statystyki

Sprzedaż lodów z okienka nie wymaga kasy fiskalnej

autor: Agnieszka Pokojska07.07.2015, 09:34; Aktualizacja: 07.07.2015, 09:34
Pan Andrzej nie musi stosować kasy fiskalnej, mimo że usługi gastronomiczne od 2015 r. podlegają ewidencji bez względu na limit obrotów.

Pan Andrzej nie musi stosować kasy fiskalnej, mimo że usługi gastronomiczne od 2015 r. podlegają ewidencji bez względu na limit obrotów.źródło: ShutterStock

Pan Andrzej chce w czasie wakacji sprzedawać lody z automatu. Zaplanował przedsięwzięcie w ten sposób: masę lodową będzie przygotowywał z gotowego proszku rozpuszczanego w wodzie. Sprzedawać lody będzie w okienku budki. Klient będzie płacił bezpośrednio w chwili zakupu. Informację o sprzedawanych lodach pan Andrzej umieści przy okienku na tablicy. – Klienci będą więc kupować gotowy produkt i odchodzić – tłumaczy. I dodaje, że nie spodziewa się, by w tej działalności obrót przekroczył 20 tys. zł . – Czy muszę stosować kasę fiskalną – zastanawia się czytelnik

Pan Andrzej nie musi stosować kasy fiskalnej, mimo że usługi gastronomiczne od 2015 r. podlegają ewidencji bez względu na limit obrotów. Nowe zasady dotyczą jednak cateringu oraz usług wyżywienia w stacjonarnych placówkach gastronomicznych (również sezonowych). Z opisu przedstawionego przez pana Andrzeja wynika, że nie będzie on świadczył usług restauratorskich ani cateringowych. Zgodnie z przepisami o VAT działalność, którą chce wykonywać, klasyfikowana jest jako dostawa towarów. Wynika to z tego, że klienci nie będą mieli zapewnionej obsługi kelnerskiej, a serwis zostanie ograniczony do przygotowania i wydania gotowego produktu. Wybiorą zamawiane lody jedynie na podstawie opisu na tablicy umieszczonej w okienku i będą mogli spożyć w dowolnie wybranym przez siebie miejscu.

Wielokrotnie już w kwestii rozróżnienia usług i dostawy towarów wypowiadał się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Z wydanych przez tę instytucję orzeczeń wynika, że sprzedaż świeżo przygotowanych dań i artykułów żywnościowych do spożycia na miejscu na stoiskach lub w pojazdach gastronomicznych, lub we foyer kin stanowi dostawę towarów, jeżeli z oceny całości transakcji wynika, że elementy świadczenia usług poprzedzające dostawę artykułów żywnościowych i towarzyszące jej nie mają charakteru przeważającego. Sędziowie zwrócili uwagę, że istotnym elementem oceny jest to, czy lokal zatrudnia kelnerów doradzających klientom, oferuje serwis polegający na przekazywaniu zamówienia do kuchni, układaniu dań na talerzach, podawaniu ich. Ponadto ważne jest, czy w lokalu są zamknięte i ogrzewane pomieszczenia przeznaczone do konsumpcji, a także szatnie, toalety, czy używane są nakrycia stołowe, meble, naczynia. Elementy te – zdaniem trybunału – łącznie mogłyby przeważyć i prowadzić do stwierdzenia, że w konkretnym przypadku można mówić o świadczeniu usługi gastronomicznej, a nie o dostawie towaru – gotowego dania. Działalność restauracyjną zawsze charakteryzuje wiele elementów i czynności, wśród których dostawa żywności czy napojów jest tylko jedną ze składowych i gdzie zdecydowanie przeważają usługi.

A to oznacza, że nie muszą stosować kasy fiskalnej przedsiębiorcy, którzy nie tylko oferują w okienku lody z automatu, ale i ci, którzy sprzedają kebaby z przyczep, czy też sklepiki szkolne oferujące gotowe zapiekanki, hot dogi, hamburgery, które są poddawane jedynie obróbce termicznej. Oczywiście dotyczy to tylko działalności, w której obrót nie przekroczy limitu 20 tys. zł.

Podobnie jest w przypadku sprzedaży na odpustach, festynach, piknikach, jarmarkach i imprezach okolicznościowych a także na targowiskach, jeżeli sprzedaż prowadzona jest z rozkładanych straganów. Fiskus w wielu interpretacjach potwierdził, że w takich przypadkach nie dochodzi do sprzedaży w stacjonarnych placówkach gastronomicznych (również sezonowych) ani sprzedaży cateringowej. 


Pozostało jeszcze 21% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • racjonalnie(2015-07-07 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    Lody z "okienka" bez zamiaru osiągnięcia 20 tys... W proporcji to będzie znacznie mniej, prawda? A teraz szybko policzmy koszty. Sprzedawca - minimum 1 osoba, w praktyce 2-3, zus-ik, podatki, wynajem lokalu, prąd etc... To obrót miesięczny będzie w granicach 2-3 tyś. Pan Andrzej to niezły "lawirant"...

    Odpowiedz
  • Robert(2018-06-09 10:13) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli prowadził działalność rok wcześniej to 20tys/3mies daje prawie 7tyś przychodu miesięcznie. Prowadząc działalność osobiście i płacąc mały ZUS odejmując koszty na poziomie 3tyś/mies zostanie mu 4tyś miesięcznie. Założenie że każdy jest oszustem to cecha urzędnicza.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane