Sprawa trafiła do sądu, ponieważ podatnik nie zgodził się z decyzją organów podatkowych, zgodnie z którą musiał zapłacić wyższy podatek dochodowy. Przedsiębiorca domagał się określenia podstawy podatkowania jego dochodów z Allegro na podstawie szacowania.

To znaczy organy powinny określić wysokość poniesionych przez niego koszów związanych z zakupem towarów handlowych. Procedurę taką przewidują przepisy Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).

Naczelnik urzędu skarbowego, a następnie dyrektor izby skarbowej jednak tego odmówili. Wpływ na taką decyzję miało to, że podatnik miał udokumentowaną sprzedaż wysyłkową jedynie w 50 proc. transakcji.

Natomiast żądanie podatnika uwzględnienia oszacowanych kosztów z tytułu zakupów towarów w wysokości wynikającej z przyjętej ogólnie marży handlowej na poziomie 24 proc. przy jednoczesnym braku jakichkolwiek paragonów czy faktur zakupu jest niezgodne z przepisami o PIT.

Najważniejsze w rozliczeniu przychodów z działalności gospodarczej jest prawidłowe ewidencjonowanie transakcji w księdze przychodów i rozchodów. Każdy wpis wymaga jednak posiadania dokumentów potwierdzających uzyskanie przychodu czy poniesienia kosztu.

Podatnik złożył skargę do sądu, a następnie kasację do NSA. Sędziowie nie uwzględnili tych skarg i podtrzymali stanowisko fiskusa. 

W ocenie sądu nie można było rozstrzygnąć sprawy na korzyść podatnika, ponieważ po pierwsze nie przedłożył on żadnych dokumentów potwierdzających zakup elektronarzędzi, a po drugie nie podał nawet przyczyny braku tych dowodów.

Nie podał też żadnych źródeł ich nabywania, nie wskazał na jakikolwiek trop, który pozwoliłby zainicjować działanie organu podatkowego zmierzające do udowodnienia, że towary te faktycznie zakupiono i że pochodzą z legalnego źródła.

Wyrok jest prawomocny.

Wyrok NSA z 11 maja 2012 r., sygn. akt II FSK 2247/10.