O tym, że w Ministerstwie Finansów nie prowadzi się żadnych prac nad objęciem akcyzą e-papierosów, resort poinformował w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 19792/13).

E-papierosy to elektryczne urządzenia, w których specjalny płyn (zwykle zawierający nikotynę) podgrzewany jest do temperatury, w której przechodzi w stan lotny i może być wdychany. Ponieważ nie ma mowy o spalaniu, do organizmu dostaje się tylko nikotyna – bez substancji smolistych obecnych w dymie z tradycyjnych papierosów.

MF informuje, że obecnie na forum Rady UE trwa dyskusja nad poddaniem e-papierosów kontroli. Projekt dyrektywy, nad którym prace podjąć ma Parlament Europejski, przewiduje ich podział na grupy. Kryterium ma być stężenie nikotyny. Te zawierające nikotynę w ilości do 2 mg w przeliczeniu na sztukę lub do 4 mg na 1 ml płynu mogłyby być sprzedawane jako wyroby konsumpcyjne zaopatrzone jedynie w ostrzeżenia zdrowotne. Powyżej tych progów e-papierosy miałyby być wprowadzane do obrotu tylko po uzyskaniu zezwolenia – jako produkty lecznicze (chodzi o rolę, jaką mogą odegrać w walce z nałogiem). Niezależnie od powyższego e-papierosy nie należą do wyrobów akcyzowych (ich katalog określa art. 2 ust. 1 pkt 1 oraz załącznik nr 1 do ustawy o podatku akcyzowym; t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 108, poz. 626 z późn. zm. – przyp. red.). MF wyjaśnia, że z uwagi na to nie ma możliwości objęcia ich tym podatkiem.

W Polsce e-papierosy nie są objęte żadnymi regulacjami prawnymi. Próby wprowadzania obostrzeń podejmowane były w latach 2009–2010, jednak projekt ministra zdrowia nie zyskał aprobaty