statystyki

Banki blokują całe konta podatników, a fiskus chce ściągnąć niewielką kwotę

autor: Łukasz Zalewski18.03.2014, 07:14; Aktualizacja: 20.03.2014, 09:41
Podatki

Podatkiźródło: ShutterStock

Banki blokują całe rachunki podatników, nawet gdy urząd skarbowy chce wyegzekwować zaledwie niewielką kwotę. Sprawa jest znana nie od dziś, kolejne firmy wpadają w tarapaty finansowe, a urzędnicy przerzucają piłeczkę.

reklama


reklama


W zeszłym roku interweniowali już w tej sprawie rzecznik praw obywatelskich i posłowie. Była odpowiedź Ministerstwa Finansów, Komisji Nadzoru Finansowego, teraz pojawiły się kolejne wyjaśnienia MF. A problem wciąż istnieje.

Zajęte w nocy

Na praktykę banków polegającą na blokowaniu całego rachunku klienta, mimo egzekucji niewielkiej kwoty, zwrócił uwagę m.in. poseł Tadeusz Arkit (interpelacja nr 23493).

Opisał historię przedsiębiorcy posiadającego dwa rachunki w Raiffeisen Bank Polska (firmowy i indywidualny). Urząd skarbowy chciał zająć raptem 480,50 zł z tytułu zaległych odsetek od należności podatkowej. Bank, po otrzymaniu zawiadomienia z urzędu, zablokował w nocy środki na obu kontach przedsiębiorcy, co stanowiło wielokrotność kwoty, o którą wnosił urząd skarbowy. W efekcie podatnik nie mógł rano wykonać żadnych przelewów, i wypłacić gotówki w bankomacie. Po wyjaśnieniu sprawy rachunek i karty zostały odblokowane, ale nie od razu, tylko po kilku dniach.

Zdaniem posła podobne praktyki stosują także inne banki. W swojej interpelacji wymienił: BZ WBK, Millennium i Pekao SA.

To nie pierwsza jego interwencja w tej sprawie. Już w 2011 r. poseł alarmował o problemach, na jakie napotykają podatnicy, zwłaszcza przebywający czasowo za granicą. „Nie mogą pobrać pieniędzy z konta, nie mają na benzynę, na bilet, na opłacenie hotelu. Bankomaty nie wypłacają im pieniędzy, a sprawę wyjaśnić można tylko osobiście, już w kraju” – pisał.

Z urzędu do urzędu

O interwencję w tej sprawie Ministerstwo Finansów występowało do Komisji Nadzoru Finansowego. W 2011 r. KNF zagrzmiała: „Niedopuszczalna jest praktyka banków polegająca na ograniczeniu dostępu do środków pieniężnych niepodlegających zajęciu” (pismo KNF do MF z 23 września 2011 r., nr DPP/024/702/2/11/MHG).

Kalendarium postępowania ws. Blokowania kont

Kalendarium postępowania ws. Blokowania kont

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ostatecznie jednak KNF złożyła broń. Poinformowała resort finansów, że nie może wpłynąć w tej sprawie na banki, bo „jako organ nadzoru nie posiada uprawnienia do stosowania środków nadzorczych w tym zakresie i w związku z tym nie może realnie wpłynąć na zmianę polityki stosowanej przez banki w przypadku prowadzenia egzekucji z rachunku bankowego”.

Związane ręce

Na zmianę w tym zakresie nie udało się wpłynąć również prof. Irenie Lipowicz, rzecznikowi praw obywatelskich.

Związane ręce mają także urzędy skarbowe, występujące do banków o egzekucję z rachunków bankowych.

Resort finansów przyznał bowiem w odpowiedzi na interpelację posła Akita (nr 23493), że zgodnie z art. 71a par. 1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1015 z późn. zm.) organy egzekucyjne (w tym urzędy skarbowe) mogą wprawdzie przeprowadzać kontrole, czy prawidłowo zastosowano środek egzekucyjny (np. zajęcie rachunku), ale nie dotyczy to kontrolowania banków.

Czekając na nowelizację

„Aktualnie prowadzone są w Ministerstwie Finansów prace nad przygotowaniem projektu założeń do nowelizacji ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, gdzie zaproponowany zostanie przepis znoszący wyżej wymienione ograniczenie” – zapewnił wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk w odpowiedzi z 6 lutego 2014 r.

Sytuację mogłyby uzdrowić same banki. W wyjaśnieniach skierowanych do resortu finansów Komisja Nadzoru Finansowego wyjaśniła, że banki mogą zmienić swoje procedury i systemy informatyczne w ten sposób, by blokowana była jedynie kwota, którą np. urząd skarbowy chce wyegzekwować od dłużnika (klienta banku), a nie wszystkie środki dostępne na rachunku. Część banków deklaruje takie zmiany, ale na razie zmian nie widać.

