, że w 2020 r. znikną oszustwa w handlu nowymi samochodami. Urzędnicy otrzymają dostęp do baz z danymi o samochodach używanych w każdym z krajów UE. Dziś przestępcy deklarują, że pojazd jest używany, aby zapłacić podatek nie od wartości auta, a od uzyskanej marży (najczęściej oznacza to brak daniny).