Po pięciu miesiącach od zakończenia akcji rozliczeń PIT za 2010 r. podatnicy złożyli ponad 750 tys. korekt deklaracji. W maju 2011 r. było ich niecałe 300 tys. W 2010 r. do urzędów skarbowych poprawionych zeznań za 2009 rok wpłynęło prawie 640 tys. Nastąpił więc wzrost o 110 tys. Porównując te dane można stwierdzić, że częściej mylimy się przy wypełnianiu zeznań.

Urzędy skarbowe w 2010 r. i 2011 r. zdecydowały się na samodzielne poprawki w ok. 19 tys. przypadków. To wnioski z sondy „DGP” przeprowadzonej w izbach skarbowych.

Liczba korekt może być kilkakrotnie wyższa niż podawane przez nas dziś liczby. Na wniesienie poprawek mamy bowiem pięć lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku.

Czas na analizę

Każdą pomyłkę w zeznaniu podatkowym trzeba poprawić, składając korektę deklaracji. Według informacji Anny Racy z Izby Skarbowej w Szczecinie, skutki korekt zeznań w większości pozostają bez wpływu na ostateczną wysokość nadpłaty lub podatku do zapłaty, a usuwają braki uniemożliwiające prawidłowy zapis zeznania w systemie informatycznym, eliminując wewnętrzne jego niespójności. Nie zawsze jednak tak jest.

Mirosław Kucharczyk z Izby Skarbowej w Warszawie mówi, że najczęstsze skutki korekty to zwiększenie lub zmniejszenie podatku należnego, a także zmiany w wysokości kwoty do zapłaty lub nadpłaty.

Potwierdza to także Barbara Szalińska z Izby Skarbowej w Gdańsku.