Kara za pozostawienie pojazdu na parkingu po upływie doby parkingowej jest opodatkowana. To nic innego jak opłata za niedozwolone używanie – orzekł NSA.
Spór w tej sprawie toczył z fiskusem warszawski Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM), który w ramach swoich zadań zarządza parkingami działającymi w systemie Parkuj i Jedź (Park & Ride). Parkingi te są uzupełnieniem systemu transportu zbiorowego, bo mając bilet komunikacji miejskiej, można zostawić na parkingu swój pojazd i przesiąść się do autobusu, tramwaju, metra czy pociągu.
Opłata za dobę parkingową (22 godz.) wynosi 100 zł, ale osoby, które mają bilet na komunikację miejską, mogą być z niej zwolnione. W regulaminie (stanowiącym załącznik do uchwały rady miasta) określono kary za: zgubienie biletu parkingowego, pozostawienie pojazdu na parkingu po upływie doby parkingowej lub poza miejscem wyznaczonym do parkowania, niezastosowanie się do polecenia osób kontrolujących. ZTM uważał, że wszystkie one są bez VAT.
Reklama
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie potwierdził, że większość z nich jest nieopodatkowana, bo rzeczywiście mają one charakter sankcji. Nie zgodził się jednak z ZTM, że bez VAT jest również kara za pozostawienie pojazdu na parkingu po upływie doby parkingowej. Stwierdził, że to zwykła usługa objęta podatkiem. Przypomniał, że świadczenie usług to również zobowiązanie się do zaniechania działania bądź tolerowania czynności lub sytuacji. Skoro ZTM zgadza się na pozostawienie pojazdu w zamian za dodatkową opłatę, to świadczy usługę za wynagrodzeniem – stwierdził fiskus.
ZTM argumentował, że na parkingu obowiązuje zakaz parkowania poza dobą parkingową. Karę wprowadzono po to, aby zapobiec traktowaniu parkingu jako osiedlowego, czynnego cały czas, bez żadnych ograniczeń. Ponadto konieczna jest przerwa technologiczna, aby można było posprzątać – tłumaczył ZTM. Podkreślał, że w jego interesie nie leży zarabianie na karach. I wygrał przed WSA w Warszawie.

Reklama
Sąd nie zgodził się z fiskusem, że po upływie doby parkingowej zawarta zostaje kolejna umowa parkingowa, na którą ZTM wyrażałby choćby dorozumianą zgodę.
– Wręcz przeciwnie, w regulaminie parkingu wyraźnie napisano, że umowa najmu kończy się wraz z upływem doby parkingowej, a pozostawienie samochodu po jej upływie skutkuje naliczeniem kary, a nawet usunięciem pojazdu – podkreślił sąd.
Inaczej orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Uznał, że opłaty za zbyt długie pozostawienie pojazdu wadliwie nazwano karami. W rzeczywistości jest to wynagrodzenie za niedozwolone korzystanie z parkingu.
Sędzia Janusz Zubrzycki zwrócił uwagę, że parking jest obiektem użyteczności publicznej, z którego można korzystać w sposób dozwolony regulaminem lub nie. Klient może pokazać bilet komunikacji miejskiej i dzięki temu uniknąć opłaty parkingowej, może też ją po prostu zapłacić, a jeśli go na to stać, wolno mu pozostawić pojazd po godzinach – stwierdził sędzia. Zgodził się z tym, że dodatkowe 100 zł ma charakter dyscyplinujący, ale – jak podkreślił – nie jest to kara, tylko wynagrodzenie pobierane przez miasto za świadczenie usługi.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 21 czerwca 2018 r., sygn. akt I FSK 954/16.