Niektóre spółki komandytowo-akcyjne (sp.k.a.) mogłyby stać się spółkami publicznymi. Prawo rynku kapitałowego umożliwia to, ale przeszkodą są przepisy podatkowe.

Forma sp.k.a. łączy w sobie elementy spółki osobowej (spółki jawnej) oraz kapitałowej (spółki akcyjnej). Jak mówi Beata Binek, starszy prawnik z Departamentu Transakcji i Prawa Spółek CMS Cameron McKenna, akcje sp.k.a. są przygotowane do wprowadzenia ich na giełdę.

Dodaje, że przepisy ustawy o ofercie publicznej, odwołując się do akcji, nie rozróżniają, czy są to akcje spółki akcyjnej czy komandytowo-akcyjnej.

– Oferta akcji sp.k.a. będzie wymagała wcześniejszego sporządzenia prospektu emisyjnego, zatwierdzenia go przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz jego publikacji, jak to ma miejsce w przypadku spółki akcyjnej – wyjaśnia Beata Binek.

Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych, mówi, że muszą być spełnione przesłanki dopuszczenia i wprowadzenia, tak jak dla akcji spółek akcyjnych, określone w regulaminie giełdy. Tak jak w przypadku spółek akcyjnych, akcje sp.k.a. powinny zostać zdematerializowane.

Głównym wyzwaniem sp.k.a. w upublicznieniu akcji, poza przepisami dotyczącymi wypłaty dywidendy (uwzględnienie w wypłatach zysku spółki oprócz akcjonariuszy także komplementariuszy), są przepisy podatkowe.