statystyki

Bony świąteczne od szefa z podatkiem, a gotówka już bez PIT

13.12.2010, 03:00; Aktualizacja: 13.12.2010, 07:57
  • Wyślij
  • Drukuj

Podatnik, który otrzymuje od pracodawcy bon na święta, musi od jego wartości zapłacić PIT. Podatku nie trzeba płacić, gdy szef da pracownikom gotówkę



Zbliżające się święta powodują, że wielu pracodawców decyduje się zapewnić pracownikom dodatkowe świadczenie w postaci bonów uprawniających do zakupu towarów lub usług. Niestety – jak podkreśla Michał Grzybowski, doradca podatkowy w Ernst & Young – taka forma dodatkowej motywacji pracowników nie jest najbardziej efektywna podatkowo. Zwolnienie z podatku, o którym mowa w art. 21 ust. 1 pkt. 67 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.), dotyczy świadczeń otrzymywanych przez pracownika, sfinansowanych w całości ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych lub z funduszy związków zawodowych.

– Zwolnieniu, do wartości nieprzekraczającej w roku 380 zł, podlegają świadczenia pieniężne i rzeczowe, z wyłączeniem – bonów, talonów i innych znaków uprawniających do wymiany na towary lub usługi – wymienia Michał Grzybowski.

Dodaje, że oznacza to, że korzystniejsza dla pracownika – z podatkowego punktu widzenia – może okazać się wypłata dodatkowej nagrody gotówkowej nieprzekraczającej 380 zł, niż obdarowanie pracownika bonem lub talonem.

– Zmianę brzmienia omawianego zwolnienia proponowano już kilka miesięcy temu, jednak na razie, od bonów otrzymanych przed Świętami Bożego Narodzenia 2010, pracownicy zapłacą podatek dochodowy – ostrzega nasz rozmówca z Ernst & Young.

Paweł Małecki, doradca podatkowy z Kancelarii Doradztwa Podatkowego Pama, przypomina, że wydawane pracownikom bony towarowe, których zakup finansowany był ze środków ZFŚS, stanowiły w przeszłości korzystny podatkowo sposób uzupełniania wynagrodzenia pracowników (premiowania ich). Do końca 2003 r. wartość wydawanych pracownikom bonów towarowych, sfinansowanych z ZFŚS, generalnie nie stanowiła dla pracowników przychodu opodatkowanego PIT.

– Obecnie przekazywanie pracownikom bonów umożliwiających dokonanie zakupów na święta stanowią element wynagrodzenia, czyli naliczany jest od ich wartości podatek dochodowy – stwierdza Paweł Małecki.

Zdaniem naszego rozmówcy nie ma znaczenia, z jakiego źródła pracodawca finansuje zakup tych bonów, czy jest to zakładowy fundusz socjalny, czy środki obrotowe. Ma natomiast znaczenie przy naliczaniu składek ZUS. Zgodnie bowiem z par. 2 ust. 1 pkt 19 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (Dz.U. nr 161, poz. 1106 z późn. zm.) podstawy wymiaru składek nie stanowią przychody uzyskane z tytułu otrzymania świadczeń finansowanych ze środków przeznaczonych na cele socjalne w ramach zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.

– Pracodawca powinien jednak w jakiś sposób zróżnicować zakres świadczonej pomocy (wydawanych bonów) na rzecz pracowników – podpowiada Paweł Małecki.

Według niego zdecydowanie bardziej opłaca się wypłacić pracownikom gotówkę z takiego funduszu. Zwalnia się z podatku świadczenia pieniężne do 380 zł. Kwota ta jest liczona łącznie do wszystkich świadczeń w roku. Również tu wypłacane świadczenie powinno być zróżnicowane w zależności od warunków bytowych pracownika. Kwota ta jest także zwolniona ze składek ZUS. Z kolei wypłata gotówki ze środków obrotowych będzie już opodatkowana i obłożona składkami ZUS.






