Eksperci są sceptyczni. – Polski system podatkowy jest tak bardzo skomplikowany, że nawet relatywnie duża liczba zmian tylko w niewielkim stopniu poprawi płynność finansową i obciążenia administracyjne firm – mówi Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton. Zwraca uwagę na to, że równolegle z projektami deregulacyjnymi wprowadzane są nowe obowiązki administracyjne, takie jak te związane z Krajowym Systemem e-Faktur (KSeF) czy JPK_CIT. (patrz komentarz w ramce).
Przypomnijmy, że ubiegłoroczną deregulację w podatkach zapoczątkował zespół przedsiębiorców i ekspertów pod kierownictwem Rafała Brzoski w ramach działań „SprawdzaMY – Inicjatywa Przedsiębiorców dla Polski”. Potem rząd dołożył jeszcze własne pomysły.
Co nie weszło?
Jedna z ważniejszych zmian nie ma już szans na wejście w życie. Chodzi o sześciomiesięczne vacatio legis dla nowelizacji podatkowych. Projekt utknął w Sejmie. Inną zmianę – obniżenie grzywien za przestępstwa o charakterze formalnym – zawetował prezydent.
W ordynacji podatkowej
Od 4 listopada 2025 r. obowiązują zmiany wprowadzone do ordynacji podatkowej dwiema nowelizacjami z 12 września 2025 r. (Dz.U. poz. 1414 i 1417). Jedna z nich rozszerzyła zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika (łac. in dubio pro tributario). Obecnie zasada ta dotyczy nie tylko wątpliwości co do stanu prawnego, ale też stanu faktycznego. Szczegółowo pisaliśmy o nich w artykule „Nie ma pewności czy zmiany w ordynacji podatkowej przyniosą korzyści podatnikom”.
- To jedna z ważniejszych zmian deregulacyjnych dla podatników, ale za wcześnie mówić o jej skutkach - mówi Michał Goj, partner w zespole postępowań podatkowych i sądowych EY. Spodziewa się, że skutki zobaczymy dopiero na etapie sporów podatników z fiskusem w sądach administracyjnych.
Druga nowelizacja wprowadziła ograniczenia w naliczaniu odsetek za zwłokę, gdy kontrola podatkowa albo celno-skarbowa nie zakończy się w ciągu sześciu miesięcy od dnia jej wszczęcia. W takiej sytuacji podatnik nie płaci odsetek za okres od następnego dnia po upływie tego terminu do dnia zakończenia kontroli (nowy pkt 7c w par. 1 art. 54 ordynacji podatkowej).
W PIT i CIT
Zlikwidowane zostały obowiązki:
- składania corocznej informacji o wspólnikach spółki jawnej (będącej podatnikiem CIT), jeżeli nie zmienia się skład jej wspólników (Dz.U. poz. 1022).
- publikowania informacji o realizowanej strategii podatkowej, nałożonego wcześniej na największe firmy i podatkowe grupy kapitałowe (Dz.U. poz. 1074).
- składania przez spółkę holdingową oświadczenia o zamiarze skorzystania ze zwolnienia z CIT dochodów ze zbycia udziałów lub akcji (Dz.U. poz. 1426).
W strefach i PGK
Deregulacyjne zmiany zostały wprowadzone dla spółek strefowych i podatkowych grup kapitałowych. Dzięki nim, jeżeli inwestorowi zostanie cofnięte jedno z zezwoleń na działalność w SSE lub uchylona zostanie jedna z decyzji o wsparciu nowej inwestycji, to musi on zwracać tylko faktycznie wykorzystaną pomoc publiczną (zwolnienie z podatku). Z kolei PGK nie traci swojego statusu (podatnika CIT) w razie zawarcia transakcji kontrolowanej z podmiotami powiązanymi niewchodzącymi w skład grupy.
Wprowadzono też możliwość rozliczenia straty powstałej w związku z przymusowym umorzeniem akcji i innych papierów wartościowych – na podstawie decyzji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (Dz.U. poz. 1838).
Wyższe limity
W ramach deregulacji podwyższono podatkowe limity:
- z 1 mln zł do 2 mln zł - pułap przychodów uprawniający do stosowania kasowego PIT (Dz.U. poz. 1858),
- z 200 tys. zł do 240 tys. zł – pułap sprzedaży uprawniający do zwolnienia podmiotowego z VAT (Dz.U. poz. 896).
– Nie należy jednak spodziewać się z tego powodu gwałtowanego wzrostu popularności tej metody – przewiduje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w InFakt. Jego zdaniem, przyczyna małego zainteresowania kasowym PIT nie tkwi w limicie przychodów, lecz złożoności tej formy rozliczeń.
Inną nowelizacją przywrócono możliwość rozliczania VAT związanego z importem towarów bezpośrednio w deklaracji podatkowej, czym załatano lukę w prawie powstałą 19 czerwca 2025 r. (Dz.U. poz. 1811).
Składanie korekt
Od 1 października 2025 r. można złożyć deklarację podatkową w ciągu 14 dni od dnia wszczęcia kontroli celno-skarbowej lub po niej. Możliwa jest też częściowa korekta po otrzymaniu wyniku kontroli (Dz.U. z 2025 r. poz. 894). Pisaliśmy o tym w artykule „Od dziś można składać deklarację po kontroli celno-skarbowej”.
Podatek od spadków i darowizn
Zmiany deregulacyjne nastąpiły też w podatku od spadków i darowizn. Jedna z nich pozwala urzędom skarbowym przywrócić na wniosek podatnika termin zgłoszenia spadku po najbliższych. Ujednolicony został także moment powstania obowiązku podatkowego (Dz.U. poz. 1854). Pisaliśmy o tym w artykule „Wchodzi w życie nowelizacja dotycząca spadków”.
Dzięki drugiej nowelizacji (Dz.U. poz. 1064):
- łatwiej jest sprzedać majątek (np. mieszkanie), którego nabycie potwierdził wcześniej notariusz lub w grę wchodziło zwolnienie z podatku dla członków najbliższej rodziny; w takich sytuacjach nie trzeba już uzyskiwać zaświadczenia z urzędu skarbowego,
- zmienione zostały przepisy o podatku od powtarzających się świadczeń, np. rent wypłacanych na podstawie kodeksu cywilnego (skutek uchwały NSA z 31 marca 2025 r., III FPS 5/24).
Zmiany w ordynacji. Akcept rządu
Na tym podatkowa deregulacja się nie kończy. Na początku lutego 2026 r. rząd przyjął projekt zmian w ordynacji podatkowej i w innych ustawach (nr UD196). Zawiera on także niekorzystne zmiany dla podatników, ale te, które mają ułatwić im życie to m.in.:
- zniesienie wymogu składania wniosku o stwierdzenie nadpłaty, gdy wynika ona ze skorygowanej deklaracji,
- podwyższenie z 1 tys. zł do 5 tys. zł kwoty podatku możliwej do zapłacenia przez inny podmiot niż podatnik,
- wprowadzenie możliwości umorzenia podatku przed terminem jego płatności.
Zlikwidowany zostanie też obowiązek raportowania krajowych schematów podatkowych. Teraz zmianami zajmie się Sejm.
W wykazie prac rządowych. PIT i CIT
W planach są dwa projekty nowelizacji ustawy o PIT i o CIT (nr UDER107 i UDER105). Jeden z nich – jak wynika z wykazu prac legislacyjnych rządu – ma zwolnić od 2027 r. płatników i inne podmioty z obowiązku przekazywania podatnikom imiennych informacji PIT-11, PIT-8C, IFT-1R i IFT-2R. Będą oni wysyłać je tylko do urzędów skarbowych. Podatnicy będą mogli się z nimi zapoznać, logując się na swoje konto w e-Urzędzie Skarbowym, bądź występując do pracodawcy o przekazanie im tych informacji.
Zgodnie z drugą planowaną nowelizacją nawet jeżeli przedsiębiorca zapłaci za transakcję na rachunek niewidniejący na „białej liście” podatników VAT, to będzie mógł zaliczyć wydatek do podatkowych kosztów. Tak samo, gdy pominie obowiązek podzielonej płatności. Szczegółowo pisaliśmy o tym w artykule „MF planuje uchylić niektóre sankcje. Łagodnieje czy będzie mieć inne narzędzia?”.
