Może się wydawać, że mamy system podatkowy gwarantujący obywatelom sprawiedliwą redystrybucję gospodarczego wzrostu. Nic bardziej mylnego.
Pracownik zarabiający u nas średnią krajową dostaje na rękę, według raportu PwC, zaledwie 71 proc. dochodów brutto. Natomiast osoba, która prowadzi jednoosobową działalność biznesową i inkasuje każdego miesiąca 100 tys. zł, odda fiskusowi tylko 20 proc. tego, co zarabia. Tak wygląda dziś podatkowa sprawiedliwość w Polsce.
Jak to możliwe, że partia, która wprowadziła program 500+ oraz odwołuje się do solidarności społecznej, nawet na moment nie zająknie się nad reformą systemu podatkowego – poza umiarkowanym podniesieniem kwoty wolnej, które jest kroplą w morzu potrzeb?