statystyki

VAT: Koniec z tanim towarem z Chin. UE chce zmienić prawo

autor: Mariusz Szulc09.11.2015, 07:20; Aktualizacja: 09.11.2015, 09:20
Chiny, biznes

Celnicy co do zasady bazują na dostarczonych im dokumentach i na ich podstawie określają wartość przesyłki. źródło: ShutterStock

Gwiazdka 2015 może być ostatnia z nieopodatkowanymi prezentami z Chin. Unia zbyt dużo traci na limicie wartości sprowadzanych towarów, poniżej którego nie płaci się VAT. I próg ten zlikwiduje.

Reklama


Reklama


Kupujący na pozaunijnych portalach aukcyjnych, głównie chińskich, celowo zaniżają wartość sprowadzanego towaru, by zaoszczędzić na VAT. Skala tego zjawiska jest już tak duża – szacunki mówią o 4,5 mld euro strat rocznie – że Bruksela chce położyć temu kres, zmieniając prawo.

Sprzedawcy i klienci masowo wykorzystują obowiązujące zwolnienie podatkowe dla towarów o niskiej wartości. UE wprowadziła je jeszcze w 1983 r., aby zmniejszyć obciążenia administracyjne i ułatwić pracę celnikom. W większości krajów unijnych, w tym w Polsce, preferencja dotyczy produktów tańszych niż równowartość 22 euro. Muszą też być one przesłane z kraju trzeciego (np. Chin) bezpośrednio do odbiorcy przebywającego w UE.

Koniec z tanim towarem z Chin

Koniec z tanim towarem z Chin

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zwolnienie jednak nie spełniło swoich założeń – uznała Bruksela. Jeszcze w czerwcu 2014 r. ukazał się raport unijnej „grupy siedmiu”, w którym postulowano likwidację tej preferencji. Eksperci uznali, że zaburza ona zasady swobodnej konkurencji i neutralności VAT. Nie mogą z niej bowiem korzystać firmy działające na terytorium UE. Prawie rok później w maju 2015 r. Bruksela ogłosiła strategię stworzenia Jednolitego Rynku Cyfrowego, w której potwierdziła, że zwolnienie zostanie zlikwidowane. Podała wtedy szacunki, że obowiązywanie tej preferencji kosztuje unijną gospodarkę nawet 4,5 mld euro rocznie. Vanessa Mock, rzeczniczka prasowa komisarza UE odpowiedzialnego za kwestie podatkowe i celne, w wywiadzie dla DGP (nr 181) przyznała, że Bruksela planuje, by likwidacja tego zwolnienia znalazła się w propozycji reformy systemu VAT, jaką KE ogłosi w połowie przyszłego roku.

Zwolnienie, które miało służyć uczciwym podatnikom, jest nadużywane w całej UE. Wystarczy, aby np. chiński (najczęstsza sytuacja) dostawca za zgodą klienta określił wartość kupionego towaru na kilka euro.

– Takie zaniżenie wartości przy odprawie celnej może nie być wykryte – zauważa Adam Wosik, starszy konsultant w dziale doradztwa prawnopodatkowego w Deloitte.

Celnicy co do zasady bazują na dostarczonych im dokumentach i na ich podstawie określają wartość przesyłki. Jeśli nie przekracza ona określonych ustawowo limitów, to może być zwolniona z daniny. Jednak transakcja może być skontrolowana, a nieuczciwy importer od razu lub w późniejszym terminie może być zobowiązany do zapłaty VAT i cła w prawidłowej wysokości – przestrzega ekspert.

Ale nawet mimo takiego ryzyka zjawisko unikania VAT urosło do alarmistycznych rozmiarów. W Wielkiej Brytanii, jak oszacował „The Guardian”, tamtejszy budżet straci w najbliższe święta dziesiątki milionów funtów. Za wszystko odpowiada wysyp tanich gadżetów z Chin na portalach aukcyjnych. Brytyjczycy kupują je drogo, ale deklarowana wartość celna takich produktów nie przekracza najczęściej 10 funtów. Dla celników priorytetem są podróbki, narkotyki i walka z zagrożeniem terrorystycznym, a nie badanie, czy towar z Azji naprawdę kosztuje więcej niż kilkanaście funtów.

Liczba takich przesyłek systematycznie więc wzrasta. Z majowego raportu przygotowanego na zlecenie Brukseli wynika, że od 2000 do 2013 r. ich liczba zwiększyła się ponad czterokrotnie z 26 do 115 milionów. Inny tegoroczny raport KE potwierdza, że w takich przesyłkach umieszczanych jest coraz więcej podróbek.

Zdaniem Piotra Marchlewskiego, menedżera w EY, likwidacja tej preferencji z pewnością pomoże unijnemu fiskusowi, który uzyska w ten sposób dodatkowe wpływy podatkowe. Na takim kroku skorzystają też europejskie firmy. Trudno jednak przypuszczać, że nieuczciwe firmy spoza UE nie znajdą innych sposobów, aby sprzedawać taniej – podkreśla ekspert.