  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 6

  • 1: aaaa z IP: 95.51.51.* (2010-12-13 08:18)

    Czy gra jest warta świeczki? Przepis o tych 380 zł. budzi wiele kontrowersji (np. czy sumować świadczenia uzyskane od związków zawodowych i z ZFŚS), a nawet pełne wykorzystanie tego limitu daje korzyść podatkową dla większości pracowników tylko 68,40 zł. w skali roku. To nawet dla mało zarabiających śmieszna kwota, a tylko komplikuje to rozliczenia. Czy nie sensowniej byłoby zamiast tego zwilonienia zwolnić np. wszystkie paczki "od Mikołaja" bez względu na wartość, a resztę świadczeń opodatkopwać? No, ale polski ustawodawca podatkowy byłby chory, gdyby czegoś nie zagmatwał.

  • 2: olek z IP: 109.107.8.* (2010-12-13 14:26)

    Pieniądz powinien być jedynym środkiem płatniczym,a NIE dla okradania pracowników a póżniej rozdawane niby prezentów w postaci bonów lub paczek.Po co w życiu polaków tyle fałszu.

  • 3: antybon z IP: 83.26.123.* (2010-12-13 18:16)

    Na cholerę te "bony"? Ludzie chcą forsę, a nie jakieś bony. Może ktoś, kto tym "bonowym" interesem kręci, jest zainteresowany, żeby zakłady pracy kupowały pracownikom bony, ale jaki to ma sens? Bony miały sens, kiedy były zwolnione z podatku, ale to też było dopasowywanie przepisów podatkowych, do praktyki dawania jakiegoś niby substytutu pieniądza. Nie chcemy "bonów", chcemy dobrze zarabiać i tyle!"

  • 4: A3D z IP: 78.9.78.* (2010-12-13 18:54)

    Tak jest, że durny urzędas tworzy przepis durny. Dla usprawiedliwiania durnoty tworzy komentarz. Komentarzem wywijasów narobi i wówczas kolega urzedasa falandyzuje. Mamy wówczas "ótfur" prawny, który każdy referencina przycina jak mu pasuje. Rozchodzxi się woń, muchy się zlatują. I wówczas "łapka wielka fiskusowa" po tych muchach- klap,klap. Jedne odlatują ze zdobyczą i są poza zasięgiem fiskusa, a inne w to g,,,o wpadają.
    A może tak zdefiniować, że wanagrodzenie to płaca z premią i nagrodą, a reszta już nie. Innych wypłat pracodawca nie wypłaca.
    Tylko ileż kasy pozostałoby na inwestycje, na szkolenia, na pomoc. Kłopot polega na tym, że urzędas, biurwa, czy inny ZUS nie mógłby na tym łapy położyć. A on to przepisy ustanawia. Bo najtwardszą siłę przebicia ma,,,baran.

  • 5: A jak kloca walnę w szabas z IP: 212.244.6.* (2010-12-13 21:15)

    to też pIT?

  • 6: Koledzy Komorry w akcji z IP: 212.244.6.* (2010-12-13 21:23)

