Na to wygląda, a wszystko za sprawą ciekawej i kontrowersyjnej zarazem propozycji nowelizacji ordynacji podatkowej. Znalazła się ona w opublikowanym niedawno projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym.
Niedawno opublikowany został projekt „ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym”. Jednym z proponowanych rozwiązań podatkowych jest wprowadzenie zasady, że w przypadku, gdy zostanie wydana interpretacja indywidualna w wyniku wykonania wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego zapadłego w sprawie konkretnego podatnika, minister finansów będzie miał obowiązek – i to z urzędu – wydania interpretacji ogólnej.[ramka]
Projektowany art. 14a par. 3a ordynacji podatkowej
W przypadku gdy w wyniku wykonania wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wydana zostanie interpretacja indywidualna rozbieżna z uprzednio wydanymi interpretacjami indywidualnymi w takich samych stanach faktycznych lub zdarzeniach przyszłych oraz w takim samym stanie prawnym, minister właściwy do spraw finansów publicznych wydaje z urzędu interpretację ogólną.
Reklama
Celem tego rozwiązania ma być – jak czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy – wyeliminowanie „rozbieżności w orzecznictwie sądowym i będących ich odbiciem rozbieżności w interpretacjach wykonujących wyroki sądów”. Jednak ani w projektowanym przepisie (art. 14a par. 3a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 201 ze zm.), ani w uzasadnieniu do nowelizacji nie zapisano wprost, że w takich przypadkach interpretacja ogólna powinna uwzględniać stanowisko NSA wyrażone w sprawie konkretnego podatnika. Warto więc już na etapie przyszłych prac legislacyjnych doprecyzować omawiany przepis, aby nie doprowadzić potencjalnie do wyeliminowania instytucji interpretacji indywidualnych, a w konsekwencji również do pozbawienia podatników ochrony, którą zapewniają im obecne przepisy.

Reklama
Z analizy projektowanej regulacji wynika, że potencjalnie już jeden wyrok NSA ma generować po stronie ministra finansów obowiązek wydawania interpretacji ogólnej. W związku z tym warto przeanalizować, co hipotetycznie mogłoby się stać, gdyby interpretacja ogólna była wręcz odwrotna od stanowiska NSA wyrażonego w jednostkowej sprawie konkretnego podatnika.
W przypadku gdy przedstawiony we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe odpowiadają zagadnieniu będącemu przedmiotem interpretacji ogólnej, wydaje się postanowienie o stwierdzeniu bezprzedmiotowości wniosku (art. 14b par. 5a ordynacji podatkowej). Przepis ten oznacza w praktyce tyle, że jeśli dana kwestia została już przez ministra finansów raz rozstrzygnięta w interpretacji ogólnej, to na wniosek podatnika nie zostanie wydana interpretacja indywidualna. Co więcej, funkcjonowanie w obrocie prawnym interpretacji ogólnej powoduje, że z urzędu może zostać stwierdzone wygaśnięcie wszelkich interpretacji indywidualnych, jeżeli są one niezgodne z interpretacją ogólną wydaną w takim samym stanie prawnym (art. 14e par. 1a pkt 2 ordynacji podatkowej). Dodatkowo interpretacje ogólne prawa podatkowego wydawane przez ministra finansów nie podlegają zaskarżeniu.
W skrajnym wypadku wprowadzenie projektowanego rozwiązania mogłoby zatem oznaczać, że wskutek wydania interpretacji ogólnej znikają z obrotu prawnego interpretacje indywidualne dotyczące tej samej kwestii (albo przez stwierdzenie wygaśnięcia interpretacji dotychczas wydanych, albo przez odmowę wydania nowych). Z kolei naturalną konsekwencją braku interpretacji indywidualnych w obrocie prawnym będzie również brak orzeczeń sądowych odnoszących się do danej kwestii.
Wówczas mógłby zostać osiągnięty cel projektowanej nowelizacji, czyli wyeliminowanie „rozbieżności w orzecznictwie sądowym i będących ich odbiciem rozbieżności w interpretacjach wykonujących wyroki sądów”. Tylko, czy faktycznie o taką właśnie eliminację chodziło projektodawcy?
Wprawdzie w interpretacjach ogólnych minister finansów ma obowiązek uwzględniać orzecznictwo sądów (art. 14a par. 1 ordynacji podatkowej), jednak jeden wyrok to przecież jeszcze nie orzecznictwo. Jednocześnie, zgodnie z tym przepisem, interpretacje ogólne mają na celu „zapewnienie jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego przez organy podatkowe”. I niewątpliwie cel ten projektowane zmiany przybliżają. Niemniej jednak warto się upewnić, że projektowane rozwiązanie doprowadzi do zgodności praktyki organów podatkowych kształtowanej przez ministra finansów w interpretacjach ogólnych z orzecznictwem sądowym.
Uwzględniając powyższe uwagi, proponowana nowelizacja w obecnym kształcie może jednak oznaczać, że podatnicy nie będą mogli już więcej liczyć na ochronę wynikającą z posiadanych interpretacji indywidualnych (por. art. 14k ordynacji podatkowej).
Skoro nie taka była intencja projektodawcy, cenne byłoby, aby podczas prac parlamentarnych nad projektem nowelizacji doprecyzować dodawany przepis tak, by przedsiębiorcy mogli spać spokojnie. Wówczas rozwiązanie to będzie dla nich prawdziwym uproszczeniem.