W uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Pietrasz wskazał, że przepisy dyrektywy energetycznej (Rady 2003/96/WE) są paradoksalnie bardziej konkretne i szczegółowe niż polska ustawa o podatku akcyzowym. Wynika z nich, że do określenia progu energochłonności należy brać pod uwagę koszty energii nabytej, a nie koszty nabycia energii. To oznacza – wyjaśnił sędzia Pietrasz – że bierzemy pod uwagę koszt czystej energii, bez dodatkowych opłat, np. dystrybucyjnej.
Chodziło o spółkę produkującą wyroby otrzymywane z obróbki kredy i dolomitu. Zużywa ona przy produkcji dużo prądu, który kupuje od zewnętrznego dostawcy. Sama jest więc tzw. zakładem energochłonnym i przysługuje jej zwolnienie z akcyzy od prądu, po spełnieniu wymogów określonych w art. 31d ustawy o podatku akcyzowym.