statystyki

Koniec antybelkowych lokat

14.02.2011, 03:00; Aktualizacja: 14.02.2011, 10:24

Od 1 lipca 2011 r. zmienią się zasady zaokrąglania w PIT podstawy opodatkowania i podatku przy zyskach osiąganych m.in. z odsetek z lokat bankowych. Spowoduje to, że nawet lokata jednodniowa, tzw. antybelkowa będzie opodatkowana.

Reklama


Reklama


540 mln zł w ciągu dwóch lat. Tyle resort finansów zamierza zarobić na zmianie zasad zaokrąglania PIT pobieranego od lokat bankowych. Zmiana ma wejść w życie już na początku lipca tego roku. Będzie oznaczała koniec jednodniowych lokat bankowych bez podatku Belki.

Pomysł Ministerstwa Finansów jest prosty. Zamiast dotychczasowego zaokrąglenia do pełnego złotego zgodnie z zasadami matematycznymi dla podatku od lokat wprowadzone zostanie zaokrąglenie do pełnego grosza. Tym samym podatek od odsetek w wysokości 2,49 zł wyniesie nie zero, lecz 47 gr. Zabieg ma dać resortowi finansów dodatkowe 100 mln zł wpływów już w 2011 roku. W kolejnych latach do budżetu ma trafiać dodatkowo 380 mln zł rocznie. Kolejne 60 mln zł resort chce zarobić na odsetkach trzymanych na innych rachunkach, głównie niskooprocentowanych rachunkach bankowych.

– Rozwiązanie wykluczy możliwość optymalizacji podatkowej przez podmioty świadczące usługi finansowe – przekonuje resort finansów w uzasadnieniu swojego projektu.

Takie zmiany „DGP” postulował już w maju 2009 r. Nie tylko z uwagi na uprzywilejowanie osób dysponujących dużymi sumami pieniędzy, ale przede wszystkim w trosce o tych, którzy trzymali w banku mniejsze oszczędności i otrzymywali niższe odsetki. W ich przypadku metoda zaokrąglenia powodowała, że podatek zamiast ustawowych 19 proc. mógł w skrajnych przypadkach wynieść nawet 37 proc. Można to zademonstrować na prostym przykładzie. Załóżmy, że bank nalicza klientowi odsetki od lokaty w kwocie 7,59 zł. W takim przypadku do niekorzystnych dla klienta zaokrągleń dochodzi dwa razy. Pierwszy raz przy ustalaniu podstawy opodatkowania – z kwoty 7,59 zł zaokrągla się ją do 8 zł. Podatek od 8 zł wynosi 1,52 zł, ale zaokrąglany jest do 2 zł. To oznacza, że fiskus zarabia na lokacie nie 19, ale aż 26,3 proc. Tymczasem ktoś, kto zarobiłby na takiej samej lokacie o 10 gr mniej, zapłaciłby tylko 1 zł podatku, czyli 13,3 proc.

Po zmianie przepisów takich sytuacji już nie będzie. Pobrany podatek bez względu na kwotę odsetek, od których zostanie naliczony, zawsze wyniesie 19 proc. Oznacza to, że część podatników zapłaci niższy podatek. Ale ci, którzy dziś płacili go na poziomie niższym niż 19 proc., dadzą zarobić budżetowi aż 60 dodatkowych milionów rocznie.

Nowe przepisy mają teraz trafić do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.

Już za 4,5 miesiąca podatnicy uzyskujący przychody m.in. z lokat bankowych będą musieli inaczej zaokrąglać podstawę opodatkowania i podatek. Takie zmiany przewidują założenia do zmian w Ordynacji podatkowej i ustawy o PIT autorstwa Ministerstwa Finansów.

Dziś stosuje się zasadę zaokrąglania do pełnego złotego. Końcówki mniejsze niż 50 groszy zaokrągla się w dół, a równe lub wyższe niż 50 groszy zaokrągla się w górę. Od 1 lipca podstawę opodatkowania (przychodów) oraz kwotę podatku trzeba będzie zaokrąglać do pełnych groszy w górę. Jak podkreśla MF, ma to ukrócić proceder unikania PIT przy odsetkach z lokat bankowych, w tym jednodniowych.

