Wielu ekspertów uważa, że takie regulacje mogą być niezgodne z konstytucją. Ale są i tacy, którzy powołują się na aprobujący wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE.

Co orzekł TK...

Do tej pory Trybunał Konstytucyjny dwukrotnie kwestionował regulacje podobne do tych, które proponuje teraz wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość. W 2007 r. orzekł, że przepisy, które pozwalają na ukaranie tej samej osoby za ten sam czyn 30-proc. sankcją VAT oraz sankcją karną skarbową, są niezgodne z konstytucją (sygn. akt P 43/06). TK wyjaśnił, że nie można karać tej samej osoby za ten sam czyn dwa razy. Wytknął też ustawodawcy, że powtórzył regulacje, które już raz zostały uznane za niekonstytucyjne – w 1998 r. (sygn. akt K 17/97).

...a co TSUE

Profesor Witold Modzelewski, współautor projektu nowej ustawy o VAT, uważa jednak, że likwidując w 2008 r. 30-proc. sankcję, „najzwyczajniej oszukano posłów”. Bo najpierw, na skutek wyroku TK z września 2007 r., uchylono art. 109 ust. 5 i 6 ustawy, a potem w styczniu 2009 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł że prawo unijne nie stoi na przeszkodzie wprowadzaniu takiej sankcji, jaką przewidziano w tych przepisach. Stwierdził również, że takie sankcje nie są środkiem specjalnym, o którym należałoby powiadomić Komisję Europejską.

Słowem, unijna dyrektywa nie stoi na przeszkodzie utrzymaniu w mocy takich przepisów, jak art. 109 ust. 5 i 6 ustawy – orzekł TSUE (w sprawie C 502/07).

W czasie, gdy unijny trybunał to stwierdzał, oba te przepisy były już uchylone. Nie wynikało to jednak ze sprzeczności z unijnym prawem, tylko z polską konstytucją, co we wrześniu 2007 r. potwierdził TK.

Za co i ile

W projekcie PiS proponuje przywrócić dodatkowe zobowiązanie podatkowe. Jego wysokość ma zależeć od przewinienia. Za zaniżenie podatku należnego, zawyżenie podatku naliczonego oraz niezłożenie deklaracji z wykazanym podatkiem należnym będzie groziła sankcja w wysokości 30 proc. kwoty zaniżenia lub zawyżenia. Więcej, bo 40 proc., zapłaci osoba, która posłuży się pustą fakturą (o której mowa w projektowanym art. 343). Ale nie tylko ona. Marta Szafarowska, doradca podatkowy i partner w MDDP, zwraca uwagę na bardzo szeroki zakres projektowanego art. 343. Obejmuje on nie tylko puste faktury, a więc niedokumentujące faktycznych transakcji, ale również takie, na których zostanie wykazana kwota podatku, mimo że będą dotyczyć czynności zwolnionych z VAT lub czynności niepodlegających opodatkowaniu ze względu na miejsce świadczenia poza Polską. W tym zakresie nietrudno o pomyłkę – podatnik przypłaci ją jednak dodatkowym 40-proc. zobowiązaniem – wynika z projektu.

40-proc. kara ma również grozić oszustowi, który wystąpi o nienależny zwrot podatku.

Z kolei w razie niezaewidencjonowania sprzedaży w kasie fiskalnej urząd będzie mógł wymierzyć dodatkowe zobowiązanie w wysokości 23 proc. podstawy opodatkowania

Sankcję 23 proc. fiskus będzie mógł nałożyć również na podatnika zwolnionego z VAT, który nie złoży informacji rocznej.

Swoistą sankcję – w wysokości 46 proc. – ma też płacić podatnik, który wbrew obowiązkowi nie poinformuje organu o korzyści podatkowej wynoszącej co najmniej 500 tys. zł. W takiej sytuacji urząd będzie mógł opodatkować faktycznie uzyskaną korzyść podwójną stawką VAT, czyli 46 proc.

Projekt przewiduje też utrzymanie kar z obecnej ustawy o VAT, m.in. 5000 zł za wprowadzenie do obrotu kas fiskalnych, które nie spełniają wymaganych funkcji, kryteriów i warunków technicznych.

Nie tylko oszuści

Marta Szafarowska zwraca uwagę na istotną różnicę między obecnie proponowaną konstrukcją sankcji a tą sprzed lat. Rozwiązanie stosowane do grudnia 2008 r. pozwalało nałożyć na podatnika karę w razie zaniżenia zobowiązania podatkowego w VAT bądź zawyżenia kwoty podatku przypadającej do zwrotu. Natomiast proponowane teraz dodatkowe zobowiązanie byłoby ustalane w każdym przypadku zaniżenia podatku należnego bądź zawyżenia podatku naliczonego VAT. – To kluczowa różnica, bo sankcja mogłaby mieć zastosowanie również wtedy, gdy Skarb Państwa nie poniósł najmniejszego uszczerbku na skutek działań bądź pomyłki podatnika – zauważa ekspertka. Nie wyklucza, że z tego choćby powodu takie rozwiązanie mogłoby być uznane za niezgodne z konstytucyjną zasadą proporcjonalności.

– Przywrócenie sankcji ma niewątpliwie na celu walkę z oszustwami i wyłudzeniami VAT. Trudno jednak sobie wyobrazić, że kary zapłacą oszuści czy kreowane przez nich podmioty zwane słupami. Niewątpliwie natomiast będą ją płacić podmioty, które chcą kontynuować działalność, a które przypadkiem bądź na skutek pomyłki dostawcy odliczą np. VAT naliczony z pustych faktur – zwraca uwagę Marta Szafarowska.

Nie dwa razy

Zdaniem Krzysztofa Burzyńskiego, doradcy podatkowego w TGC Corporate Lawyers i Baker Tilly, projektodawca mógłby uniknąć zarzutu niekonstytucyjności, jeśli do art. 374 dodałby zdanie znajdujące się w art. 111 ust. 2 obecnej ustawy o VAT. Wynika z niego, że dodatkowego zobowiązania podatkowego nie ustala się w stosunku do osób fizycznych, które za ten sam czyn ponoszą odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe albo za przestępstwo skarbowe.

Jeśli tak się nie stanie, ekspert nie wyklucza, że sankcja trafi pod lupę Trybunału Sprawiedliwości UE. – Istnieje ryzyko uznania sankcji za niezgodną ze wspólnotową zasadą proporcjonalności. Na taką właśnie niezgodność wskazał WSA w Warszawie w wyroku z 29 maja 2007 r. (sygn. akt III SA/Wa 159/07).

Odpowie nabywca

Agnieszka Szuper-Bącik, doradca podatkowy w ITA Doradztwo Podatkowe, zwraca uwagę, że sankcyjny charakter będą miały również zmiany dotyczące odpowiedzialności solidarnej nabywcy za zaległości w VAT sprzedawcy. Celem jest przeciwdziałanie nadużyciom związanym z wyłudzeniami VAT.

– Odpowiedzialność solidarna może spowodować ponoszenie ciężaru opodatkowania przez działających w dobrej wierze uczciwych nabywców. Nabywca może być zatem ukarany za działania sprzedawcy – zwraca uwagę ekspertka.

Z samego uzasadnienia do projektu wynika, że upowszechnienie zasady solidarnej odpowiedzialności będzie pełniło funkcję represyjną wobec podatników. Będą oni mogli uwolnić się od tej sankcji, jeśli będą korzystali z nowego systemu podzielonej płatności VAT (split payment). Ale i tu będą wyjątki.