Także w Polsce wzrosło zainteresowanie zakupami z Chin (a także np. z USA). Tylko w kwietniu 2015 r. ponad 2,5 mln osób odwiedziło zajmującą się transakcjami z Państwem Środka stronę Aliexpress, gdzie zamawiały tanie koszulki, telefony itp. Dziś liczba odwiedzających jest zapewne większa. Przy okazji takich zakupów bardzo często dochodzi do nieuczciwych podatkowych oszczędności.

Za granicą proceder jest bardziej zaawansowany i chińskie firmy wykupują już nawet magazyny w europejskich miastach portowych, gdzie składują „gwiazdkowe prezenty”. Dzięki temu nie tylko oszczędzają na daninie, lecz także zapewniają konsumentom szybką dostawę zamówionych na portalach produktów. W Wielkiej Brytanii, jak ustalił „The Guardian”, takie firmy mimo posiadania magazynów nie zarejestrowały się dla celów VAT, a pytane o swój status podatkowy potrafią podać nawet fałszywe numery VAT-UE.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • sparwow(2015-11-09 21:29) Odpowiedz 90

    Jakich ku*wa strat ? Złodzieje ! !

  • meg-shaman(2015-11-10 12:20) Odpowiedz 90

    Złodzieje. To wy zawyżacie ceny. My jako Polacy mamy najniższe płace w europie, ale najwyższe ceny. I teraz jeszcze zakupy u Chińczyków chcecie nam utrudnić? Chińczyki przynajmniej uczciwe są. Dają adekwatne ceny!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Alo expres(2015-11-09 15:13) Odpowiedz 60

    Unia dopiero straci na emigrantach, ale z tym problemu nie ma. Mamy prawo robić zakupy gdzie chcemy. Korporacje same przeniosły produkcję do Chin więc o co im chodzi. Unia w naszych czasach jest porażką. Podstawą w teorii jest w wolność , a w praktyce same zakazy.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Polak(2015-11-09 13:48) Odpowiedz 60

    Najpotężniejsza gospodarka Świata w Unii Europejskiej nie może sobie poradzić z tanią produkcja w Chinach ? To dlaczego produkują swoje towary tak drogo ? Przeciez można taniej jak pokazują Chinczycy. W Unii nie można ? Dlaczego ? Zmniejszyć podatki i jednostkowy zysk producenta i nikt nie będzie sprowadzał chinczyzny mając swój, dobry, tani towar. Ale prościej wydac przepis zakazujący zakupu niż usprawnić produkcję w Europie. Ta cała Unia staje się faktycznie hamulcowym i chyba czas się nad nią zastanowić czy to " dobry" interes tkwić w tym ...

  • stach(2015-11-09 20:57) Odpowiedz 61

    VAT to bandycki haracz i zlodziejskie wymuszenie rozbujnicze tylko w mafijnej UE, im szybciej rozleci sie ten burdel tym lepiej

  • UNIJCZYK(2015-11-09 10:17) Odpowiedz 50

    Ale jak Unia treści 4,5mld eu? Jak ludzie nie będą kupować za granicą to niby Unia zarobi 4,5mld albo ktoś jej to odda? Szukanie pieniędzy gdzie sie da.

  • vicek(2015-11-09 11:06) Odpowiedz 50

    kupiłem ostatnio atomizer CO2 do akwarium. Całkowity koszt z przesyłką z Chin kosztowało mnie 27 zł. czas oczekiwania 2 tygodnie. Od Polskiego importera kupiłbym za 60 zł. Wybór zakupów był oczywisty :)

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • James(2015-11-10 18:25) Odpowiedz 40

    O wy sku...ny

  • Ja bym kupił w Polskim Amazonie....(2015-11-10 22:10) Odpowiedz 30

    Ale tzw. Polski Amazon widzi nas w roli niewolnika...

    Nawet nie myślą o założeniu polskiej strony internetowej ...jesteśmy dla nich chyba tylko tanimi wyrobnikami zaś chińskie portale sprzedażowe a i owszem - są strony po polsku i jakość obsługi taka że UE nie jest w stanie tego poziomu osiągnąć. Obsługa kilku mld klientów nie stanowi dla nich problemu.

    I kto jest lepszy ...widać na tym przykładzie kto staje sie, a raczej kto już jest potęgą

  • Tomek(2015-11-09 20:35) Odpowiedz 30

    W ustawie o VAT jest próg 22 Euro, natomiast dyrektywa unijna mówi o 150 Euro. W tym przypadku to, czy naliczone zostanie cło i VAT zależy w Polsce chyba tylko od widzimisię celnika, bo obowiązują najwyraźniej dwie stawki. Ciekawe, że zniesienie tego progu uderzy głównie w osoby prywatne, a nie firmy, bo nie spodziewam się, aby raptem z hipermarketów zniknęły kosze np. z tanimi chińskimi butami za 19 zł. Inna sprawa to sytuacja absurdalna z jaką mamy do czynienia - sposób naliczania haraczu: wartość towaru + koszt przesyłki i od tego naliczane jest cło (zgodnie z tabelą). Następnie: wartość towaru + koszt przesyłki + stawka celna - od tego wszystkiego dopiero nalicza się VAT. Rozumieć należy, że od cła też płaci się VAT?