Skąd tak zdecydowane działania resortu? Banki znalazły świetny sposób na obejście podatku Belki przy naliczaniu odsetek z lokat bankowych. Oferują dzienne naliczanie odsetek, o czym wielokrotnie informowaliśmy na łamach „DGP”. Mechanizm jest prosty: bank, stosując rozliczenie dzienne, wypłaca maksymalnie 2,49 zł skapitalizowanych odsetek. Taka kwota dzięki obowiązującym zasadom zaokrąglania nie powoduje obowiązku zapłaty 19-proc. PIT. W efekcie lokata o wartości do 18 tys. zł (przy założeniu rocznego oprocentowania na poziomie 5 proc.) jest wolna od podatku.

Na taką samowolkę MF dłużej nie zamierza pozwalać. Twierdzi jednocześnie, że na tej zmianie skorzysta ta część klientów, która posiada rachunki oszczędnościowe, na których zdeponowane są niewielkie kwoty. Przykładowo osoba posiadająca rachunek oszczędnościowy, na którym średnie miesięczne saldo oszczędności wynosi 1 tys. zł, przy oprocentowaniu konta na poziomie 3 proc. w skali roku i miesięcznej kapitalizacji odsetek uzyskuje miesięcznie 2,5 zł odsetek. Po zaokrągleniu do 3 zł potrącany jest podatek w wysokości 1 zł, co daje rzeczywiste opodatkowanie na poziomie 40 proc. Przy nowych zasadach zaokrąglania podstawy opodatkowania i kwoty podatku podatek ten wyniesie 48 gr, co oznacza, że rzeczywiste opodatkowanie równe będzie nominalnemu – 19-proc. PIT.

Na spore zmiany muszą też przygotować się rolnicy opłacający podatek według norm szacunkowych. Według Ministerstwa Finansów wysokość dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej przy zastosowaniu norm szacunkowych nie wiąże się z rzeczywistym dochodem osiąganym z tej działalności, a w konsekwencji nie oddaje rzeczywistych rozmiarów tej działalności.

Dlatego też od 1 stycznia 2012 r. ma być wprowadzona generalna zasada, w myśl której dochód z działów specjalnych produkcji rolnej ustalany będzie na podstawie rzeczywistych dochodów przy zastosowaniu ksiąg podatkowych (podatkowej księgi przychodów i rozchodów lub ksiąg rachunkowych), tak jak przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

Podatnicy prowadzący księgi będą uiszczać zaliczki na podatek dochodowy na takich samych zasadach jak osoby prowadzące działalność gospodarczą, w tym również będą mogli wpłacać zaliczki kwartalnie lub w sposób uproszczony.

Ustalanie dochodu przy zastosowaniu norm szacunkowych dochodu ma stanowić wyjątek od generalnej zasady ustalania dochodu na podstawie prowadzonych ksiąg. W związku z tym zaproponowano, aby ustalanie dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej przy zastosowaniu norm szacunkowych zostało ograniczone do sytuacji, w których podatnicy w roku poprzedzającym rok podatkowy osiągnęli przychód w wysokości nieprzekraczającej równowartości 150 tys. euro. Przekroczenie limitu 150 tys. euro będzie skutkowało obowiązkiem zaprowadzenia od następnego roku podatkowego podatkowej księgi przychodów i rozchodów.

100 mln zł zyska budżet w 2011 roku na nowych zasadach zaokrąglania

380 mln zł zyska budżet od 2012 roku na nowych zasadach zaokrąglania

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • fily(2011-02-18 13:37) Odpowiedz 00

    przydał by si strajk jak w innych krajach bo dy... nas jak chcą i nikt nie protestuje

  • Andrzej(2011-02-14 19:02) Odpowiedz 00

    POrąbało kogoś w jedynie słusznej partii. Coś takiego na kilka miesięcy przed wyborami może zrobić tyko dywersant albo głupiec. Ograniczyć zjawisko można wprowadzając zasadę sumowania odsetek od wszystkich lokat w danym miesiącu. W ten sposób można uniknąć kumulowania quasi zwolnienia od podatku belki poprzez zakładanie wielu lokat a równocześnie nie opodatkowywać niewielkich lokat zachęcając słabo sytuowanych do oszczędzania. Proste i nie naruszające systemu. Pomijając już aspekt polityczny nie zmienia się reguł gry w ciągu roku podatkowego.

