statystyki

Uwaga na okazje. Podatek płacimy zawsze od ceny rynkowej

autor: Patrycja Dudek05.11.2015, 20:00
samochód, mężczyzna, paliwo, auto

Chcąc dopełnić obowiązku, należy więc w terminie złożyć właściwą deklarację podatkową (PCC-3 lub PCC-3/A, jeśli nabywców jest kilku), podając podstawę opodatkowania określoną zgodnie z art. 6 ustawy o PCCźródło: ShutterStock

Trafiła mi się nie lada gratka. Znajomy pilnie potrzebuje gotówki i musi szybko sprzedać auto. Cena jest naprawdę okazyjna – opowiada pan Jan. Czytelnik zdążył już sprawdzić podobne oferty w internecie. – Żal byłoby nie skorzystać. Samochody z tego samego rocznika i w podobnym stanie technicznym kosztują średnio 30 proc. więcej – zapewnia pan Jan. Martwi go jednak kwestia podatku. Boi się, że skarbówka zarzuci mu, iż zaniżył cenę specjalnie, aby zapłacić niższy podatek.

Reklama


Każdy, kto kupuje samochód – wart więcej niż tysiąc złotych – od osoby fizycznej niebędącej podatnikiem VAT, musi pamiętać, że transakcja taka jest opodatkowana 2-proc. podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). Obowiązek podatkowy ciąży na nabywcy samochodu, który powinien w ciągu 14 dni złożyć deklarację i zapłacić podatek w urzędzie skarbowym właściwym ze względu na miejsce swojego zamieszkania. Urząd skarbowy nie będzie kupującego o tym powiadamiał ani mu o tym przypominał, a każdy, kto nie dopełni obowiązku, musi liczyć się z tym, że przyjdzie mu dodatkowo uregulować odsetki od zaległości podatkowej.

Chcąc dopełnić obowiązku, należy więc w terminie złożyć właściwą deklarację podatkową (PCC-3 lub PCC-3/A, jeśli nabywców jest kilku), podając podstawę opodatkowania określoną zgodnie z art. 6 ustawy o PCC. Warto zwrócić uwagę, że przepis ten mówi nie o tym, że podatek wylicza się na podstawie ceny zapłaconej przez nabywcę na podstawie umowy, ale o wartości rynkowej, którą określa się na podstawie przeciętnych cen stosowanych w obrocie podobnymi rzeczami. Określając podstawę opodatkowania, trzeba więc wziąć pod uwagę markę, model, rocznik, stan techniczny oraz miejsce, w którym pojazd został kupiony. Skoro pan Jan zdążył już ustalić, że podobne samochody kosztują więcej, niż przyjdzie mu zapłacić, to powinien tę właśnie cenę rynkową (a nie cenę z umowy) wskazać jako podstawę opodatkowania i na jej podstawie obliczyć 2-proc. podatek.

Organy podatkowe starannie weryfikują takie deklaracje i sprawdzają, czy podstawa opodatkowania nie odbiega przypadkiem od ceny rynkowej. Problemu nie ma, jeśli wartość podana przez podatnika mieści się w ramach wyznaczonego pułapu. Jeśli jednak okaże się, że została ona zaniżona, to wówczas urząd skarbowy wezwie kupującego do jej skorygowania – zgodnie z własnymi zaleceniami. Jeśli podatnik nie będzie chciał skorygować podanej przez siebie wartości, bo np. uzna, że urząd nie ma racji i auta o podobnym stanie technicznym kosztują właśnie tyle, ile podał, to urząd zwróci się po opinię do biegłego rzeczoznawcy. Gdy wartość określona przez eksperta będzie różnić się o więcej niż 33 proc. od tej, którą podał podatnik, to nabywca auta musi liczyć się z tym, że dodatkowo poniesie jeszcze koszt sporządzenia opinii przez biegłego.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama