Reklama
Chodzi o ograniczenia kosztowe, które weszły w życie z początkiem 2018 r.
Jedno jest związane z kosztami finansowania dłużnego, czyli finansowania pozyskiwanego od wszystkich podmiotów, nie tylko powiązanych (art. 15c ustawy o CIT). W szczególności są to: odsetki od pożyczek i kredytów, opłaty, prowizje, premie, część odsetkową raty leasingowej, kary i opłaty za opóźnienie w zapłacie zobowiązań, koszty zabezpieczenia zobowiązań (art. 15c ust. 12).
Drugi limit dotyczy usług niematerialnych (np. doradczych, badania rynku, reklamowych, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, ubezpieczeń), ale tylko wtedy, gdy są one kupowane od podmiotów powiązanych (art. 15e ustawy o CIT).
W obu przypadkach nie są limitowane koszty do 3 mln zł rocznie. I tak też miałoby pozostać po wejściu w życie zmian.
Limitowana jest natomiast i będzie nadwyżka. W odniesieniu do kosztów finansowania dłużnego limit zmniejszy się z 30 proc. do 20 proc. podatkowej EBITDA. Z kolei w odniesieniu do usług niematerialnych – wzrośnie z 5 proc. do 10 proc. podatkowej EBITDA.
Zmniejszenie limitu kosztów finansowania dłużnego ma na celu dalsze uszczelnianie – napisało Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do projektu.
Łukasz Kowalski, doradca podatkowy WTA Warmiński Tax Attorneys, zwraca uwagę na to, że resort nie zdecydował się na żadne inne zmiany dotyczące wyliczania obu wskaźników. Tymczasem – jak podkreśla ekspert – obliczanie limitów już dziś jest skomplikowane i wzmagałoby uproszczeń.
Etap legislacyjny
Pojekt ustawy o zmianie ustawy o PIT, ustawy CIT oraz niektórych innych ustaw – w konsultacjach