  • marcin(2011-02-14 15:31) Odpowiedz 00

    moze propozycja piotra balkusa nie jest taka zla :)

  • kk(2011-02-14 13:38) Odpowiedz 00

    A ja pamiętam: mało być 3x15 (VAT,CIT,PIT), zniesienie podatku Belki i abonamentu RTV. Wybory za 8 m-cy...

  • Uwaga: tajfun Vincent(2011-02-14 13:58) Odpowiedz 00

    Tajfun Vincent zmiata wszystko do dziury budżetowej.

  • obywatel tego chorego kraju(2011-02-14 14:26) Odpowiedz 00

    tchórz,kłamca i złodziej...nie ma co się rozpisywać,nie jest tego wart.życzę mu z całego serca by wygrał najbliższe wybory i dalej brnął w to ******

  • ha ha ha(2011-02-14 15:49) Odpowiedz 00

    Bardzo dobrze że podnoszą podatki, podwyższają wiek emerytalny, zabierają świadczenie pochówkowe, zlikwidowali fundusz rehabilitacyjny, nie zlikwidowali opłat za TV i Radio, i wiele wiele obietnic nie zrealizowali. Przecież tego chcieliście, teraz buzie na kłódkę bo nie macie prawa jęczeć. Zagłosujcie jeszcze raz na swoich oprawców.

  • JWL(2011-02-14 15:07) Odpowiedz 00

    Do #24.
    "No cóż-teraz należy głosować na SLD lub RPP."

    Twoja wypowiedź podchodzi pod manipulację :].

    Szczerze, to jak wygra SLD to będę należał do dyskryminowanej większości bo nie jestem homoseksualista, nie jestem żydem, jestem katolikiem, czuję się patriotą, jestem polakiem a nie tzw. "europejczykiem". Poza tym, czy wyobrażasz sobie aby SLD wyciągnęło nas z kryzysu finansowego?

    Co do RPP (Ruch Poparcia Palikota), to Palikot pokazał na co jego stać - machanie sztucznym penisem, obrażanie, oskarżanie, plucie w kierunku przeciwników partyjnych przekraczając przy tym wszelkie granice. Co do "Gospodarka jest najważniejsza" to dla gospodarki nic nie zrobił i pewnie po wyborach też by nic dobrego nie robił.

  • s(2011-02-14 16:22) Odpowiedz 00

    Już się zdecydowałem, teraz już będzie mi się opłacało trzymać 1000 zł na lokacie, co miesiąc będę dostawał 2 zł HURRA, jak to zawsze jest rządzący chcą uszczęśliwiać najbiedniejszych, którzy i tak najwięcej na tym stracą...

  • wera(2011-02-14 16:22) Odpowiedz 00

    Rządząca niepodzielnie Polską Platforma co i rusz nas zapewnia, że nasze państwo jest niezwykle sprawne i sprawdza się w każdej trudnej sytuacji. Szczególnie zapewniano nas o tym po katastrofie smoleńskiej ale także po dwóch falach powodzi, choć gołym okiem widać było, że jest inaczej.
    Potwierdziły to brak reakcji na zablokowanie przez budowany Gazociąg Północny wejścia do budowanego gazoportu w Świnoujściu statków o zanurzeniu większym niż 13,5 m czy spóźniona i nijaka reakcja premiera Tuska na opublikowanie raportu dotyczącego katastrofy smoleńskiej przez rosyjski MAK. Potwierdzają to także prawie co dziennie wydarzenia o mniejszym lub większym ciężarze gatunkowym, przedstawiane w mediach, wobec których rządzący Polską bezradnie rozkładają ręce.

    Takim wydarzeniem o ogromnym znaczeniu dla naszego państwa, na które nie ma żadnej reakcji rządu jest ostateczny już wyrok NSA nakazujący gminie miasta Katowice rozpatrzenie wniosku spółki Giesche o wydanie wpisów i wyrysów z ewidencji gruntów i budynków, do których firma ta zgłasza roszczenia własnościowe. Spraw z pozwów tej spółki wobec Skarbu Państwa i samorządu Katowic jest w naszych sądach więcej i toczą się one od kilku lat.

