Zasadniczo – przypomnijmy – termin na wybór formy opodatkowania na dany rok upływa 20 lutego. Jak co roku, przedsiębiorcy mają do wyboru: skalę podatkową, liniowy 19-proc. PIT i ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Od kilku już lat nie można wybrać karty podatkowej (chyba że podatnik rozliczał się w tej formie z fiskusem już w 2021 r. i to kontynuuje). Kto nie zmieni formy opodatkowania, pozostaje przy tej samej, co w poprzednim roku (2025), chyba że utracił do niej prawo.

Jeżeli ktoś zaczyna działalność gospodarczą w trakcie roku, to czas na wybór formy opodatkowania ma:

  • do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym osiągnął pierwszy przychód z tego tytułu w roku podatkowym, albo
  • do 31 grudnia tego roku podatkowego - jeżeli pierwszy taki przychód osiągnął w grudniu.

Jak wybrać formę opodatkowania?

Oświadczenie o wyborze formy opodatkowania należy złożyć:

  • w urzędzie skarbowym (dotyczy to również wspólników spółek cywilnych oraz zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Sądowym spółek jawnych i partnerskich) lub
  • za pośrednictwem Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Można to zrobić w urzędzie gminy lub przez internet.

Po latach sporów skarbówka akceptuje też inny sposób – wystarczy oznaczyć zgodnie ze swoim wyborem przelew bankowy dotyczący pierwszej w roku wpłaty zaliczki na podatek. Jeżeli podatnik poda na przelewie symbol „PPE”, będzie to oznaczać, że wybrał na 2026 r. ryczałt ewidencjonowany. Jeżeli wpisze „PPL”, urząd skarbowy zostaje poinformowany, że wpłacający wybrał podatek liniowy.

Nie wypełnił żadnego pola we wniosku do CEIDG

W sprawie rozpatrzonej przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy podatnik w złożonym w 2022 r. wniosku o rejestrację w CEIDG działalności gospodarczej nie wypełnił żadnego z pól w rubryce „Oświadczenie o formie opłacania podatku dochodowego”. Poinformował biuro rachunkowe, z którego usług zamierzał korzystać, że nie wypełnił żadnego pola, bo nie miał wystarczającej wiedzy, co wybrać. Ostatecznie, w wyniku rozmów z pracownikami biura, stanęło na tym, że podatnik będzie płacić ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.

Powstały zaległości w PIT i składce zdrowotnej

Ponad rok później okazało się, że podatnik ma zaległości z tytułu podatku dochodowego oraz składki zdrowotnej za 2022 r. Urząd skarbowy i ZUS przyjęły, że skoro podatnik, we wniosku o rejestrację działalności w CEIDG, nie zaznaczył, jaką formę opodatkowania wybiera, to tym samym zdecydował się na zasady ogólne, czyli opłacanie PIT według skali podatkowej.

Podatnik musiał więc dopłacić – wraz z odsetkami za zwłokę - zaległy PIT (który był wyższy niż wpłacona wcześniej kwota 8,5-proc. ryczałtu) oraz składkę zdrowotną (która również przy opodatkowaniu według skali podatkowej PIT była większa niż przy ryczałcie). W sumie różnica wyniosła prawie 30 tys. zł.

Spór o odszkodowanie

Mężczyzna wszystko to uregulował, po czym zażądał od biura odszkodowania. Biuro uznało to żądanie za bezzasadne. Argumentowało, że klient samodzielnie wybrał formę opodatkowania, zanim zawarł umowę o świadczenie usług księgowych. Biuro więc – jak twierdziło – nie miało obowiązku sprawdzania poprawności i prawdziwości dostarczonych przez niego oświadczeń i dokumentów.

Biuro rachunkowe musi je wypłacić

Gdy sprawa trafiła do sądu, ten nie miał wątpliwości, że biuro odpowiada za nieprawidłowe wykonanie umowy (do której stosuje się przepisy o zleceniu), na podstawie art. 471 i 472 kodeksu cywilnego. Zgodnie z pierwszym z tych przepisów, dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które on sam nie ponosi odpowiedzialności. Drugi przepis stanowi, że jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, to dłużnik jest odpowiedzialny za niezachowanie należytej staranności.

W tej sprawie – jak stwierdził sąd - charakter czynności oraz obowiązki, które spoczywały na biurze rachunkowym „wymagały zachowania przez niego staranności o podwyższonym zakresie”. Bezsporne było to, że klient biura nie zaznaczył żadnego pola we wniosku do CEIDG, bo – jak poinformował biuro – nie miał wystarczającej wiedzy w tym zakresie (o czym świadczyły wysłane do biura maile przed i w trakcie współpracy). Wskazywał jedynie po konsultacji z pracownikiem biura, że najkorzystniejszy byłby dla niego ryczałt. W rezultacie w notatce stanowiącej podsumowanie tej rozmowy pracownik biura napisał, że klient wybrał ryczałt.

To jednak – jak stwierdził sąd – jeszcze bardziej obciążało biuro rachunkowe, które doskonale wiedziało, że we wniosku o wpis do CEIDG klient nie wypełnił rubryki dotyczącej wyboru formy opodatkowania. Powinno było, przed dokonaniem pierwszych czynności, chociażby zapoznać się z przesłanym wnioskiem i ustalić, że twierdzenie klienta odnośnie do ryczałtu jako wybranej formy opodatkowania, nie jest zgodne z rzeczywistością. W rezultacie sąd zasądził od biura zapłatę, wraz z odsetkami ustawowymi, prawie 30 tys. zł.

Wyrok SR w Bydgoszczy z 20 października 2025 r., sygn. akt VIII GC 345/24