    Wanda Kołodziejczyk (ur. 1923) – zmarła 4 stycznia 1982 po pobiciu w areszcie śledczym na ul. Rakowieckiej w Warszawie
    Franciszek Zdunek (ur. 1942) – zastrzelony 2 lutego 1982 przez funkcjonariusza MO
    Zbigniew Szymański – zmarł pobity przez ZOMO w kwietniu 1982
    Wojciech Cielecki (ur. 1963) – zastrzelony przez żołnierza LWP 2 kwietnia 1982 w Białej Podlaskiej
    Stanisław Kot – zmarł 3 kwietnia 1982 w Rzeszowie w wyniku pobicia przez patrol ZOMO
    Mieczysław Rokitowski (ur. 1935) – zmarł 3 kwietnia 1982 pobity w czasie przesłuchania w areszcie śledczym w Załężu
    Andrzej Grzywa – zmarł 30 sierpnia 1982 pobity na komendzie MO w Gdańsku
    Zdzisław Jurgielewicz (ur. 1953) – zmarł 21 września 1982 pobity przez MO w Giżycku
    Adam Grudziński (ur. 1946) – zmarł pobity w obozie dla internowanych w Załężu w październiku 1982
    Zbigniew Symoniuk (ur. 1950) – członek Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania, zmarł 8 stycznia 1983 w więzieniu w Białymstoku
    Zenon Bleszczyński (ur. 1959) – zmarł 14 stycznia 1983 w wyniku pobicia w areszcie śledczym
    Jacek Jerz (ur. 1944) – wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność w Radomiu, delegat na I Krajowy Zjazd NSZZ Solidarność, członek władz krajowych Konfederacji Polski Niepodległej i Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania, zmarł nagle 31 stycznia 1983 po zwolnieniu z ponadrocznego internowania, gdzie przeszedł "ścieżki zdrowia" (pacyfikacja protestu internowanych w Kwidzynie). Bezpośrednio przed jego śmiercią szef SB w Radomiu zlecił na piśmie (dokument zachował się w archiwach IPN) zastosowanie wobec niego "przedsięwzięcia specjalnego"
    Jan Ziółkowski (ur. 1940) – współpracownik Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Czerwca 1956, zmarł 5 marca 1983, pobity na V komendzie MO w Poznaniu
    Józef Larysz (ur. 1942) – przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w ELWRO w Pszczynie, zmarł 7 marca 1983 po przesłuchaniu na komendzie MO
    Ryszard Kowalski (ur. 1939) – przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w Hucie Katowice, jego ciało wyłowiono 31 marca 1983
    Bogusław Podboraczyński (ur. 1962) – działacz NSZZ Solidarność z Nysy, zamordowany przez funkcjonariuszy MO, ciało wydobyto z rzeki 30 kwietnia 1983
    Andrzej Szewczyk (ur. 1961) – zmarł w maju 1983 w wyniku pobicia przez ZOMO
    Grzegorz Przemyk (ur. 1964) – zmarł 14 maja 1983 w wyniku pobicia na komendzie MO przy ul. Jezuickiej w Warszawie
    Zdzisław Miąsko (ur. 1954) – zmarł 3 czerwca 1983 po przesłuchaniu na posterunku MO w Nowej Miłosnej
    Andrzej Gąsiewski (ur. 1954) – pracownik Instytutu Badań Jądrowych zamordowany 17 czerwca 1983 w Warszawie
    Jerzy Marzec (ur. 1962) – ciało znaleziono nad Odrą 22 czerwca 1983
    Jan Samsonowicz (ur. 1944) – zmarł 30 czerwca 1983, działacz NSZZ Solidarność i Ruchu Młodej Polski, upozorowanie samobójstwa, ciało powieszono na bramie Stoczni Gdańskiej im. Lenina
    Piotr Bartoszcze (ur. 1950) - zamordowany 7 lutego 1984 - ciało ze śladami pobicia i duszenia znaleziono w studzience melioracyjnej.

    Kim byliby dzisiaj? Może nikim, może świętymi, może siedzieliby za przemoc w rodzinie, może byliby ministrami, możebyliby wśród obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu, a może byliby wśród tych, co ich opluwali i proponowali starszym paniom, by pokazały cycki, co Pan premier by skwitował apelem o większe poczucie humoru. A może by sobie po prostu w tym czasie oglądali jakieś „Gwiazdy sikaja na lodzie”, albo „Gwiazdy tańczą w kisielu”?

    Może by szli w pochodzie Niepodległości, a może właśnie przeciwnie, by gwizdali, napuszczeni przez Blumsztajna i jego gwizdkowych faszystów- antyfaszystów. A może by po prostu stali sobie z boku i patrzyli obojętnie, co się dzieje. Może by głosowali na PiS, a może na PO, może wśród nich byłby ktoś, kto dziś stałby na czele innej zupełnie partii, która regularnie wygrywałaby wybory, stając przeciw zjednoczonemu w obliczu wspólnego wroga POPIS. Może by razem z nami czytali obciachowe gazety, a może by podawali Ryszardowi C. naboje….

    Nie wiemy. I nigdy już się nie dowiemy. Nie dano im szansy. Zamordowano ich…..

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie