Na co może liczyć przedsiębiorca, który zwróci się o pomoc do fiskusa? Na cios w plecy.
Gdy pół roku temu Bank Światowy ogłosił Polskę liderem zmian w rankingu Doing Business, pokazującym, gdzie na świecie najłatwiej robi się interesy, na konferencji prasowej obwieszczającej ten sukces stawili się wspólnie premier, wicepremier i minister sprawiedliwości. – Osiągnęliśmy to ciężką pracą – stwierdził wtedy Jarosław Gowin. I tyle teorii. Bo jak wygląda rzeczywistość, pokazuje historia mieszkanki Gryfic w woj. zachodniopomorskim.
W 2007 r. za milion złotych kupiła budynek, w którym miała prowadzić aptekę. Już po podpisaniu aktu notarialnego były właściciel nieruchomości zażądał dodatkowej opłaty 100 tys. zł za wystawienie faktury VAT. Inaczej – choć ma taki obowiązek – dokumentu nie wyda. A jak nie wyda, kupująca nie będzie mogła odliczyć VAT. W sumie szło o 180 tys. zł.