– Obserwujemy zmianę struktury udziału poszczególnych grup towarowych w rynku towarów podrabianych i pirackich, tj. filmów, utworów muzycznych czy programów komputerowych. Kiedyś były to rzeczy najczęściej zatrzymywane na granicy i w kraju. Obecnie pirackie oprogramowanie oferowane na tradycyjnych nośnikach jest wypierane przez oprogramowanie pozyskiwane z wykorzystaniem internetu. Dlatego muszą zmienić się też sposoby zwalczania kopii pirackich – tłumaczy Maciej Czarnecki, rzecznik prasowy Izby Celnej w Białymstoku.

Służba Celna, chroniąc własność intelektualną, może podejmować czynności kontrolne w ramach innych czynności służbowych, prowadzić karne postępowanie przygotowawcze i korzysta z uprawnień procesowych policji, wynikających z kodeksu postępowania karnego.

– Zatem kontrolując przedsiębiorcę, Służba Celna może np. sprawdzać, czy firma ściągała nielegalne oprogramowanie z internetu, sporządzała kopie, sprzedawała lub udostępniała programy komputerowe swoim pracownikom czy partnerom biznesowym – wyjaśnia Tomasz Koryzma, partner i szef działu własności intelektualnej i nowych technologii CMS Cameron McKenna.

Kary za takie przestępstwa to grzywna, ograniczenie wolności lub w zależności od zachowania sprawcy pozbawienie wolności nawet do lat 5.

– Kontrola legalności oprogramowania, z którego korzystają przedsiębiorcy, często wykonywana jest przez samych producentów i kończy się zawarciem ugody z naruszycielami. Jednak również Służba Celna, która zajmuje się takimi przestępstwami, przechwytując pirackie oprogramowanie na granicy i w kraju, posiada odpowiednie doświadczenie w zwalczaniu takiego procederu, co potwierdza liczba wszczętych postępowań karnych – dodaje Koryzma.

Bardziej sceptyczny jest Ryszard Sowa, adwokat z kancelarii R. Olszewski, J. Tokarski i Wspólnicy.

– Każde ujawnienie przestępstwa powinno cieszyć. Jednakże należy pamiętać, co jest podstawowym celem działania Służby Celnej. Została ona powołana do wykonywania polityki celnej Wspólnoty Europejskiej. Ustawodawca wyposażył celników w narzędzia umożliwiające im podejmowanie czynności zmierzających do wykrycia przestępstwa związanego z prawami autorskimi i takie działania powinny być jak najbardziej przez funkcjonariuszy stosowane, ale w ramach ich głównego celu, tj. kontroli celnej – podkreśla Sowa.

Czynności zmierzające do wykrycia przestępstwa powinny być wykonywane więc w ramach głównych działań. Służba Celna zapewnia, że tak właśnie będzie.