statystyki

Wyższa ulga na dzieci: biedniejsze rodziny zyskają nawet po kilka tysięcy złotych

autor: Agnieszka Pokojska09.09.2014, 07:50; Aktualizacja: 09.09.2014, 09:14
Dziecko, pieniądze

Ulga na trzecią pociechę i każdą kolejną będzie wyższa o 20 proc. niż dziś.źródło: ShutterStock

Podatnicy, którzy do tej pory nie mogli odliczyć całej kwoty wynikającej z ulgi na dzieci, ponieważ nie odprowadzają odpowiednio dużego podatku, otrzymają brakującą część pieniędzy od urzędu skarbowego.

Reklama


Dodatkowo ci, którzy mają troje dzieci albo więcej, w rozliczeniu PIT za 2014 rok będą mogli potrącać sobie większą kwotę niż do tej pory. Resort finansów przygotował już projekt odpowiednich zmian w ustawie.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • anna(2014-09-09 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    nic nie zyskaja, ponieważ swiadczenia rodzinne im zabiora

    Odpowiedz
  • Matka(2014-09-10 10:53) Zgłoś naruszenie 00

    Nie sądzę, żeby takie niesprawiedliwe i nierówne decyzje mogły wpłynąć na zwiększenie dzietności w naszym państwie. Czemu ma więc służyć fakt, że rodziny wielodzietne mają prawo do większych zwrotów, czy kart rodzinnych upoważniających do wielu zniżek? w imię czego??? a co z rodzinami mającymi jedno dziecko bo dochody są tak niskie że ledwo pierwszy pierwszy starczy, albo jedno z rodziców nie pracuje, bo np renta, choroba dziecka czy cokolwiek innego? Dlaczego takie Rodziny nie dostaną większego zwrotu od podatku, czy rabatów czy godnych zasiłków??
    I w końcu co z rodzinami wielodzietnymi, które się "mnożą" pod wpływem alkoholizmu??? Gdzie równość w tym Kraju??? żenada!!

    Odpowiedz
  • karol(2014-09-10 12:04) Zgłoś naruszenie 00

    Kolejny debilny pomysł . Państwo bezmyślnie promuje finansowanie patologi. Nie trudno zgadnąć jaki to będzie miało efekt. Nikt rozsądny nie będzie płodził po kilka dzieci dla tysiąca złotych w skali roku.
    A kto to będzie robił ? Wiadomo bezmyślni w większości bezrobotni / z wyboru / tak zwani rodzice.
    Bo z dzieci zrobią sobie kolejne źródło utrzymania. Z MOPSu dostana zasiłek na prąd , mieszkanie , a teraz nawet nie pracując za ciężko dostana zwrot / i tu największa kpina z pozostałych uczciwie pracujących ludzi / podatku którego nawet nie zapłacili. Polska to naprawdę śmieszny i żałosny kraj. politycy aby zyskać głosy uchwalają takie bzdurne prawo . Prawo , które pozwala na szastanie NASZYMI wspólnymi pieniędzmi i rozdawanie tym , którzy najmniej do wspólnego garnka dokładają . Oczywiście obowiązkiem państwa jest pomoc najbiedniejszym
    Ale dlaczego żaden mędrzec z rządu nie kuma że dzietność nie zwiększy się przez danie komuś tysiąca złotych.
    Że danie tego tysiąca zwiększy nie dzietność tylko patologie . Dziwne tez jest niesamowicie że państwo nie stosuje żadnych kryteriów dochodowych , tylko daje bezmyślnie pieniądze często do tych którym się one nie należą. Dlaczego ci ludzie stoją ponad prawem . Podobno jest coś takiego jak konstytucja , która gwarantuje równość obywateli. Równość , oczywiście to nie znaczy każdemu po równo . Dlaczego państwo daje dodatkowe
    pieniądze ludziom bogatym , po kilka tysięcy a za ścianą rodziny , która za odpis z podatku jedzie sobie na wczasy na Kanary przymiera z głodu emeryt , który dostanie 5 może 8 złotych waloryzacji. Ale cóz los emeryta jest naszemu super katolickiemu państwu obojętny. Pomoc od państwa - jak najbardziej , ale dla każdego kto naprawdę jej potrzebuje a więc dzietni , bezdzietni , samotni starzy , młodzi , jednym słowem każdy kto nie osiąga minimum socjalnego potrzebnego do przeżycia. Ale to wszystko powinno być rygorystycznie sprawdzane. Bo to w końcu sa nasze wspólne pieniądze. A nie opowiadać głupoty jak Pani Kluzik Rostkowska że to ulga dla wszystkich rodziców dając książki za darmo każdemu dziecku. Pani minister niech sie Pani zastanowi czy to jest sprawiedliwie / pomijając o tej uldze/ dawać książki za darmo dzieciom choćby prezesa banku i dzieciom kasjerki z marketu. Naprawde uważa Pani ze to jest sprawiedliwe. Czy nie lepiej dać dwie książki dziecku kasjerki z marketu , a nie dawać bezmyślnie każdemu.Czy naprawdę trzeba bezmyślnie robić wszystko pod wybory aby zyskać pare punktów?wybory ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama