Jeżeli podatnik doliczał do ceny wyższy VAT, niż powinien, i nie wystawiał faktur, to nie może pomniejszyć w deklaracji należnej daniny. Nie ma bowiem możliwości zwrócić jej klientowi. Tak uważa fiskus.
ikona lupy />
Nie zawsze można odzyskać podatek / Dziennik Gazeta Prawna
Najnowsza interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi dotyczy właścicieli siłowni, saun, basenów, klubów fitness, parków rozrywki. Ten sam problem mają jednak także inni przedsiębiorcy, którzy ostatecznie wygrali spór o niższą stawkę VAT (bo np. sąd potwierdził, że sprzedają żywnościowe produkty podobne).
Wstęp z niższym VAT
W odniesieniu do tych pierwszych fiskus przez wiele lat nakazywał stosować 23-proc. VAT. Spór zakończyła interpretacja ogólna. Minister finansów potwierdził w niej, że do karnetów na siłownię, basen czy do klubów fitness stosuje się 8-proc. stawkę podatku (nr PT1/033/32/354/LJU/14).
Okazuje się jednak, że odzyskanie nadpłaconego podatku nie jest oczywiste. Przekonała się o tym spółka prowadząca spa, w którym znajdują się m.in. siłownie, sale fitness, baseny, sauny. Spytała, czy w związku ze stosowaniem przez kilka lat zawyżonej stawki podatku, powinna teraz skorygować deklarację VAT-7 wstecz, czy na bieżąco.
Dyrektor IS w Łodzi w interpretacji z 27 listopada 2015 r. (nr IPTPP1/4512-546/15-2/RG) odpowiedział, że korekta jest możliwa jedynie wtedy, gdy spółka wystawiała faktury. Tylko wówczas zmniejszenie kwoty podatku należnego u sprzedawcy powodowałoby także zmniejszenie podatku naliczonego u nabywcy.
Co innego przy sprzedaży niefakturowanej, gdy podatnik nie ponosi ostatecznego ciężaru ekonomicznego podatku, lecz przerzuca go na konsumenta, w cenie za usługę – uznał dyrektor izby. Stwierdził, że w takiej sytuacji zwrot VAT podatnikowi oznaczałby dla niego bezpodstawne wzbogacenie. Jeżeli więc spółka ewidencjonowała usługi w kasie fiskalnej, to nie może odzyskać podatku – podsumował organ.
Ten sam problem mają przedsiębiorcy, którzy uzyskali sądowe potwierdzenie, że w stosunku do danego produktu (np. kakao rozpuszczalnego) mogą zastosować niższą stawkę – właściwą dla podobnego towaru (np. kawy zbożowej).
Negatywne stanowisko w sprawie zwrotu nadpłaconego podatku prezentował przedstawiciel fiskusa m.in. 26 października 2015 r., w trakcie rozprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, gdy miała zapaść uchwała w sprawie produktów podobnych. Przedstawiciel Ministerstwa Finansów twierdził, że nawet gdyby sąd orzekł po myśli sieci marketów, to fiskus i tak nie uwzględniłby wniosków o zwrot nadpłaty. Tłumaczył, że podatek zapłacił konsument, który z pewnością nie zwróciłby się do sklepu o zwrot różnicy między wyższą a niższą stawką VAT. Jeśli właściciel marketów dostałby zwrot podatku, to bezpodstawnie by się wzbogacił. Sprawa skończyła się przegraną podatnika, więc o nadpłacie w ogóle nie było mowy (sygn. akt I FSK 759/14 ).
Wykładnia organów podatkowych utrzymuje się już od lat także w sądach. W 2005 r. (sygn. akt I FSK 83/05) NSA stwierdził, że „z natury rzeczy zwrot wartości przekazanej musi należeć się temu, kto wartość tę utracił, a zatem tej osobie, która faktycznie poniosła ekonomiczny ciężar nienależnie zapłaconego podatku”.
Nadpłata przychodem
Innego zdania był jednak NSA w wyroku z 5 czerwca 2014 r. (sygn. akt II FSK 1586/12). Zgodził się z fiskusem, że skoro cena brutto ulega zmniejszeniu, to zasadniczo nadpłacony przez kupującego podatek powinien być mu zwrócony. Jeżeli jednak jest to niemożliwe, bo sprzedaż była dokumentowana paragonami i sprzedawca nie ma możliwości odnalezienia po całym kraju kupujących, to kwota nadpłaconego VAT zwiększy jego własny przychód. „Skoro błędne zastosowanie stawki VAT przy korekcie stawki w górę powoduje konieczność pomniejszenia podstawy opodatkowania CIT, to korekta stawki w dół musi powodować konieczność zwiększenia podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym” – stwierdził NSA.
Identycznie orzekł WSA w Warszawie w prawomocnym wyroku z 14 sierpnia 2014 r. (sygn. akt III SA/Wa 3043/13). Zwrócił uwagę na to, że żaden z przepisów ordynacji podatkowej nie uzależnia powstania i zwrotu nadpłaty od uszczerbku majątkowego czy zubożenia po stronie podatnika, płatnika lub inkasenta.
Również w akcyzie
Ten sam problem ze zwrotem nadpłaty mają od lat podatnicy akcyzy. W 2006 r. NSA orzekł, że zwrot nienależnie zapłaconego podatku na rzecz podatnika „doprowadziłby do sytuacji nie do zaakceptowania tak z prawnego, jak i z moralnego punktu widzenia”. „W istocie oznaczałby niczym nieusprawiedliwione przysporzenie ze strony Skarbu Państwa na rzecz osoby, która nie poniosła ekonomicznego ciężaru podatku akcyzowego” – stwierdził sąd (sygn. akt I FSK 420/05).
Najbardziej skutki tego odczuły elektrownie. Na skutek wadliwego wdrożenia dyrektywy energetycznej (2003/96/WE) producenci energii przez trzy lata (od stycznia 2006 r. do końca lutego 2009 r.) płacili akcyzę, mimo że powinni to robić dystrybutorzy. Błąd naprawiono od 1 marca 2009 r., gdy zaczęła obowiązywać nowa ustawa o akcyzie. Producenci od lat domagają się zwrotu nadpłaconego podatku. Jednak sądy stanęły po stronie fiskusa. NSA w uchwale z 22 czerwca 2011 r. stwierdził, że nie jest nadpłatą kwota podatku akcyzowego uiszczona z tytułu sprzedaży energii w sytuacji, w której ten, kto ją uiścił, nie poniósł z tego tytułu uszczerbku majątkowego (ekonomiczny ciężar daniny ponieśli klienci elektrowni) (sygn. akt I GPS 1/11).
Dlatego elektrownie nie mają co liczyć na zwrot od fiskusa. Potwierdza to NSA, który np. w wyroku z 24 kwietnia 2015 r. (sygn. akt I GSK 1066/13), tak samo jak wcześniej WSA w Poznaniu (sygn. akt III SA/Po 1311/12), oddalił skargę podatnika. Ten ostatni wskazał jedynie, że ma on możliwość dochodzenia utraconych korzyści na drodze cywilnej.

Każdy zwrot trzeba badać indywidualnie

Agnieszka Bieńkowska doradca podatkowy, partner w MDDP

Co do zasady podatek pobrany przez fiskusa nienależnie lub w wysokości wyższej od należnej powinien zostać podatnikowi zwrócony. W orzecznictwie TSUE podkreśla się co prawda, że prawo wspólnotowe nie sprzeciwia się temu, aby krajowy system prawny odmawiał zwrotu podatków nienależnie pobranych w sytuacji, gdyby zwrot ten powodował bezpodstawne wzbogacenie osób mających do niego prawo (wyrok C-309/06 Marks & Spencer). Zaznacza się jednak również, że zakaz bezpodstawnego wzbogacenia, aby był zgodny z prawem wspólnotowym, powinien być wykonywany z poszanowaniem m.in. zasady równego traktowania. Tym samym, jeśli zostanie wykazane, że jedynie część podatku została przez podatnika przerzucona na inne podmioty, to organy krajowe mają obowiązek zwrotu kwoty, która przerzucona nie została.
Należy jednak przy tym uwzględnić całokształt sprawy, bo może się zdarzyć, że nawet w sytuacji, gdy cały podatek został włączony w cenę płaconą za towar czy usługę przez ostatecznego konsumenta, podatnik mógł ponieść szkodę związaną ze zmniejszeniem wysokości sprzedaży.