Ministerstwo Finansów przygotowało projekt zmian w ustawie o PIT i ordynacji podatkowej w zakresie nieujawnionych dochodów. Kiedy przedstawi go Radzie Ministrów?

Czekamy na kolejne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie, które zapadnie w związku z pytaniami prawnymi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim (sygn. akt P 49/13) i Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt P 57/13). Rozstrzygnięcie ma zapaść 29 lipca.

Przepis jest analogiczny do tego, który już rok wcześniej, w wyroku z 18 lipca 2013 r. (sygn. akt SK 18/09), został zakwestionowany przez TK, tyle tylko, że w odniesieniu do lat 1998–2006.

Mamy nadzieję, że tym razem konkluzja trybunału może być jednak inna, biorąc pod uwagę fakt, że te dwie sprawy (tj. pytania WSA i NSA) zostały połączone i że trybunał będzie orzekał w tej sprawie w pełnym składzie. Przygotowujemy się też na ewentualność potrzeby wprowadzenia nowych regulacji w razie stwierdzenia niekonstytucyjności obecnego przepisu. Obecnie analizujemy przesłane do projektu ustawy uwagi, które zbieraliśmy do 10 lipca.

Czy dobrze rozumiem, że nie będzie można uznać za ukrywane i obłożone sankcyjną stawką dochodów nieprzedawnionych, gdy możliwe będzie wskazanie ich źródła i określenie bądź ustalenie zobowiązania podatkowego?

Rzeczywiście, takie przychody nie będą podlegały opodatkowaniu 75-proc. stawką. Projekt ustawy wprowadza zasadę, zgodnie z którą, w przypadku ustalenia w postępowaniu źródła pochodzenia przychodów i ich wysokości, przychody te będą opodatkowane właściwym dla nich podatkiem, tj. takim, jaki znalazłby zastosowanie, gdyby przychody te zostały ujawnione w odpowiednim czasie. Oczywiście opodatkowanie to będzie możliwe tylko, gdy nie doszło jeszcze do przedawnienia. To oznacza, że organy podatkowe będą dążyć do opodatkowania przychodów z określonych źródeł pochodzenia zgodnie z właściwymi przepisami. Przykładowo, jeżeli okaże się, że przychody te podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym według skali podatkowej, to organ wyda decyzję określającą zobowiązanie. Jeżeli natomiast właściwym podatkiem będzie podatek od spadków i darowizn, to wyda decyzję ustalającą. Dziś jest podobnie. Ale nie jest to zapisane w ustawie wprost.

Czy to oznacza, że zarówno teraz, jak i po zmianach, 75-proc. stawka będzie dotyczyć przedawnionych dochodów, jak również innych, co do których nie można określić zobowiązania podatkowego, bo np. nie można ustalić ich źródła?

Tak. Przykładowo, jeżeli podatnik osiągnął przychody z pracy za granicą i przez pięć lat nie zgłosił ich do opodatkowania, a organ to ujawni np. w siódmym roku, to będą one wtedy podlegać sankcyjnej stawce.

Czy projektowane przepisy nie doprowadzą do sytuacji, że opodatkowane będą nielegalne przychody, np. z prostytucji? Myślę tu o zaproponowanym nowym art. 25g ust. 2 ustawy o PIT. Zgodnie z nim ciężar dowodu w zakresie wykazania przychodów (dochodów) opodatkowanych lub przychodów nieopodatkowanych będzie spoczywał na podatniku.

Ciężar dowodów w naszej propozycji rozkłada się między organ podatkowy a podatnika. Organ ma wskazać podatnikowi wszystkie nadwyżki, które nie znajdują pokrycia w dochodach. Natomiast nikt nie wie lepiej niż podatnik, jakie były ich źródła. Trudno więc, aby organ sam szukał takich informacji. Podatnik powinien brać czynny udział w postępowaniu i mieć możliwość wskazania źródła, co pozwoli mu uniknąć sankcyjnego podatku. W postępowaniach przed organami w zakresie nieujawnionych źródeł podatnicy czasami zasłaniają się prostytucją, błędnie myśląc, że przerzucą udowodnienie tego na organ. Osoby, które rzeczywiście zajmują się nierządem, są w stanie to udowodnić, przedstawiając na przykład zamieszczane ogłoszenia.

Jeżeli zatem podatnik udowodni, że zajmuje się tym procederem, to nie będzie musiał płacić podatku?

Tak, bo nie można opodatkować przychodów, które nie pochodzą z prawnie skutecznej umowy. Jeżeli jednak tego nie zrobi, zapłaci podatek sankcyjny.

Zupełnie nowym rozwiązaniem jest propozycja wprowadzenia 55-proc. stawki. Kiedy będzie miała ona zastosowanie?

Stawka ta znajdzie zastosowanie do tych przychodów, które podatnik ujawni organowi prowadzącemu postępowanie, zanim fakt ten ujawni ten organ. Oczywiście chodzi o przychody, w odniesieniu do których określenie zobowiązania nie jest już możliwe ze względu na upływ pięcioletniego okresu przedawnienia. Inaczej chcemy traktować źródła opodatkowania i przychody ujawnione przez podatnika (późno, ale jednak ujawnione), a inaczej przychody całkowicie nieujawnione. Takie podejście zaleca trybunał.

Kolejna zmiana dotyczy przepisu ordynacji podatkowej, który mówi, kiedy organ podatkowy może wymierzyć decyzję odnośnie do przychodów z nieujawnionych źródeł. 10-letni termin ma biec od końca roku, w którym powstał obowiązek podatkowy, czyli od końca roku, w którym wystąpiła dana nadwyżka. Czy pojawi się ona tylko, gdy faktycznie wydamy ukrywane dotąd przychody (np. na zakup domu, samochodu itd.), czy wystarczy, że je osiągniemy i zgromadzimy?

Projekt ustawy zakłada, że za wydatki będzie uznawana zarówno wartość zgromadzonego w roku mienia, jak i wysokość wydatkowanych w roku podatkowym środków finansowych, w zakresie, w jakim ich wydatkowanie nie prowadzi do zgromadzenia mienia.

Czy jednak nadal nie będzie istniała możliwość nieograniczonego w czasie – w stosunku do momentu uzyskania ukrywanych przychodów – wydania decyzji w sprawie sankcyjnego podatku? To przecież zakwestionował Trybunał Konstytucyjny.

Prawo do wydania decyzji ustalającej zobowiązanie według stawki sankcyjnej będzie ograniczone terminem 10 lat liczonym od końca roku, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych. Zgodnie ze wskazaniami Trybunału Konstytucyjnego, w projektowanej ustawie jednoznacznie określono termin, po upływie którego wydanie takiej decyzji nie będzie już możliwe. Jednocześnie precyzyjnie zdefiniowano moment powstania obowiązku podatkowego.