Dzięki tej preferencji – zgodnie z założeniami programu – przedsiębiorcy będą mogli w całości zaliczać wydatki na B+R do kosztów uzyskania przychodów. Dodatkowo 26 proc. nakładów na ten cel będą mogli odliczyć od podatku. Cały program, w tym nową ulgę, pozytywnie zaopiniował już zespół ds. infrastruktury, rozwoju lokalnego, polityki regionalnej i środowiska Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Projekt uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia programu zaakceptował też Komitet RM ds. Cyfryzacji.

Wątpliwości do nowej ulgi ma jednak nadal Ministerstwo Finansów. Jego uwagi dotyczące tej kwestii nie zostały w ogóle uwzględnione.

A przypomnijmy, że resort zadeklarował wprawdzie poparcie dla zmian, ale zgłosił wiele zastrzeżeń. Wskazywał, że nie wiadomo, jak należy rozumieć samo pojęcie wydatków kwalifikowanych, które można zaliczyć do kosztów podatkowych. Zauważył też, że w propozycjach zmian nie określono wyraźnie zakresu podmiotowego nowej ulgi – czy jest ona skierowana wyłącznie do dużych przedsiębiorstw, czy też do wszystkich. Wątpliwości MF budziła również koncepcja instytucji certyfikującej (status ten minister gospodarki nadawałby podmiotom, które mają doświadczenie w projektach badawczych i odpowiednią kadrę). Rozpatrywałaby ona wnioski przedsiębiorców zawierające opis prac i podsumowanie kosztów. Jej opinia rozstrzygałaby o prawie do stosowania preferencji podatkowych i była wiążąca dla organów podatkowych.

Jak poinformowało DGP Ministerstwo Finansów, wcześniej zgłoszone uwagi są nadal aktualne.

Etap legislacyjny

Program Rozwoju Przedsiębiorstw do 2012 roku skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów