Komisja Nadzoru Finansowego wyjaśnia, czy członkowie komitetów audytu mają odpowiednią wiedzę z rachunkowości lub badania sprawozdań i czy są niezależni od podmiotu, w którym działają.
Do końca listopada ubr. wszystkie jednostki zainteresowania publicznego (np. spółki giełdowe i banki) musiały przekazać KNF ankiety na temat komitetów. Ma to związek z ustawą o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym (Dz.U. z 2017 r. poz. 1089), która weszła w życie 21 czerwca 2017 r. Przepisy te zobowiązały jednostki zaufania publicznego (JZP) do utworzenia lub dostosowania składów komitetów audytu do nowych wymogów. Czas na to był do 21 października 2017 r.
Komitety są odpowiedzialne za nadzór nad sprawozdawczością finansową JZP. Są powoływane przez członków rady nadzorczej (spośród jej członków). W niektórych przypadkach (np. mniejszych JZP) funkcje te może wykonywać sama rada nadzorcza.
Reklama
– Z dotychczas przeanalizowanych ankiet wynika, że większość JZP prawidłowo powołała komitet audytu lub powierzyła jego funkcje radzie nadzorczej – wyjaśniła Beata Baluta, dyrektor departamentu nadzoru ubezpieczeniowego urzędu KNF.
W większości podmiotów zostały też przyjęte procedury, które powinien opracować komitet audytu. Część JZP poinformowała, że stanie się to w najbliższym czasie.
KNF ustaliła natomiast, że w dużej liczbie JZP nie zostały wystarczająco potwierdzone wiedza i umiejętności w zakresie rachunkowości lub badania sprawozdań finansowych. Ustawa wymaga, aby miał je przynajmniej jeden członek komitetu audytu. KNF będzie to teraz wyjaśniać.
Komisja zbada również, czy niezależni członkowie utrzymują istotne stosunki gospodarcze z JZP lub jednostką z nią powiązaną. Tego zabrania ustawa.
KNF za nieprawidłowości może nałożyć kary. Sankcje mogą dotknąć zarówno JZP (do 10 proc. przychodów), jak i konkretne osoby, np. członków rady nadzorczej (do 250 tys. zł). Karą może też być np. zakaz pełnienia funkcji przez członka rady nadzorczej maksymalnie na 3 lata.