    Prapoczątkiem wszystkich z nich jest jednak zgoda sądu rejestrowego w 2005 roku na reaktywację przedwojennej spółki Giesche na podstawie akcji na okaziciela, które miały charakter wyłącznie kolekcjonerski. Za akcje te na podstawie porozumienia polsko-amerykańskiego podpisanego po II wojnie światowej, akcjonariusze spółki Giesche otrzymali 40 mln USD odszkodowania i zwrócili je za pośrednictwem ambasady polskiej w USA, polskiemu rządowi. Wszystkie one powinny znajdować się w depozycie ministra finansów ale w jakiś sposób stamtąd wyciekły i stały się postawą wznowienia działalności przedwojennej spółki, spółki która zgłasza roszczenia do 1/3 miasta Katowic.

    Państwo polskie jego instytucje prokuratura aparat sądowniczy instytucje pilnujące naszego bezpieczeństwa takie jak ABW, wreszcie rząd przez już ponad 6 lat nie są w stanie dać sobie rady z tą sprawą. Do tej pory nie wiadomo jak 172 ostemplowane akcje wyciekły z depozytu i w jaki sposób są rejestrowy zarejestrował na powrót spółkę, której właściciele posługiwali się papierami o charakterze kolekcjonerskim. Nikt nie jest za to pociągnięty do odpowiedzialności, nikt nie poniósł jakichkolwiek konsekwencji.

    Ale sprawa Giesche to tylko czubek góry lodowej . W Ministerstwie Gospodarki znajdują się wnioski ponad 100 podobnie reaktywowanych spółek, które ubiegają się o zwrot ich przedwojennego majątku wycenianego obecnie na ponad 100 mld zł.

    Co jakiś czas po kolejnym wyroku jakiegoś sądu korzystnym dla tak powstałych spółek jesteśmy zapewniani, że nic złego się jeszcze nie stało, trwają postępowania prokuratorskie, które mają dowieść niezgodne z prawem reaktywacje spółek. Tyle tylko,że spółki te posuwają się ciągle do przodu na drodze odzyskania przedwojennych majątków. Wygląda na to, że Bogu ducha winien samorząd Katowic został w tej sprawie zostawiony przez obecnie rządzących swojemu losowi i powoli przybliża się moment kiedy będzie musiał oddawać spółce Giesche przedwojenne nieruchomości albo wypłacać miliardowe odszkodowania. To jeden z wielu przykładów słabości polskiego państwa, choć w przestrzeni publicznej ze świecą szukać o nich poważnej debaty.

    Prezydent zaliczył „koronę Himalajów” bo w krótkim czasie spotkał się z przywódcami najważniejszych państw Europy i świata (choć nie bardzo wiadomo jakie są rezultaty tych spotkań). Premier ciągle mówi o zielonej wyspie i przeprowadzeniu nas przez kryzys suchą nogą (choć dziura w finansach publicznych urosła już do ponad 100 mld zł corocznie), a rozsypka naszego państwa postępuje w zastraszającym tempie.

  • Niepokorny(2011-02-14 16:29) Odpowiedz 00

    Tak mnie to kiedyś uczono że każdej reakcji towarzyszy anty- reakcja. No to jak oni mnie kijem no to ja 30-go czerwca wycofuję swoje drobne oszczędności i przenoszę je do banku zwanego " skarpetą" i gdyby taką inicjatywę podjęło x- milionów drobnych ciułaczy to ja i mnie podobni stracimy drobne ale tym mądralom z MF i także w końcu również tym z banków pozostanie tylko " BELKA" o którą mogą rozwalić swoje łby i swoje mrzonki o następnym haraczu, a co za tym idzie dalszego napełniania swoich przepastnych kieszeni. Nie chcą żeby moje oszczędności leżały w banku i którymi obraca nie tylko bank ale i korzysta w różnych formach państwo no to będą mieli "CHAŁĘ" przynajmniej w moim przypadku. I to jest jedyna forma protestu jaką mogę wyrazić wobec braku poszanowania mnie jako obywatela który swoje oszczędności powierza- pożycza bankom a pośrednio państwu za śmiesznie niskie zyski które w większości ledwie pokrywają koszt utrzymania kona.

  • Paweł(2011-02-14 16:42) Odpowiedz 00

    Nie zarobią dodatkowej kasy tylko ukradną. Zarabiał KGHM, który sprzedali i wiele innych spółek. teraz okradają coraz to uboższe społeczeństwo. Ale za coś trzeba kupić telefony komórkowe za min 1600 zł. I jeszcze będą podawali bzdurne przykłady lokat po 7 zł. Zwykłe wały i przekręty. Wstyd.

  • do wyborów(2011-02-14 17:09) Odpowiedz 00

    W tym kraju za PO lepiej nic nie mieć. Wtedy się dostaje mieszkania, wcześniejsze emerytury, darmową służbę zdrowia itp. Ale jak masz mieszkanie lub firmę na które pracowałeś 40 lat to dowalą kilka tysięcy zł rocznie za użytkowanie wieczyste, setki podatków, zusów, składek itp, na koniec zostaniesz oskarżony o okradanie skarbówki poprzez użycie starego formularza, puszczą cię z torbami i zlicytują mieszkanie, i wtedy staniesz się nicniemającym elektoratem Donalda.

  • olo(2011-02-14 19:59) Odpowiedz 00

    Nigdy, ale to nigdy w życiu nie będę głosował na PO, ta opcja polityczna nie dotrzymała danego słowa, a szczególnie premier !

  • biedna emerytka(2011-02-14 11:32) Odpowiedz 00

    ciekawe co zrobi bank w takiej sytuacji .lokata 2 letnia kończy się w wrześniu 2012 roku, gdybym wcześniej z niej zrezygnowała tracę połowę odsetek a tym przypadku jest to wina państwa jestem ciekawa jak z tego wybrnie bank.a swoją drogą państwo to skrzynia bez dna zawsze im brakuje i muszą nas okraść .

  • yaro_z_pl(2011-02-14 22:25) Odpowiedz 00

    Z tymi zaokrągleniami w podatku to cofamy się całkowicie w rozwoju. Już kiedyś obowiązywało zaokrąglenie do pełnych dziesiątek groszy. To jest naprawdę żenujące...

  • Sulima(2011-02-14 22:45) Odpowiedz 00

    Znowu powraca myśl dlaczego nie wyemigowałem z tego nieprzyjaznego dla ludzi kraju. Dziś jest zbyt późno na to. W tej sytuacji najrosądniejsza wydaje mi się 38 propozycja Niepokornego. Kończą się lokaty dzienne wycofujemy pieniądze. Wyobrażacie sobie do jakiej paniki doprowadziłoby tych z zielonej wyspy i banki? Do tego jednak potrzebna jest jedność. Czy nas Polaków stać na to? Zorganizujmy się. Mamy jeszcze 4 miesiące propagujmy tę myśl Niepokornego

  • renegat(2011-02-14 23:41) Odpowiedz 00

    ...a może by tak wycofać oszczędności 1 lipca i zlikwidować lokaty, ciekawe jak zareagowałby rynek bankowy...

  • jeenx(2011-02-15 01:17) Odpowiedz 00

    Widzę, że padają hasła w stylu: "Na kogo głosować? Pozostaje tylko SLD ..." Uśmiałem się do łez ... Pytanie za 100 pkt. - Z JAKIEJ PARTII POLITYCZNEJ WYWODZI SIĘ PACJENT, imieniem którego nazwano podatek od zysków kapitałowych? Ehhh, ludziska ... krótka pamięć. Wyłącznie radykalne rozpirzenie tej ferajny może faktycznie dać powiew wolności. Zatem Janek K-M wydaje się być liderem, któremu można byłoby powierzyć głosy wyborcze. Niech by się dostał do parlamentu przynajmniej z minimalnym progiem - a nóż-widelec by sobie drogę wytorował. Chociaż z innej strony - facet jest nieprzewidywalny ... Ponoć na króla/cara siebie chciał jakiś czas temu mianować. :) Mam mieszane uczucia w stosunku do niego, aczkolwiek ... i tak najsensowniej gada z tych wszystkich zarośniętych tłuszczem wieprzy przy państwowym korytku.

  • posiadaczka lokat(2011-02-15 08:53) Odpowiedz 00

    dobry pomysł:) 45:) Sulima i niepokorny. Ja mam zdeponowaną kwotę, która ich zaboli i tak właśnie zrobię. Polecam wszystkim

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama