Sprawa, którą rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny, dotyczyła przedsiębiorstwa budowlanego. Zawarło ono z gminą umowę na wykończenie segmentu dydaktyczno-administracyjnego dla zespołu szkół ogólnokształcących. Prace się rozpoczęły, ale po pewnym czasie zostały przerwane, ponieważ urząd gminy odmówił zapłaty kwot wynikających z faktur. Doszło do sporu: sąd gospodarczy uznał, że spółka nie może skutecznie dochodzić roszczenia – chodziło o ponad 850 tys. zł nieuregulowanej należności – ponieważ umowa, na podstawie której zostały wykonane prace, jest nieważna. Powód? Pominięcie przez strony postępowania przetargowego. Spółka po tym wyroku skorygowała faktury. Oceniła, że nie musi odprowadzać VAT.

Urząd skarbowy stwierdził jednak, że jeśli wykonała część usług – m.in. doprowadziła do nieruchomości instalację elektryczną, centralne ogrzewanie oraz ogrodziła teren, to podlegają one opodatkowaniu VAT. Oznacza to, że nawet jeśli sąd cywilny orzekł, że umowa jest prawnie nieskuteczna, to nie wpływa to na rozliczenie podatku. Decyzję urzędu podtrzymał dyrektor izby skarbowej.

Sąd wojewódzki w Lublinie uchylił decyzję organów. Zgodził się z nimi, że podatek powinien być przez spółkę rozliczony, ponieważ to, czy umowa okazała się wadliwa, nie ma znaczenia dla obowiązków podatkowych przedsiębiorcy. Według sądu organy niesłusznie stwierdziły jednak, że spółka wykonała roboty w pełnym zakresie. To jest niezgodne ze stanem faktycznym.

NSA uchylił to rozstrzygnięcie. Zgodził się z sądem I instancji, że z nieważnej umowy należy rozliczyć VAT. Stwierdził jednak, że rozstrzygnięcie sądu jest niepełne, ponieważ nie zawiera wskazania co do dalszego postępowania organu, jeśli chodzi o ustalenie kwoty podatku do zapłaty od robót częściowo wykonanych. Przy ponownym rozpoznawaniu tej sprawy sąd wojewódzki będzie musiał to ocenić i przedstawić urzędowi stosowne wytyczne.

Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 10 kwietnia 2013 r. (sygn. akt I FSK 706/12).

trzy pytania

Firma może odzyskać zapłacony podatek

Krzysztof J. Musiał kancelaria Musiał i Partnerzy Doradcy Podatkowi

NSA orzekł, że przedsiębiorca świadczący usługi budowlane dla gminy musi odprowadzić VAT, mimo że wykonał prace na podstawie nieważnej umowy i nie dostał zapłaty. Sąd zalecił jednak, aby urząd skarbowy określił prawidłowo podstawę opodatkowania, biorąc pod uwagę nie wartość umowy, lecz faktycznie zrealizowane inwestycje. Dlaczego jednak w takiej sytuacji przedsiębiorstwo ma płacić VAT?

Wynika to z podstawowych zasad rozliczania podatku od towarów i usług. Obowiązek w VAT powstaje w związku z przekazaniem rzeczy (dostawą), w wyniku którego odbiorca może nimi władać jak właściciel. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy formalnie prawo własności na niego nie przechodzi, np. z powodu wad oświadczenia woli czy innych okoliczności związanych z daną czynnością prawną (w tym umową).

Mówimy o przypadku jeszcze bardziej ewidentnym, bo przedsiębiorstwo budowlane wykonało w budynku instalację elektryczną i grzewczą oraz wybudowało ogrodzenie terenu, a wszystkie te rzeczy stały się automatycznie częściami składowymi nieruchomości. Z tego względu stały się własnością jej właściciela lub użytkownika wieczystego, np. gminy. Stąd wynikają konsekwencje w VAT dla wykonawcy. Po prostu doszło do dostawy towarów, która jest opodatkowana.

W jaki sposób urząd skarbowy powinien określić wysokość należnego VAT?

Organ powinien odnieść się do faktycznego obrotu, czyli ustalić kwotę podatku od wartości prac rzeczywiście wykonanych przez firmę.

Skoro umowa wiążąca firmę z gminą okazała się nieważna, co stwierdził sąd cywilny, oddalając powództwo o zapłatę, to czy przedsiębiorca może odzyskać należne pieniądze, czy też pozostanie bez wynagrodzenia, ale z obowiązkiem zapłaty VAT? Sąd Najwyższy w wyroku z 7 listopada 2007 r. (sygn. akt II CSK 344/2007) stwierdził, że nawet w sytuacji, gdy umowa, na podstawie której zostały wykonane roboty budowlane, jest nieważna, to od strony korzystającej z efektów zrealizowanych prac sąd może zasądzić wynagrodzenie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Tak, firma może domagać się odszkodowania od drugiej strony, w przypadku której można mówić o nienależnym przysporzeniu. Wykonawca powinien domagać się zapłaty nie tylko wartości netto wykonanych i oddanych instalacji, ale również wartości doliczonego przez urząd skarbowy podatku od towarów i usług – czyli w sumie kwoty brutto. Może zaczekać na kolejny wyrok sądu administracyjnego (sprawa wraca do WSA – red.) i nową decyzję urzędu skarbowego. Ta zaś będzie stanowić dowód dla sądu cywilnego i będzie wskazywać, o jakim nienależnym przysporzeniu można mówić w odniesieniu do właściciela nieruchomości. Z decyzji tej będzie przecież wynikać wartość wykonanych prac wraz z należnym VAT.