Sprawy dotyczyły przedsiębiorcy, który zajmował się sprzedażą akwariów, terrariów, pokryw do akwariów, filtrów, grzałek, napowietrzaczy, ozdób do akwarium itp. Swoją działalność prowadził za pośrednictwem trzech kont w znanym serwisie aukcyjnym.

W marcu 2011 r. urząd kontroli skarbowej stwierdził, że podatnik zaniżył w latach 2007 i 2008 wartość podatku należnego, bo nie wykazał w całości sprzedaży internetowej. Urząd wezwał go do wskazania wszystkich nicków wykorzystywanych do prowadzenia sprzedaży.

W kwietniu 2011 r. podatnik poinformował, że prowadzi sprzedaż na portalu aukcyjnym za pośrednictwem tylko dwóch kont. Co innego ustalił jednak urząd kontroli skarbowej. Stwierdził, że przedsiębiorca korzystał także z trzeciego konta w serwisie aukcyjnym, za pośrednictwem którego również dokonywał sprzedaży towarów, nieujawnionej w deklaracjach VAT-7. Co prawda konto to zarejestrowała żona podatnika, ale okazało się, że nie miała ona pojęcia, jakie transakcje są zawierane za jego pośrednictwem. W związku z tym urząd kontroli skarbowej nakazał przedsiębiorcy zapłacić zaległy podatek.

Podatnik odwołał się od obu tych decyzji. Twierdził, że sprzedaż za pośrednictwem trzeciego konta w serwisie aukcyjnym nie była jego działalnością gospodarczą, tylko działalnością jego żony.

Izba Skarbowa w Zielonej Górze uznała jednak, że urząd dokonał prawidłowych ustaleń. O tym, że trzecie konto nie należy do żony podatnika, tylko do niego samego, świadczy choćby to, że wpłaty za zakupione z tego konta towary wpływały na rachunek bankowy przedsiębiorcy – stwierdziła izba. Ustaliła także, że prowizje ze sprzedaży towarów za pośrednictwem tego konta były opłacane z rachunku bankowego podatnika.

Przedsiębiorca zaskarżył decyzje izby do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim. Nadal twierdził, że transakcje za pośrednictwem trzeciego konta były zawierane przez jego żonę, a nie przez niego. Ponadto utrzymywał, że za pośrednictwem tego konta żona sprzedawała i kupowała przedmioty używane, przeznaczone na własny użytek.

WSA oddalił jednak jego skargi. Zwrócił uwagę na fakt, że żona przedsiębiorcy nie miała pojęcia, czego dotyczyły transakcje, nie mogła więc ich dokonywać. Na dodatek przedmioty sprzedawane za pośrednictwem tego konta były nowe, co wynikało z komentarzy pod aukcjami. Nie można więc uznać, że były przeznaczone na własny użytek – stwierdził WSA.

Co więcej – zauważył sąd – za pośrednictwem trzeciego konta podatnik sprzedał więcej przedmiotów niż za pośrednictwem dwóch pozostałych.

Ustalenia te podtrzymał NSA, oddalając obie skargi kasacyjne przedsiębiorcy. W ustnym uzasadnieniu sędzia Arkadiusz Cudak wyjaśnił, że z dowodów przeprowadzonych w sprawie wynika wprost, iż przedsiębiorca prowadził działalność także za pośrednictwem trzeciego konta. Świadczą o tym chociażby opinie o sprzedawcy i rozmiar prowadzonej działalności – podkreślił NSA.

150 tys. zł wynosi limit, po przekroczeniu którego osoba dokonująca sprzedaży przez internet staje się czynnym podatnikiem VAT

3089 zł kwota wolna od podatku dochodowego (nie dotyczy podatników rozliczających się liniowo ani ryczałtem – oni płacą podatek od pierwszej zarobionej złotówki)

ORZECZNICTWO

Wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 czerwca 2014 r., sygn. akt I FSK 1157/13, I FSK 1158/13