Biegli rewidenci i ordynacja
Zaawansowane są już prace nad dwoma opublikowanymi projektami (oba trafiły na komisję prawniczą). Jeden, dotyczący zmian w ordynacji podatkowej (nr UDER91), zakłada, że interpretacje wydawane przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast będą publikowane w centralnej bazie Ministerstwa Finansów – EUREKA. Trafią do niej także te interpretacje, które zostały już wydane – począwszy od 1 stycznia 2025 r. Dzięki temu nie trzeba będzie ich szukać na 2479 stronach gmin.
Drugi projekt przewiduje zmiany w ustawie o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym oraz ustawie o rachunkowości (nr UDER94). Zgodnie z nim nie będzie już listy usług, które mogą wykonywać spółki audytorskie badające sprawozdania jednostek zainteresowania publicznego (np. spółek giełdowych, banków, firm ubezpieczeniowych). W zamian firmy audytorskie będzie obowiązywać czarna lista usług zakazanych, która wynika wprost z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 537/2014 z 16 kwietnia 2014 r.
Wraz z deregulacją wprowadzane są nowe obowiązki
Każda zmiana deregulacyjna w prawie podatkowym jest godna pochwały i zasługuje na pozytywną ocenę. Należy jednak mieć świadomość, że stopień skomplikowania polskiego systemu podatkowego jest tak wysoki, iż nawet relatywnie duża liczba zmian tylko w niewielkim stopniu poprawi płynność finansową i obciążenia administracyjne firm.
Dodatkowo zmiany te są adresowane do bardzo zróżnicowanych grup podatników – od osób fizycznych (np. w obszarze podatku od spadków i darowizn), przez małe i średnie przedsiębiorstwa, aż po największe podmioty gospodarcze. W konsekwencji ich faktyczny odbiór i znaczenie praktyczne będą różne w zależności od skali działalności oraz specyfiki danego podatnika.
Przykładowo, istotnym ułatwieniem jest zniesienie obowiązku publikowania informacji o realizowanej strategii podatkowej, jednak zmiana ta dotyczy jedynie kilku tysięcy podmiotów. Tymczasem znacznie szersza grupa przedsiębiorców od dłuższego czasu oczekuje realnych uproszczeń w obszarze raportowania krajowych schematów podatkowych, na które ciągle czekamy.
Nie ma też sztandarowej zmiany, to jest sześciomiesięcznego vacatio legis dla ustaw wprowadzających niekorzystne dla podatników zmiany w prawie podatkowym. A to niezwykle ważna sprawa, żeby ograniczyć złe praktyki i dać przedsiębiorcom więcej poczucia stabilności i czasu na przygotowanie i zrozumienie uchwalonych zmian.
Z tych względów wprowadzane zmiany oceniam z ostrożnym optymizmem. Mam jednocześnie świadomość, że w przypadku części z nich realne odczucie poprawy może być procesem rozłożonym w czasie, a dopiero praktyka pokaże, czy przełożą się one na rzeczywistą zmianę podejścia organów podatkowych. Chodzi m.in. o zmianę w zakresie kontroli trwających dłużej niż sześć miesięcy czy interpretowania stanów faktycznych na korzyść podatników – czy też pozostaną jedynie hasłami bez istotnego znaczenia praktycznego.
Nie sposób pominąć tego, że równolegle z projektami deregulacyjnymi wprowadzane są nowe obowiązki administracyjne, takie jak te związane z Krajowym Systemem e-Faktur (KSeF) czy JPK_CIT. W efekcie przedsiębiorcy często odczuwają deregulację nie jako realne uproszczenie, lecz raczej jako próbę równoważenia jednych obowiązków kolejnymi, nowymi wymogami sprawozdawczymi.
Gdybym miała wskazać zmianę, która realnie miałaby pomóc i miałaby szerszy zasięg, to zdecydowanie byłoby to wydłużenie terminu na złożenie CIT-8 do sześciu miesięcy po zakończeniu roku podatkowego. Dobrze byłoby bowiem powiązać termin złożenia CIT-8 z terminem zatwierdzenia sprawozdania finansowego. Zmniejszyłoby to presję czasu i ryzyko błędów, a tym samym ograniczyło liczbę korekt składanych przez firmy.