Wprawdzie sądy stanęły po stronie przedsiębiorców, lecz dla nich to pyrrusowe zwycięstwo. Zanim zapadły wyroki, stali się już bankrutami.

Sylwia Stelmachowska, rzeczniczka Służby Celnej, potwierdziła w informacji przesłanej DGP, że w ubiegłym roku zajęto kilkanaście maszyn. Nadal trwają związane z tym postępowania.

Klient kupi i sam zrobi papierosy

Pomysł na biznes był prosty. Potrzebny był pocięty tytoń do palenia z zapłaconą już akcyzą. Albo wilgotny susz tytoniowy, który na dodatek, przed zmianą przepisów w 2014 r., nie był opodatkowany, co potwierdziły wyroki sądów administracyjnych.

No i najważniejsza rzecz – urządzenie pozwalające klientowi samodzielnie skręcać w sklepie papierosy z kupionego na miejscu tytoniu bądź suszu. Klient miał płacić najwyżej 6 zł za paczkę, czyli dwa razy mniej niż w kiosku.

Gdy biznes się rozkręcił, zainteresowali się nim celnicy. Przeprowadzili kontrole i zatrzymali maszyny, przy prokuratorskim wsparciu.

Tylko w składzie podatkowym

Zarówno celnicy, jak i prokuratorzy powoływali się na podejrzenie naruszenia co najmniej dwóch przepisów: art. 47 ust. 1 ustawy o podatku akcyzowym oraz art. 69a kodeksu karnego skarbowego.

Z pierwszego z nich wynika, że produkcja opodatkowanych wyrobów akcyzowych może co do zasady odbywać się tylko w składzie podatkowym.

Z kolei przepis k.k.s. wprowadza sankcję za złamanie warunków zastosowania procedury zawieszenia poboru akcyzy poprzez produkcję, magazynowanie lub przeładowywanie wyrobów akcyzowych poza składem podatkowym. Grozi za to nawet do 16 mln zł kary (720 stawek dziennych) lub dwa lata więzienia bądź nawet obie kary łącznie.

Problem z ustaleniem producenta

Celnicy wskazywali także, że w sklepach dochodziło do produkcji papierosów, a ta, zgodnie z art. 8 ustawy akcyzowej, podlega daninie.

Rynek tytoniowy

Rynek tytoniowy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z interpretacji izb skarbowych wynika jednak, że przedsiębiorca udostępniający maszyny nie podlega akcyzie, ponieważ to nie on produkuje papierosy. Potwierdziły to m.in. interpretacje: Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 23 października 2013 r. (nr ITPP3/443-351a/13/JK) oraz Izby Skarbowej w Warszawie z 11 października 2012 r. (nr IPPP3/443-721/12-2/SM).

W tej ostatniej warszawska izba stanęła na stanowisku, że produkcji papierosów dokonuje klient przedsiębiorcy i to po jego stronie ewentualnie może się pojawić obowiązek podatkowy.

Zaprzeczył temu jednak wiceminister finansów Jacek Kapica w odpowiedzi z 30 listopada 2012 r. na interpelację poselską nr 11 090. Wyjaśnił, że konsumenci wytwarzający skręty papierosowe na własny użytek nie są podatnikami akcyzy. Taki proces nie stanowi obejścia przepisów z zakresu akcyzy, zatem jest legalny – stwierdził wiceminister.

Dozwolone zabezpieczenie

Zdarzało się, że sądy utrzymywały w mocy decyzje o zatrzymaniu maszyn. Przykładem postanowienie Sądu Rejonowego w Mielcu z 27 sierpnia 2013 r. (sygn. akt II KP 359/13). Sąd nie odniósł się w nim jednak do merytorycznych zarzutów przedsiębiorcy. Uznał tylko, że zatrzymanie maszyn „stanowi jedynie dozwolony prawem przejaw kontroli organów państwa służący jego ochronie przed uszczupleniem należności celnych”. Nie przesądza to jeszcze, że doszło do wykroczenia – wyjaśnił sąd.

Także Sylwia Stelmachowska, rzeczniczka Służby Celnej, potwierdza, że celnicy mają prawo zabrać maszyny jako zabezpieczenie materiału dowodowego w razie podejrzenia naruszenia prawa.

Większość sądów nakazywała jednak celnikom oddanie maszyn. Tak orzekły m.in. sądy w Słubicach, Głogowie, Piotrkowie Trybunalskim, Kędzierzynie-Koźlu i Gliwicach.

Częściowo korzystne dla przedsiębiorców było także postanowienie Sądu Najwyższego z 4 września 2013 r. (sygn. akt V KK 92/13). Sąd uznał, że właściciel sklepu, który nie ma pozwolenia na prowadzenie składu podatkowego, nie może popełnić przestępstwa z art. 69a k.k.s. Skoro bowiem przepis ten wprowadza karę za naruszenie warunków zastosowania procedury zawieszenia poboru akcyzy, to karany może być tylko podmiot, który z nich korzysta. Nie jest nim ani właściciel sklepu, ani jego klient – uznał SN.

Zarazem jednak SN wskazał celnikom, że mogą w takich sytuacjach sięgać po 54 k.k.s., który przewiduje sankcję za uchylanie się od opodatkowania lub nieujawnienie przedmiotu lub podstawy opodatkowania.

Producent musi sprzedawać

W sądach upadał argument celników, że przedsiębiorca, który udostępnia klientom maszyny do samodzielnego skręcania na niej papierosów, pomaga klientom w nielegalnej ich produkcji. Nie bronił się on w świetle art. 6 dyrektywy Rady 2011/64/UE z 21 czerwca 2011 r. w sprawie struktury oraz stawek akcyzy stosowanych do wyrobów tytoniowych. Z przepisu tego wynika, że producentem papierosów jest osoba, która przekształca tytoń w wyroby przemysłowe przeznaczone do sprzedaży detalicznej. Tymczasem w sprawach, które były przedmiotem kontroli celników, papierosy były sporządzane na własny użytek.

Sędziowie odwoływali się także do wspomnianej już odpowiedzi wiceministra Kapicy na poselską interpelację, potwierdzającej, że w takim wypadku nie ma mowy o produkcji.

– Mimo takiego stanowiska sądów organy podtrzymują jednak swoją praktykę, licząc się z wysokim prawdopodobieństwem podważenia ich działań – zauważa Krzysztof Rutkowski, menedżer w PwC.

Pomaga im w tym polska ustawa akcyzowa, która nie rozróżnia celu i skali procesu wytwarzania papierosów. Zdaniem eksperta lepiej byłoby dostosować polskie przepisy do prawa unijnego, w tym art. 6 dyrektywy.

Susz tytoniowy już z akcyzą

Nie obronił się też argument celników dotyczący udostępniania przez przedsiębiorców klientom wilgotnych liści suszu tytoniowego. Przed 2013 r. susz tytoniowy w ogóle nie był uznawany za wyrób akcyzowy, a po tej dacie akcyzy nie trzeba było płacić od suszu mokrego, co potwierdziły niektóre sądy administracyjne (tak np. WSA w Rzeszowie w wyroku z 23 września 2013 r., sygn. akt I SA/Rz 496/13)

Dopiero od 2014 r. stało się jasne, że na skutek zmiany przepisów susz tytoniowy podlega akcyzie bez względu na stopień zawilgocenia.

Konsumenci wytwarzający skręty papierosowe na własny użytek nie są podatnikami akcyzy