Wyrok odbiega od linii orzeczniczej, jaka ukształtowała się w sprawach wydatków na aplikacje radcowskie i adwokackie. Zasadniczo sądy uznają, że wydatki te można zaliczyć do kosztów działalności gospodarczej. Tak np. orzekały do tej pory sądy w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Warszawie. Inaczej orzekł jednak WSA we Wrocławiu.

Sprawa dotyczyła adwokata, który poniósł opłaty związane z aplikacją, egzaminem końcowym oraz wpisem na listę osób uprawnionych do wykonywania zawodu (w sumie ok. 15 tys. zł). W dniu uzyskania wpisu na listę adwokatów został zarejestrowany również jako przedsiębiorca w Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej, prowadzący indywidualną kancelarię adwokacką.

Dzień później przyjął pierwszego klienta. Chciał więc wydatki poniesione na zdobycie uprawnień zawodowych zaliczyć do kosztów działalności. – Nie mógłbym prowadzić kancelarii, gdybym nie uczęszczał na aplikację i nie zdał egzaminu – uzasadniał.

Argument ten nie przekonał jednak wrocławskiego WSA. Sąd stwierdził, że wydatki związane z aplikacją adwokacką nie miały związku z prowadzoną przez podatnika działalnością gospodarczą. Zdaniem sądu aplikacja umożliwiła mu jedynie poszerzenie własnej wiedzy i dała korzyści natury osobistej – zdobywając uprawnienia do wykonywania zawodu, adwokat zwiększył swoją wartość na rynku pracy. Sąd nie wziął pod uwagę argumentów, że adwokat ukończył aplikację w celu wykonywania działalności zarobkowej, czyli prowadzenia indywidualnej kancelarii adwokackiej, i że nie może on korzystać ze swoich uprawnień w inny sposób, np. pozostając w stosunku pracy (w przeciwieństwie do radcy prawnego).

WSA przyznał, że w tej kwestii ma odmienne zdanie niż większość składów orzekających sądów administracyjnych, w tym również sądu wrocławskiego (przykładowo 28 listopada 2012 r. w analogicznej sprawie, o sygn. akt I SA/Wr 1144/12, ten sam sąd przyznał rację skarżącemu).

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA we Wrocławiu z 5 lutego 2014 r., sygn. akt I SA/Wr 2009/13, nieprawomocny.