Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza, potwierdza w rozmowie z „DGP”, że janosikowe w różnych latach stanowiło od 30 do 70 proc. dochodów podatkowych.

– W tym roku przekażemy na pomoc innym województwom ok. 40 proc. naszych dochodów – mówi skarbnik. Województwo w 2012 r. przekaże więc 688 mln zł, czyli 30 mln zł więcej niż w 2011 r.

– Oznacza to, że niemal co druga złotówka zasilająca budżet Mazowsza, trafia do innych regionów. Działanie takie w konsekwencji doprowadza do sytuacji, że najbogatsze województwo w kraju staje się najbiedniejszym – czytamy w stanowisku Konwentu Powiatów Województwa Mazowieckiego podpisanym przez przewodniczącego Bogdana Pągowskiego.

Mazowsze i popierające je powiaty walczą więc o zmiany w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 88, poz. 539 z późn. zm.). Argumentują, że w województwie jest najwięcej gmin (314), w tym 100 zaliczanych do najuboższych w kraju. Samorządowi podlega też najwięcej jednostek kultury (29) i oświatowych (39), a obciążenie janosikowym jest nadmierne. Mazowsze jest też jedynym płatnikiem wśród województw. Problem dotyczy również największych miast. W Sejmie jest obecnie obywatelski projekt zmiany ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (nie było jeszcze I czytania), w którym proponuje się m.in. ograniczenie wpłat na janosikowe o 20 proc. oraz urealnienie liczby mieszkańców miast (liczba ta jest uwzględniana przy obliczaniu kwoty subwencji).

Sprawą janosikowego zajmie się też Trybunał Konstytucyjny, gdyż skargi wniosły Mazowsze i Kraków. Nie wyznaczono jednak jeszcze terminu rozprawy.