Użytkownicy samochodów elektrycznych nie zaliczą do kosztów podatkowych planowanych 30 tys. euro odpisów amortyzacyjnych. Ministerstwo Finansów ma już dla nich lepszą propozycję.
Reklama



Wynika ona z uzasadnienia do najnowszego projektu nowelizacji ustaw o PIT, CIT i ordynacji podatkowej. Jak już informowaliśmy, resort finansów zaproponował w nim podwyższenie limitu podatkowej amortyzacji samochodów osobowych z dzisiejszych 20 tys. euro do 150 tys. zł. Taka podwyżka ma dotyczyć zarówno wartości początkowej auta, jak i jego wartości przyjętej dla celów ubezpieczeniowych.
W styczniu br. Sejm uchwalił w tym samym zakresie inną preferencję dla użytkowników aut elektrycznych. Zdecydował, że limit amortyzacji wyniesie dla nich 30 tys. euro. Preferencja ta znalazła się w obowiązującej już od 22 lutego br. ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz.U. z 2018 r. poz 317 ze zm.).
Ciągle jednak użytkownicy aut elektrycznych nie mogą z niej korzystać, bo zgodę na nią musi wyrazić jeszcze Komisja Europejska. Powinna ocenić, czy rząd nie udziela w ten sposób niedozwolonej pomocy publicznej. Do tej pory KE nie wydała takiej zgody.
W najnowszym projekcie zmian Ministerstwo Finansów poinformowało jednak, że wniosek o notyfikację będzie bezprzedmiotowy. Przy obecnym kursie złotego 30 tys. euro dla aut elektrycznych wynosiłoby bowiem mniej niż zaproponowane teraz 150 tys. zł dla wszystkich podatników.
Etap legislacyjny
Projekt nowelizacji ustaw o PIT, CIT, ordynacji podatkowej i innych ustaw – w konsultacjach publicznych