- Wiele bulwersujących wydarzeń z ostatnich miesięcy w Służbie Celnej, jak też założenia reformy to zaprzeczenie deklaracji złożonych przez premiera w styczniu. Cała Polska dotkliwie odczuła skutki dziesięcioletnich zaniedbań w naszej formacji. Zapowiedziano poprawę tej sytuacji m.in. poprzez reformę Służby Celnej. Ten cel nie jest realizowany. Forsowane są szalone pomysły, a ich autorami są osoby odpowiedzialne za obecną kryzysową sytuację. Informacje, jakie wychodzą z ministerstwa, są niepełne lub zmanipulowane. Staramy się uprzedzić konsekwencje kolejnych fatalnych reform i pokazać problemy, które wymagają naprawy. Dalsze ignorowanie kryzysu jest niebezpieczne dla państwa. Od premiera oczekujemy wstrzymania nieprzemyślanych pomysłów, określenia celu reformy i jego realizacji. Wnioskujemy też o audyt zewnętrzny w Służbie Celnej.

• Projekty ustaw, które mają zmienić Służbę Celną, zostały już skierowane do Rady Ministrów. Co według państwa trzeba jeszcze w nich zmienić?

- Odstąpić od proponowanej formy ucywilnienia, dopracować przepisy o uprawnieniach kontrolnych pod kątem ich wewnętrznej spójności. Niezbędne jest też wprowadzenie rozwiązań właściwych innym formacjom mundurowym, w szczególności przywilejów, które rekompensują szczególne ograniczenia służby i powstrzymają odpływ kadr. Są warunkiem stabilizacji w służbie oraz gwarantem jakości kadr i mają wpływ na wielkość wpływów do budżetu i skuteczność zwalczania przestępczości.

• Czy tej sprawy nie można było załatwić z państwa szefem, Jackiem Kapicą?

- Do wprowadzenia niezbędnych rozwiązań konieczne są decyzje polityczne, a te są poza szefem Służby Celnej. Ponadto w ministerstwie nie ma woli ani chyba wiedzy, co i jak należy zmienić w Służbie Celnej. Nasze konsultacje w sprawie ustawy to była formalność, która musiała się odbyć, a żadne z ważnych propozycji nie zostały uwzględnione lub nawet nie podlegały dyskusji. Pomogliśmy jedynie usunąć oczywiste buble zawarte w projekcie.