Ministerstwo Finansów szacuje, że w przyszłym roku po raz kolejny wzrosną wpływy budżetu z podatku akcyzowego. To optymizm na wyrost – uważają eksperci.
Wskazują na ogromną szarą strefę na rynku wyrobów tytoniowych (tylko w ostatnim roku budżet stracił w ten sposób 2,3 mld zł), popularność ich nieopodatkowanych zamienników (e-papierosy), a także wchodzące w życie od 1 stycznia 2016 r. zwolnienia z akcyzy energii elektrycznej wykorzystywanej przez przemysły chemiczny, metalurgiczny i energochłonny.
Reklama
Założenia MF

Reklama
Z projektu ustawy budżetowej na 2016 r. (sejmowy druk nr 3988) wynika, że Ministerstwo Finansów liczy na ponad 64 mld zł wpływów z akcyzy. To oznacza wzrost o 1,8 proc. wobec danych dotyczących wykonania budżetu w tym roku (62 mld 880 mln zł) i o 0,7 proc. wobec wcześniejszych szacunków na 2015 r. Skąd ten optymizm?
Głównymi wskaźnikami makroekonomicznymi wykorzystywanymi w opracowaniu prognoz są realny produkt krajowy brutto oraz realne spożycie prywatne – wyjaśnia resort finansów w odpowiedzi na pytanie DGP. Zapewnia, że przygotowując projekt budżetu, wziął pod uwagę zarówno spadkowy trend sprzedaży papierosów, jak i nowe preferencje dotyczące akcyzy od energii elektrycznej wykorzystywanej przez przemysł.
Gorzej w papierosach
Zdaniem Krzysztofa Wińskiego, starszego konsultanta w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC, ministerstwo nie uwzględniło jednak spadku sprzedaży legalnych papierosów ani popularności ich nieopodatkowanych zamienników.
Zwraca na to uwagę również Krzysztof Rutkowski, partner w KDCP Kancelaria Doradztwa Celnego i Podatkowego. Wskazuje, że coroczne spadki sprzedaży wyrobów tytoniowych wynikają zarówno z poszerzenia szarej strefy (to już 25 proc. rynku), jak i z ograniczania konsumpcji wyrobów tytoniowych w całej Unii Europejskiej. Sam wiceminister finansów Jarosław Neneman przyznał w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 34175), że wpływy z akcyzy od wyrobów tytoniowych zaczęły spadać. O ile rosły one w latach 2004–2013 (z 9,8 mld do 18,2 mld zł), o tyle w 2014 r. spadły do 17,9 mld zł. To m.in. efekt spadku sprzedaży legalnych papierosów z 72,5 mld w 2006 r. do 42 mld w 2014 r.
Z drugiej strony Krzysztof Wiński zwraca uwagę, że w 2016 r. wejdą w życie przepisy uderzające w pośredniczące podmioty tytoniowe. W założeniu mają one uderzyć w szarą strefę i zapobiec wyciekowi z budżetu prawie 337 mln zł.
Mniej z energii
Na spadek wpływów wpłyną też z pewnością nowe zwolnienia z akcyzy energii elektrycznej wykorzystywanej przez przemysły chemiczny, metalurgiczny i energochłonny. Skorzystać z nich mają przede wszystkim polskie huty. Oprócz tego w życie wejdzie niższa stawka podatku dla prądu zużytego w procesie wydobycia węgla kamiennego (3 zł zamiast 20 zł za megawatogodzinę). Preferencje już w 2016 r. mają kosztować budżet 273 mln zł, a przez następne 10 lat aż 5 mld zł – szacuje Ministerstwo Finansów.
Krzysztof Wiński zwraca uwagę, że resort przyznał preferencję tylko podmiotom, które mają status podatników akcyzy i to je brał pod uwagę w swoich wyliczeniach. Tymczasem wiele firm dopiero stara się o uzyskanie takiego statusu pozwalającego na skorzystanie z nowych preferencji.
Jeśli nie było to brane pod uwagę przy przygotowywaniu szacunków, to straty budżetu mogą być większe niż oficjalne – uważa ekspert.
Ale już dziś zdaniem Krzysztofa Rutkowskiego nowe preferencje spowodują spadek wpływów z podatku od energii elektrycznej o ponad jedną piątą. Energia elektryczna nie jest jednak pierwszoplanowym źródłem wpływów z akcyzy, przynosi ok. 4 proc. ogółu wpływów (pomiędzy 2–2,5 mld zł) – zwraca uwagę ekspert. Najwięcej akcyzy budżet ma z paliw i wyrobów tytoniowych. Te pierwsze były w 2014 r. źródłem około 44 proc. wpływów z akcyzy ogółem.
Zależnie od spożycia
W 2016 r. stawki podatku od alkoholu nie ulegną zmianie, wszystko zależy od spożycia oraz kondycji branży. Na razie według stanu na koniec lipca 2015 r. wpływy z akcyzy od alkoholi wyniosły 108 proc. dochodów uzyskanych z tego tytułu w analogicznym okresie 2014 r. – poinformował wiceminister finansów Jarosław Neneman w odpowiedzi na pytanie poselskie z 10 września 2015 r.
Z drugiej strony Ministerstwo Finansów zamierza nadal polityką podatkową ograniczać spożycie i wpływać na zmianę jego struktury na rzecz napojów o niskiej zawartości procentowej alkoholu. Taki obowiązek nałożono na fiskusa w Narodowym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na lata 2011–2015. Tym między innymi MF tłumaczył prawie dwa lata temu podwyżkę akcyzy na napoje spirytusowe (mocno dotknęła ona branżę spirytusową), a także obniżkę w 2013 r. akcyzy na cydr i perry (ze 150 zł do 97 zł od 1 hektolitra).
Faktycznie Polacy kupują coraz więcej korzystniej opodatkowanego piwa, wina i cydru, rezygnując zarazem z napojów spirytusowych – przyznaje Krzysztof Wiński. Jego zdaniem może to jednak mieć przełożenie na przyszłoroczne wpływy.
Więcej wymagań
Krzysztof Wiński podkreśla, że w przyszłym roku firmy, które handlują wyrobami akcyzowymi opodatkowanymi stawką zero (zużywanymi do innych celów niż napędowe czy opałowe, np. benzen i propan), czekać będzie wiele nowych obowiązków i restrykcji (np. konieczność zapłaty daniny od ubytków ww. wyrobów w wysokości 1822 zł/1000 l lub 2047 zł/1000 kg w zależności od ich gęstości). Nie do końca znany jest zakres sankcji za złamanie tych przepisów. – Niewykluczone, że w takich sytuacjach organy podatkowe będą twierdzić, że należy dopłacić akcyzę – zastanawia się ekspert PwC.