statystyki

Nieznośna lekkość obietnic przedwyborczych...

autor: Janusz Fiszer17.08.2015, 11:01; Aktualizacja: 17.08.2015, 11:09

Trawestując tytuł znanej powieści Milana Kundery „Nieznośna lekkość bytu”, można stwierdzić, że Polskę ogarnęła nieznośna lekkość obietnic przedwyborczych, czyli powszechna licytacja wspaniałych pomysłów dla uszczęśliwienia populacji wyborców. Większość z nich ma charakter bankowo-finansowy albo podatkowy, co w końcu i tak przełoży się – niestety – na grunt podatkowy. Ale po kolei.

Reklama


Pierwszym swoistym celem wspomnianego festiwalu obietnic był sektor bankowy, na który skierowano dwa uderzenia. Najpierw pojawiły się rozmaite pomysły finansowego wsparcia frankowiczów, czyli osób, które zaciągnęły kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. Najdalej idąca, najbardziej bezsensowna i tym samym najgroźniejsza była – rzucona mimochodem przez ówczesnego kandydata na prezydenta – koncepcja automatycznego przewalutowania kredytów we frankach na złote po kursie z dnia zaciągnięcia, co musiałoby jednocześnie oznaczać likwidację kilku banków w Polsce, gdyż nie wytrzymałyby one liczonych w dziesiątkach miliardów strat. Rząd przedstawił, a Sejm w ekspresowym tempie, bo już 5 sierpnia, uchwalił tę ustawę, zmieniając jednak proporcję umorzenia różnicy między faktycznym kosztem kredytu zaciągniętego w walucie obcej a kosztem kredytu zaciągniętego w złotych, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w złotych, a nie w walucie. Pierwotny projekt zakładał, że banki i kredytobiorcy po połowie pokryją koszty takiego umorzenia, czyli w proporcji 50:50. Sejm radykalnie zmienił tę proporcję, obciążając bank kwotą umorzenia wspomnianej różnicy aż w 90 proc., a kredytobiorcę jedynie w 10 proc. Na wieść o takiej zmianie kursy akcji banków na warszawskiej giełdzie ostro zapikowały w dół, a koszt takiego eksperymentu na żywym ciele sektora bankowego to już ponad 20 mld zł! Jedyna nadzieja w tym, że Senat przywróci pierwotną, mniej radykalną wersję ustawy.

Jednak to dopiero początek, a nie koniec fantazji na temat banków, które to podmioty – jako z samej definicji posiadające pieniądze, a mówiąc z angielska – mające „głębokie kieszenie” – są wdzięcznym obiektem do pozyskiwania środków na wynikające z innych już obietnic przedwyborczych uczynienie Polski krajem mlekiem i miodem płynącym. Kolejnym pomysłem jest więc podatek od aktywów bankowych, a nie – jak to ma miejsce w niektórych państwach, które zdecydowały się na wprowadzenie takiego podatku – od transakcji finansowych. Pomysł ten oczywiście uderzy w duże banki, dysponujące znacznymi aktywami. Trudno określić faktyczny poziom obciążeń takim podatkiem, gdyż brak jest konkretów owej kolejnej propozycji, lecz nie ulega wątpliwości, że jej wdrożenie znacznie osłabiłoby polski system bankowy, negatywnie wpływając na jego możliwości finansowania przedsiębiorstw i konsumentów, i to nawet w warunkach utrzymującej się od pewnego czasu znacznej nadpłynności finansowej sektora bankowego.

Kolejną przedwyborczą obietnicą jest pomysł przywrócenia poprzedniego wieku emerytalnego, czyli 60 i 65 lat. Brzmi to pięknie – szczególnie na przedwyborczych wiecach – ale jakoś nikt z pomysłodawców nie przedstawił wiarygodnej, profesjonalnej kalkulacji kosztów takiej rewolucji emerytalnej i projekcji jej długofalowych skutków fiskalnych w warunkach pogłębiającego się kryzysu demograficznego. Czyli nie odpowiedział na skromne pytanie, jak skrócenie wieku emerytalnego przy gwałtownie malejącej relacji liczby pracujących i zasilających swoimi składkami ZUS do liczby emerytów pobierających świadczenia wpłynie na wysokość emerytury i budżet państwa, a ściślej – na jego (eksplodujący) deficyt? Z oczywistych powodów nie jest to przecież dobry temat na przedwyborcze dyskusje...


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama