Sejm utrzymał w piątek zwolnienie z VAT dla usług nauczania języków obcych. Wprowadzono też zmianę, która ma uniemożliwić producentom pieczywa i ciastek o długim terminie ważności nadużywanie preferencyjnej stawki VAT, zarezerwowanej dla wyrobów świeżych.
Za uchwaleniem przygotowanej przez Ministerstwo Finansów nowelizacji ustawy o VAT głosowało 419 posłów, a dwóch wstrzymało się od głosu. Posłowie wprowadzili siedem poprawek zarekomendowanych przez sejmową Komisję Finansów Publicznych.
Zgodnie z jedną z nich, zwolnione od podatku mają być usługi nauczania języków obcych oraz dostawa towarów i świadczenia usług ściśle z nimi związane. Resort finansów proponował pierwotnie, aby ze zwolnienia mogły korzystać tylko szkoły, które uzyskają specjalną akredytację.
Inna przyjęta poprawka ma uściślić przepisy dotyczące opodatkowania obniżoną stawką pieczywa i ciastek. Zgodnie z obecnymi zasadami, z preferencji korzystają: "pieczywo, wyroby piekarskie i ciastkarskie, świeże". Podczas debaty nad projektem nowelizacji poseł Stanisław Stec z Lewicy zwrócił uwagę, że regulacje te są obecnie bardzo nadużywane.
Kolejna poprawka zakłada zwolnienie z VAT usług udzielania kredytów lub pożyczek pieniężnych
"Są nowe technologie i wytwórcy wszystko zaliczają do świeżych i nie płacą 22 proc. VAT-u, tylko 7 proc., mimo że jest to ciastko, które może być oddane do konsumpcji po trzech, czterech miesiącach" - mówił poseł.
Według wprowadzonych przez Sejm przepisów, obniżona stawka będzie miała zastosowanie do pieczywa, ciastek i wyrobów ciastkarskich, których termin do spożycia nie przekracza 14 dni.
Kolejna poprawka zakłada zwolnienie z VAT usług udzielania kredytów lub pożyczek pieniężnych oraz usługi pośrednictwa w świadczeniu takich usług i zarządzenia kredytami lub pożyczkami pieniężnymi przez kredytodawcę lub pożyczkodawcę.
Podobne zwolnienie dotyczy usług udzielania poręczeń, gwarancji i wszelkich innych zabezpieczeń transakcji finansowych i ubezpieczeniowych oraz pośrednictwo w takich usługach.
1: vvvbbb z IP: 213.25.175.* (2010-09-24 12:46)
tytul artykulu
2: owner z IP: 89.228.104.* (2010-09-24 22:32)
Alleluja... chociaż raz się pomyliłem - nie bedzie równiejszych z akredytacją... free from VAT!
3: filologini z IP: 95.49.138.* (2010-09-24 23:04)
Ten pomysł był chybiony, podobnie jak większość pomysłów tej niedorobionej ekipy bufonów i arogantów. Brawo dla Sejmu!
4: lektorka z IP: 89.74.227.* (2010-09-27 21:52)
Jestem za podatkiem Vat dla szkół językowych! Nie zdajecie sobie Państwo sprawy z tego jak nie zgodnie z prawem prowadzone są takie szkoły. Większość z nich nie wykazuje ile słuchaczy/uczniów szkoli. Z 250 słuchaczy wykazują może z 30-40, nikt takich placówek nie sprawdza, a tego typu usługi wcale nie nalezą do najniższych...
5: świadoma z IP: 83.238.234.* (2010-12-20 11:34)
Z przykrością muszę stwierdzić, że autora powyższego artykułu poniosły emocje i z niektórymi informacjami troszkę się zagalopował. Żadnego VAT-u na kurs prawa jazdy póki co nie będzie! A powyższy "artykuł" tradycyjnie jak co roku już o tej porze jest zwykłą nagonką dla potencjalnych kursantów na rozpoczęcie kursu jeszcze w tym roku!
Jest to naturalne, że zimą na naukę decyduje się mniej osób, a moce przerobowe w dużych ośrodkach są w tym okresie nie wykorzystane. Jest to już niestety przykra praktyka. W artykule widać doskonale, że jest on pisany na zlecenie dużych OSK. Pisze się o wysokim poziomie nauczania itp. w przeciwieństwie do mniejszych szkół. Jako osoba orientująca się w temacie pragnę przestrzec przed tą propagandą. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej.
Po pierwsze - jeżeli ośrodek ma mieć rację bytu to pojazdy do nauki muszą być takie same na jakich kursanci będą zdawali egzamin państwowy. I wydaje mi się, że ten warunek spełniają wszystkie ośrodki. A jeżeli chodzi o techniczną sprawność pojazdów to bardziej dbają o to bez wątpienia mniejsze ośrodki! Zgodzę się, że przy wyższych kategoriach tylko duże ośrodki stać na zakup nowych pojazdów. Ale nie zawsze idzie za tym wyższa zdawalność. Bzdurą jest również fakt, że w dużych ośrodkach zatrudnia się lepiej wykwalifikowaną kadrę. Już dawno nie słyszałam nic bardziej kretyńskiego. Oczywistym jest, że jeżeli pracuje się na własnym garnuszku ( mam tu na myśli małe ośrodki) to swoją pracę i tym samym kursantów się szanuje. Inaczej jest właśnie w dużych ośrodkach gdzie kursant (NIEZGODNIE Z USTAWĄ) każdą "jazdę" ma z innym instruktorem i tak naprawdę ma gdzieś to żeby się dowiedzieć co kursant już potrafi a co jeszcze powinien poznać. A co do sali wykładowych, to rewelacyjnie że duże ośrodki je mają. Tylko autor zapomniał dodać, że każdy ośrodek musi je posiać aby w ogóle mógł powstać! (odsyłam do ustawy). I dlaczego też autor pisząc o małych szkołach przypisuje im małe doświadczenie? Tu też muszę obalić to stwierdzenie. W małych ośrodkach kadra instruktorów jest zazwyczaj stała, w przeciwieństwie właśnie do dużych ośrodków - gdzie instruktorzy zmieniają się jak rękawiczki. Wiec jak tu mówić o dużym doświadczeniu w takich ośrodkach? I jeszcze jedna kwestia - CENA. Wydaje mi się, że już chyba mało kto daje się nabrać na niskie ceny w dużych OSK. Dla przykładu: kurs na kat. B w dużym ośrodku kosztuje jedyne 999 zł. Jednak po zakończonym kursie... UWAGA, bo to nie żart! ośrodek kieruje na 30 dodatkowych godzin jazdy! co przy cenie 40 zł za godzinę daje nam kolejną kwotę 1200 zł. Razem 2199 zł. W małych ośrodkach cena jest wyliczana wg realnych kosztów (max 1300 zł)i mało kiedy kieruje się na dodatkowe jazdy. A gdzie w takiej sytuacji jest trudniej się nauczyć jeździć? to pozostawiam do oceny czytelników.

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.