Zdaniem adwokata Ryszarda Sowy, menedżera zespołu ds. ceł i podatków z kancelarii Olszewski, Tokarski, właściciel pojazdu będzie mógł go odzyskać, o ile celnicy nie będą mogli wykazać, że przewidywał on lub mógł przewidzieć, iż jego kontrahent wykorzysta samochód do przemytu.

Gdy dana osoba zostanie złapana na nielegalnym wprowadzaniu do Polski towarów, to celnicy zajmą nie tylko przemycane przedmioty, ale także środki transportu, które były do tego celu używane. W następnej kolejności w razie ustalenia, że popełniony czyn jest przestępstwem skarbowym, celnicy wystąpią do sądu, aby ten orzekł przepadek zarówno zajętych towarów, jak i środków transportu. Te ostatnie mogą podlegać przepadkowi jako narzędzia, które służyły lub były przeznaczone do przemytu.

– Właściciel samochodu, który chce go odzyskać, nie powinien czekać bezczynnie na wyrok sąd sądu. Powinien aktywnie dochodzić swoich roszczeń w postępowaniu – radzi Ryszard Sowa.

Nasz rozmówca dodaje, że właściciel pojazdu powinien do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego w pierwszej instancji zgłosić swoją interwencję w sprawie. Po takim zgłoszeniu właściciel stanie się stroną postępowania i nabędzie uprawnienia w zakresie swojej interwencji. Oznacza, to, że będzie mógł w czasie postępowania sądowego wypowiadać się co do dowodów przedstawionych przez organy celne, składać wnioski dowodowe czy zadawać pytania świadkom i oskarżonemu.

W żadnym razie nie orzeka się przepadku, gdy jego orzeczenie byłoby niewspółmierne do wagi popełnionego przestępstwa. Taka sytuacja może mieć miejsce przy przemycie, wskutek którego uszczuplenie należności celnych nie jest znaczące w stosunku do wartości pojazdu. Trudno wyobrazić sobie sytuacje, w której dana osoba straciłaby samochód o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych, gdy celnicy zatrzymali kierowcę na tym, że przemycał papierosy o wartości kilkunastu tysięcy.

Liczba zajętych aut przez Służbę Celną
2009 – 11
2010 – 593
2011 – 497
Do 15 marca 2012 – 98