Policja, prokuratura, straż miejska, urząd skarbowy i kontroli skarbowej oraz miasto nie potrafią od lat wyegzekwować prawa od pana Dariusza, który przed Pierwszym Urzędem Skarbowym w Kielcach odpłatnie i nielegalnie doradza podatnikom w biurze mieszczącym się w samochodzie zaparkowanym przed urzędem. Pan Dariusz nie ma uprawnień ani księgowych, ani doradczych, aby wypełniać zeznania i deklaracje. Co więcej, popełnia w nich błędy.

Kara za działalność doradczą bez uprawnień wynosi nawet 50 tys. zł, ale jak mówi Michał Cielibała, przewodniczący oddziału świętokrzyskiego Krajowej Izby Doradców Podatkowych, na panu Dariuszu kary nie robią wrażenia. Czuje się on tak bezkarny, że gdy naczelnik zaczął zbierać oświadczenia od podatników składających w urzędzie deklaracje podatkowe, nielegalny doradca wpadł do budynku, zaczął krzyczeć i ubliżać pracownikom.

Jak mówi „DGP” Tadeusz Daszkiewicz, zastępca naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Kielcach, urząd od początku chce tę trudną sytuację rozwiązać. W aucie pana Dariusza pojawiały się wszelkie służby porządkowe. Interweniował świętokrzyski oddział samorządu doradców podatkowych. I nic. Po ostatnim wybryku kłopotliwego doradcy urząd złożył kolejne doniesienie do prokuratury o napaść na pracowników urzędu oraz prowadzenie działalności niezgodnej z prawem.

Trudno oczekiwać szybkiego rozwiązania sprawy, ponieważ prokuratura już prowadziła wobec pana Dariusza postępowanie. Zostało ono w części umorzone. W pozostałej części prokurator czeka na ekspertyzy grafologiczne, które mają stwierdzić, czy to na pewno pan Dariusz wypełniał deklaracje. Prokuratura zapewne umorzy i tę część śledztwa. Jeśli tak się stanie, to sankcja 50 tys. zł wynikająca z ustawy o doradztwie podatkowym pozostanie tylko na papierze.

Trzeba mieć nadzieję, że sprawa mimo wszystko nie ucichnie, bo poza doniesieniem urzędu skarbowego prokuratura będzie musiała zająć się również wnioskiem policji w tej sprawie.

– Skutecznym załatwieniem sprawy byłaby kontrola podatkowa u pana Dariusza oraz osób, którym pomagał. Jeśli straci klientów, zaprzestanie działalności – uważa Iwona Wojsław, doradca podatkowy w śląskim oddziale Krajowej Izby Doradców Podatkowych. Tadeusz Daszkiewicz wyjaśnia, że takie kontrole wszczął Drugi Urząd Skarbowy w Kielcach, któremu podlega nielegalny doradca. Na razie bez efektów.

Podatnicy nie powinni korzystać z usług osób bez uprawnień, ponieważ jeśli czynią to świadomie, uczestniczą w przestępstwie – przestrzega Michał Cielibała. Przypomina, że za błąd w zeznaniu popełniony przez pseudodoradcę odpowiedzialność ponosi podatnik.