Dwa czołowe miejsca w zestawieniu złych przepisów podatkowych przypadły korekcie kosztów i uldze na złe długi. Na kolejnych pozycjach znalazły się przepisy dotyczące odliczania i podstawy opodatkowania w VAT, przychodów w CIT oraz zaliczania do kosztów podatkowych odsetek od pożyczek udzielanych przez podmioty powiązane (cienka kapitalizacja).

– Przepisy te charakteryzują się znacznym stopniem skomplikowania i praktycznymi trudnościami w ich stosowaniu. Jednocześnie ich interpretację wypaczają organy podatkowe – zwraca uwagę Piotr Liss, doradca podatkowy i partner w RSM Poland KZWS.

W efekcie podatnicy nie są pewni, czy prawidłowo rozliczyli się z fiskusem, co powoduje wzrost ryzyka. Przykładowo kwestia korekty kosztów to sankcja dla nabywcy za brak zapłaty należności. Polega na tym, że przedsiębiorca (dłużnik), który zaliczył do kosztów wydatki wynikające z faktury, której nie uregulował, ma obowiązek wyłączyć z nich nieuregulowane kwoty po 30 dniach od upływu terminu płatności (lub 90 dniach od zaliczenia do kosztów, jeśli termin płatności jest dłuższy niż 60 dni).

Krzysztof Dyba, starszy menedżer w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, zaznacza, że przepisy te są nieprecyzyjne. Nie jest w nich określony m.in. moment, od którego należy liczyć wskazane terminy płatności (30, 60 dni). Ponadto różnicują one sytuację podatników (np. podmioty prowadzące działalność handlową na mocy odrębnych przepisów nie ponoszą skutków tych regulacji).

– W zakresie korekty kosztów można powiedzieć, że ustawodawca wylał dziecko z kąpielą. O ile sam zamysł wprowadzenia reguł dotyczących podatników nieregulujących zobowiązań w terminie zasługuje na uznanie, o tyle sposób ustalenia sankcji woła już o pomstę do nieba – uważa Piotr Liss.

Ekspert wyjaśnia, że część podatników z przyczyn technicznych nie jest w stanie w ogóle zastosować tych przepisów w praktyce. Mało tego, negatywne skutki korekty kosztów dotykają nie tylko dłużników niepłacących na czas, lecz także rzetelnych podatników. Muszą oni śledzić terminy płatności, co jest uciążliwe i budzi sprzeciw.

Jeśli zaś chodzi o przychody (art. 12 ustawy o CIT), eksperci zwracają uwagę, że istotną luką jest brak definicji. Krzysztof Dyba wskazuje, że określenie „przychodami są w szczególności...” zawarte w art. 12 ustawy o CIT jest zbyt ogólne, co powoduje spory podatników z organami w przypadkach nietypowych przysporzeń majątkowych, które nie są wyliczone w tym przepisie.

Problemy dotyczą też ulgi na złe długi VAT. Jeśli w ciągu 150 dni od dnia płatności dłużnik nie ureguluje należności wynikającej z faktury, to wierzyciel może odzyskać VAT, choć nie musi. Dłużnik zaś, bez względu na działania wierzyciela, ma obowiązek skorygować swój VAT.

– Ulga na złe długi budzi duże wątpliwości ze względu na powyższy brak symetrii. Dłużnik zawsze musi dokonać tej korekty, nawet jeśli wierzyciel zapłacił VAT do budżetu. Ulga jest więc postrzegana jako narzędzie finansowania budżetu przez dłużników – wskazuje Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner w KNDP.

Dodaje, że wątpliwości wiążą się też z sytuacją podmiotów (dłużników), którzy ogłosili upadłość. Oni również mają obowiązek dokonania korekty, co pogarsza sytuację innych wierzycieli.

W ostatnim czasie rząd zaproponował nowelizację ustawy o VAT, która ma usunąć to niekorzystne dla dłużników rozwiązanie. Jeśli 150. dnia od upływu terminu płatności dłużnik będzie w stanie upadłości lub likwidacji, to nie będzie musiał korygować VAT – przewidują założenia do nowelizacji ustawy o VAT. Inne wady ulgi na złe długi pozostaną.

Krzysztof Dyba zauważa, że wiążą się one z interpretacją pojęcia nieuregulowania należności. – W przypadku finansowania zobowiązań podatnika przez podmiot zewnętrzny, np. bank, w formie produktów kredytowych organy podatkowe uznają często zobowiązania podatnika za nieuregulowane i wymagają korekty odliczonego podatku VAT – mówi ekspert DZP.