  • to jak(2016-03-04 17:37) Odpowiedz 30

    lepiej te 4,5 mld wpompować Grecji, a nie sorry Grecja dostała z Uni 200 mld

  • sebastian(2015-12-02 14:09) Odpowiedz 31

    I tak się c***e nie wyrobią z opodatkowywaniem każdem pierdoły za parę złotych.

  • Paweł(2015-11-09 16:09) Odpowiedz 30

    Przepraszam bardzo ale kto traci? Mniej podatków akcyz to więcej w kieszeni kupującego.

  • cool113(2015-11-10 01:36) Odpowiedz 20

    Ciekawy artykuł, ale nie rozumiem tych baranów co wyliczają potecjalną strate państwa, nie patrząc na: osoby fizyczne ( bo tylko te nie płacą ) które na tym stracą i koszty zwiazane z magazynowaniem i pobieraniem opłat za te miliardy paczek.
    Nie mają pojęcia w tym temacie ale zakładają że TRACĄ bo jakiś janusz nie zapłacił 10$ za telefon.
    Mam nadzieje ze siegna po rozum i co najwyżej podniosą tę kwote bo czasem mi przy płaceniu nóż sie otwiera jak celnik mimo potwierdzenia przelewu z banku wmawia mi, że kwota była wyższa i każe płacić albo udowodnić mu, że tyle zapłaciłem.

  • Sanos(2015-11-09 18:49) Odpowiedz 20

    Warto podzielić problem na dwie części - ilość towaru przesyłana poniżej 22EUR, jest tego dużo, problem w tym, że pobranie opłat wiąże się z kosztami, prawdopodobnie przekraczającymi kwoty pobranego podatku (szczególnie w zamożniejszych państwach europy). Druga kwestia to notoryczne zaniżanie przez Chińczyków wartości paczek, a tego przez same nakładanie daniny się nie rozwiąże - celnicy musieli by wyceniać sami towary, a to już olbrzymi problem i koszty (nieopłacalne, gdy przeciętna paczka warta jest ok 100 EUR). Ukarać nie ma kogo - sprzedawcy europejska biurokracja nie sięga, a odbiorca nie ma nic wspólnego z podaniem wartości celnych.

  • pablos(2015-11-09 12:17) Odpowiedz 20

    Ale niby jak to rozwiąże problem zaniżania wartości przesyłki? ;)
    Będą każdą zatrzymywać i prosić o potwierdzenie transakcji? Przecież to zawali urzędy celne na śmierć i czas dostarczenia wzroście ze średnio 14 dni do 140 ;)

  • Piotrk78(2015-11-09 18:26) Odpowiedz 20

    Jak widać obecnie ściągalność VAT jest na średnim poziomie, wystarczy wejść na forum telchina pl by zobaczyć jak wielka jest to skala. Ludzie masowo kupują elektronikę z chin, telefony, tablety itp. bo jest 50% taniej niż w PL

  • xyz(2015-11-09 20:39) Odpowiedz 20

    Trzeba jakoś wspomóc uchodzców, więc kasa potrzebna. Swoją drogą, czy to tylko dotyczyć będzie Chin, czy też np. USA? Jak sobie kupię w Amazonie płytę CD, której wartość wraz z kosztami przesyłki nie przekroczy 22 Euro, to naliczone zostanie cło, vat? A może jeszcze Zaiks łapę wyciągnie? Mam nadzieję, że ten eurokołchoz wreszcie się rozpadnie!

  • konso(2015-11-09 08:11) Odpowiedz 10

    Wszystkie towary jakie kupowalem w Chinach kosztowały od 2 do 8 dolarów, VAT od tego to nic. Zaplacilbym, niech pobierze poczta przy dostawie. Kupowalem bo tego towaru nie było w Polsce lub cena był przesadzona 80-100 zł. Problemem z VAt jest jednak co innego. Kupowalem kiedyś coś w USA, cena normalna, VAT do zapłaty, ok, transport zaplacony, firma która robiła transport zagarnęła ode mnie prawie trzykrotnie ceny transportu za pośrednictwo, stanowiło to ponad 20% ceny z transportem. I tu jest problem - pobór podatku powinien być szybki, bez nadmiernym obciążeń, a nie z uwagi na przepisy trzeba dokładać wielokrotność VAT do tego. Jeśli ten problem pozostanie to nie ludzmy się, nie kupie tego samego towaru z Polski, czy UE. Nie kupie go w ogóle. Budżet nie zyska.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • T. M. E(2016-04-24 13:02) Odpowiedz 10

    Polski rząd to zwykli naciagacze na dużą skalę. Polak jak się dorwie do władzy to nie może się nachapac.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama