Czasem już sam upływ czasu spełnia przesłankę, aby nieostatecznej jeszcze decyzji nadać rygor natychmiastowej wykonalności – uznał NSA.
Sąd zastrzegł, że zasadniczo bliski termin przedawnienia zobowiązania podatkowego nie przesądza jeszcze, iż nie zostanie ono wykonane. Bywają jednak sytuacje, kiedy takie prawdopodobieństwo jest duże.
Spór dotyczył prawie 180 tys. zł podatku od nieruchomości za 2008 r., z którego spłatą zwlekał jeden z polskich przewoźników kolejowych. W końcu, gdy mijało już prawie pięć lat, o zaległość upomniał się naczelnik urzędu skarbowego. Skorzystał przy tym z możliwości, którą przewiduje art. 239b par. 1 pkt 4 i par. 2 ordynacji podatkowej. Przepis ten pozwala nadać nieostatecznej jeszcze decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że zobowiązanie staje się automatycznie wymagalne.