Z ulgi abolicyjnej ma prawo skorzystać podatnik, który podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce.

Drugim warunkiem – jak dodaje Michał Zdyb, doradca podatkowy – uprawniającym do skorzystania z ulgi (oba warunki muszą być spełnione łącznie) jest to, żeby taka osoba fizyczna uzyskała w roku podatkowym dochody poza terytorium Polski:

– ze stosunku pracy (stosunku służbowego, z pracy nakładczej oraz ze spółdzielczego stosunku pracy);

– z działalności wykonywanej osobiście, o której mowa w art. 13 ustawy o PIT (m.in. z działalności artystycznej, literackiej, naukowej, trenerskiej, oświatowej, publicystycznej, z uprawiania sportu, z umów-zleceń i umów o dzieło, z kontraktów menedżerskich),

– z pozarolniczej działalności gospodarczej (zarówno opodatkowanej według skali podatkowej, 19-proc. podatkiem liniowym, jak i ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych),

– z praw majątkowych w zakresie praw autorskich i praw pokrewnych, z działalności artystycznej, literackiej, naukowej, oświatowej i publicystycznej, z wyjątkiem przychodów uzyskanych z tytułu korzystania z tych praw lub rozporządzania nimi.

Ulga abolicyjna pozwala polskim podatnikom niwelować niekorzystne dla nich skutki braku zawarcia przez Polskę z danym państwem, w którym osiągali oni dochody, umowy w sprawie unikania podwójnego opodatkowania, lub zastosowanie w takiej umowie metody proporcjonalnego odliczenia (obowiązuje np. w umowach z Holandią, Rosją czy USA).

W wyniku zastosowania ulgi abolicyjnej ostateczna wysokość podatku płaconego w Polsce, uwzględniająca dochody zagraniczne z tych państw, w przypadku których stosuje się metodę proporcjonalnego odliczenia, będzie taka, jakby do rozliczenia zastosowano korzystniejszą z metod unikania podwójnego opodatkowania.