Część banków deklaruje zmianę swoich przepisów, ale na razie zmian nie widać

Jak przyspieszyć zdjęcie blokady

Piotr Kalemba, starszy konsultant w Accreo, potwierdza, że w praktyce do odblokowania rachunku dochodzi czasem nawet po kilku tygodniach. Wyjaśnia, że dłużnik, któremu zostanie zablokowany rachunek, może udać się do oddziału banku i próbować wypłacić pieniądze bezpośrednio w kasie.

– Blokada innych form wypłaty środków (np. przelewem lub za pomocą karty płatniczej – przyp. red.) może bowiem wynikać z regulacji wewnętrznych banku, bądź też ograniczeń natury technicznej – tłumaczy ekspert.

Niezależnie od tego – radzi – dłużnik może uregulować egzekwowaną kwotę albo porozumieć się z organem co do sposobu jej zapłaty. Organ egzekucyjny powinien stosować środek egzekucyjny najmniej uciążliwy dla dłużnika. Jeśli cała egzekwowana kwota zostanie przekazana urzędowi skarbowemu, bank powinien zdjąć blokadę z rachunku.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • gosc(2014-03-19 07:09) Odpowiedz 00

    A może wystarczy regulować daniny publiczno-prawne na czas? Wtedy nikt nic nie będzie blokować.

  • sn(2014-03-19 13:15) Odpowiedz 00

    Biznesmen ten może był za granicą na urlopie ,delegacji itp, ale nie powód blokowania całego konta ,aby banki sobie nie pozwalały na takie samowolki (gdzie nadzór bankowy ?) , konieczne jest uściślenie prawa.Małe firmy (paro osobowe) nie mają sztabu administracji,mogą na czym się dokładnie nie znać, zapomnieć itp, ale to nie powód , aby blokować całą firmę , poprzez blokadę konta, nie móc zapłacić np. za hotel,zobowiązań innych , gdy przebywa zagranicą. Takich wyczynów, ani urząd ,ani bank nonszalandzki nie może wyczyniać. Ktokolwiek z urzędników uważa , że tak łatwo prowadzić firmę , to niech spróbuje, nie pchają się na siłę poprzez kolesi POpartych do tych biur i mamy przerost admini., do 450 tys.(za komuny było 170 tys.) przy spadku produkcji, kapitalizmie, komputeryzacji itp.

  • ulla(2015-04-30 15:10) Odpowiedz 00

    To jest polskie prawo. Ustanawiają te bzdury szybko, ale poprawić głupotę niestety trwa to latami. U nas w kraju każdy rządzi jak chce. Banki sobie, fiskus sobie a rząd sobie .Nikt nic nie wie i nie ma winnego, a ty szary człowieczku męcz się z tym sam. To jest parodia państwa. Najlepszy kabareciarz by tego nie wymyślił w jakim absurdzie można żyć, a jedna można .A sondaże i tak 45 % poparcia dla Popaprańców.

  • Internal Revenue Service też zajmuje konta(2014-03-18 23:49) Odpowiedz 00

    IRS informuje, że weźmie pieniądze z konta, „wejdzie na dom” lub że będą ściągać należności przez pracodawcę. Tak się zwykle dzieje, jeżeli ktoś nie odpowie na te listy. Wtedy, gdy ktoś chce wyjąć pieniądze z banku, ma przykrą niespodziankę – zablokowane konto przez IRS i wtedy to już naprawdę zwraca uwagę podatnika… gdy IRS listy pisze.

  • wjawor(2014-03-18 21:20) Odpowiedz 00

    Panie Łukaszu, trochę rzetelności dziennikarskiej!!! Niech pan przeczyta jeszcze raz ze zrozumieniem swój własny artykuł i jego tytuł. Nie fiskus, a banki!!! Czy żeby zachęcić czytelnika konieczny jest w DGP fiskus-be???

  • @e(2014-03-18 20:33) Odpowiedz 00

    Raiffeisen traktuje klienta jak potencjalnego złodzieja i bardzo przywiązuje się
    do jego pieniędzy. Rozstanie się z tym bankiem bez strat materialnych graniczy z cudem.

  • Wynika że to nie urzędy tylko banki są winne(2014-03-18 19:44) Odpowiedz 00

    Z tekstu wynika że to banki powinny wdrożyć nowe rozwiązania informatyczne i byłoby po problemie.

