Tak. Przyjęta ustawa nie usprawnia naszej formacji, nie poprawi obsługi podmiotów gospodarczych, a także nie pozwoli nam na skuteczniejszą walkę z rozwijającą się w zastraszającym tempie szarą strefą. Ustawa nie realizuje też obietnic rządu ze stycznia 2008 r. oraz postulatów Służby Celnej. Jest to ryzykowna ustawa. Nie odpowiada na zagrożenia, a stwarza kolejne.

Jakie to zagrożenia?

Ustawa stanowi zagrożenie dla wpływów budżetowych, gdyż pozostawia poza kontrolą znaczną liczbę oszustw, zwłaszcza że ustawa i przepisy wykonawcze znacznie ograniczają stałe kontrole w podmiotach akcyzowych, co miało zostać zrekompensowane przez kontrole doraźne wyposażone w uprawnienia wywiadu. Te jednak bez uzasadnienia zniknęły z ustawy. Zmniejsza się możliwości opanowania strat z hazardu, handlu odkażonym alkoholem, olejem opałowym, gazem, które to produkty korzystają ze zwolnień ze względu na przeznaczenie, a są identyczne jak towary z pełną stawką akcyzy.

Jakich zmian chcą celnicy?

Faktyczna reforma Służby Celnej wygeneruje do budżetu państwa wiele dodatkowych miliardów złotych z szarej strefy, dlatego wymagana jest pilna rzeczywista reforma. Służba Celna ustawowo odpowiada za obrót towarowy z zagranicą, obrót towarami akcyzowymi w kraju. To ogromna sfera i pole do nadużyć. Możemy skuteczniej walczyć z wszelkimi patologiami i nie chodzi bynajmniej tylko o dopisanie do projektu czynności operacyjno-rozpoznawczych, ale rzetelną diagnozę i naprawę Służby Celnej jako formacji, wykazanie problemów, wskazanie winnych takiego stanu, następnie szybka naprawa poprzez zmiany strukturalne, radykalne ograniczenie biurokracji, utrudnień proceduralnych i prawnych.