Dzięki jednolitemu plikowi kontrolnemu skarbówka tylko w lutym wychwyciła ponad 63 tys. operacji budzących wątpliwości.
Rozszerzenie z początkiem tego roku na średnie i małe firmy obowiązku wysyłania do urzędu skarbowego jednolitego pliku kontrolnego dało służbom skarbowym do ręki potężne narzędzie. Zawiera on comiesięczne obowiązkowe sprawozdanie VAT oraz inne dane finansowe, które firmy muszą udostępniać organom skarbowym na ich żądanie. Są one w jednej standardowej formie, żeby urzędnikom łatwiej było je porównywać i analizować. Wychwytywanie anomalii ma ułatwiać w trafieniu z kontrolami.
Z danych, jakie uzyskaliśmy w Ministerstwie Finansów, wynika, że jak dotąd służby skarbowe wychwyciły 63 tys. takich nieprawidłowości. – Nie jest to dużo w porównując do milionów innych informacji, jakie uzyskaliśmy dzięki JPK. Ale trzeba pamiętać o dwóch sprawach. Pierwsza: dopiero od stycznia jednolity plik kontrolny ma szerokie zastosowanie (składa go obecnie ponad 100 tys. firm). Po drugie: na tej podstawie możemy zbadać, z jakim typem nieprawidłowości możemy mieć najczęściej do czynienia – wyjaśnia Tomasz Jasik, zastępca dyrektora Departamentu Poboru Podatków Ministerstwa Finansów.