  • kk(2014-03-18 13:04) Odpowiedz 00

    To nie US blokują całe konta, ale banki. Zamiast przesłać od razu kwotę zajęcia przelewem ( jak nie do US to na jakieś subkonto zabezpieczyć), to po prostu blokują wypłaty z konta, bo nie chce im się wdrożyć informatyki, która ograniczałaby zajęcie tylko do kwoty zajęcia. Nie ma tu winy ani US, ani komorników (bo tak samo się dzieje z komornikami) tylko wina banków

  • max(2014-03-18 11:46) Odpowiedz 00

    jakby te ************ banki i US popłaciły po kilkanaście odszkodowań i to wysokich za takie bezprawie to zapewne do ich łbów napłynęłaby oliwa

  • pozdrawiam(2014-03-19 08:12) Odpowiedz 00

    Panowie i Panie to nie urzędnicy komornicy sądowi, "komornicy" skarbowi czy inni urzędnicy urzędów skarbowych tworzą prawo, skoro jeden czy drugi poseł się tą sprawą zainteresował no to chyba jest najwłaściwsza osoba - to ona stanowi przecież prawo!! Przedsiębiorcy przecież również mają silne lobby lewiatan i KPP oraz w większości zasiadają w ławach poselskich czy senatorskich wiec nie gańmy urzędników choćby tych z ministerstwa finansów bo oni mogą ale nic. dla mnie też osobiście choć pracuje w urzędzie wydaje się grubo niesprawiedliwe przecież też mogę zapomnieć zapłacić mandatu i to samo może mnie spotkać. ale przecież Panowie i Panie nikt od razu nikomu nie zajmuje rachunku pytanie dlaczego ów biznesmen nie zapłacił tych 480 zł nie miał na wypłaty dla pracowników?

  • inka(2014-03-18 11:02) Odpowiedz 00

    nie MB tak to nawet za Stalina nie była on nie był az tak głupi

  • MB(2014-03-18 10:34) Odpowiedz 00

    Stalin ożył. System fiskalny za czasów Stalina nie masz skąd, a musisz.

  • Omo(2014-03-18 10:21) Odpowiedz 00

    W ten sposób urzędnicy mają co robić.

  • Feris(2014-03-18 10:10) Odpowiedz 00

    Polski system jest taki głupi - najpierw tworzy prawo, a wraz z nim określony problem, by niebawem podejmując tytaniczny wysiłek w obiektywach kamer je znosić. Politycy z urzędnikami najpierw tworzą stan, by później w glorii chwały bohatersko rozwiązać problemy przez siebie stworzone. Tu Majdanu trzeba...

  • ???(2014-03-18 09:37) Odpowiedz 00

    sn. Taki sposób postępowania jest oczywiście niesprawiedliwy i rodzący nadmierne restrykcje, ale czy osoba z takim saldem na rachunku o jakim piszesz nie może naprawdę zapłacić tego 1 000 dobrowolnie?

  • sn(2014-03-18 08:55) Odpowiedz 00

    To rozwala firmy ,które i tak ledwo żyją, bezrobocie totalne, a Rząd( MF) śpi udaje,ze coś robi i ślimaczy. Przecież można podać w ustawie w takiej sytuacji,że US występując do banku blokuje najwyżej podwójna kwotę roszczeń, nie blokuje całe konta i rozwala całą firmę.Bo to jest paranoja, aby za ok.500-1000zł opłaty, blokować całe konta firmy i osoby z saldem np. 100-500tys.zł., gdzie tu wychodzenie z kryzysu, wolność gospodarcza firmom, rozsądek, walka z bezrobociem. Widać tu jak ten Rząd pracuje ,a bajeruje, gęby ma pełne frazesów,że się nadaje na następny okres rządów.Wyborcy to są dla nas ich wbijane kolce i udręki, a oni czekają na podwyżki i wysokie premie w resortach, za co ???!!!

  • Rentier(2015-09-21 20:11) Odpowiedz 00

    Dokładnie miałem taką sytuację w Raiffeisenie .
    Omijajcie ten bank szerokim łukiem . Z powodu zajęcia kwoty 100 zł zablokowali mi konto na którym było 7 000 zł
    Z odblokowaniem problemy więc zamknąłem i koniec
    Najgorsze jest to że komornik może wystąpić do wielu banków i zablokują konto w każdym . Więc np. z powodu niezapłaconego mandatu mogą wam zablokować miliony złotych w kilku bankach . Na dodatek jak udokumentować zdjęcie blokady w banku z którego nie nastąpiła zapłata ?
    To jest absurd

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama