Start ferii zimowych dla uczniów to także początek wzmożonych kontroli przedsiębiorców, którzy najwięcej zarabiają na ich wypoczynku. Inspektorzy kontroli skarbowej będą sprawdzać głównie tych, którzy mają obowiązek stosowania kas fiskalnych.
Publikacja: 20 stycznia 2010, 10:13 Aktualizacja: 20 stycznia 2010, 10:31
Zmasowane kontrole skarbowe u przedsiębiorców działających sezonowo nie są nowym pomysłem resortu finansów. Bo zaaferowani jazdą na nartach czy snowboardzie młodzi ludzie nie zwracają uwagi, czy za skipass lub gorącą herbatę dostaną paragon fiskalny, czy nie. Dlatego pole do nadużyć jest duże. Ale urzędy zapewniają, że o żadnej zmasowanej akcji specjalnej nie ma mowy. – Kontrole prowadzimy na bieżąco, tak jak w latach poprzednich – mówi Elżbieta Domagała z UKS w Bydgoszczy. Również Bogusław Jóźwik ze szczecińskiego UKS zapewnia, że nie planuje w związku z feriami zimowymi specjalnych akcji mandatowych. – Kontrole prawidłowości ewidencjonowania obrotów na kasach fiskalnych wobec podmiotów prowadzących działalność handlową prowadzimy przez cały rok. Choć niewykluczone, że w zależności od konkretnych sytuacji czy zdarzeń wzmożemy działania w tym okresie – dodaje Bogusław Jóźwik.
W ubiegłym roku podczas podobnej akcji w czasie ferii zimowych inspektorzy kontroli skarbowej za wykroczenia związane z kasami fiskalnymi wystawili ponad 30 tys. mandatów na łączną kwotę ponad 7 mln zł. Najczęściej za niewydawanie paragonów fiskalnych. Przedsiębiorcy, u których stwierdzono nieprawidłowości, mają łącznie obroty w wysokości 300 mln zł. Szarą strefę można ostrożnie szacować na 400 – 500 mln zł. To głównie wynajmujący prywatne kwatery.
Każdy, kto sprzedaje towar lub usługę z pominięciem kasy fiskalnej i nie wyda za tę transakcję paragonu potwierdzającego sprzedaż, popełnia wykroczenie. Do odpowiedzialności karnej z tego tytułu może być pociągnięty również właściciel lub kierownik sklepu, który nie dopełnił obowiązku nadzoru. Najwyższy mandat z tego tytułu wynosi 2634 zł.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Dana z IP: 83.17.191.* (2010-01-20 11:41)
I bardzo dobrze. Może skończy się wreszcie praca za 4-5 zl/ godz. Mój szef płaci mi 1200 na rękę, bez odprowadzania podatków. PUP wymyśla różne powody by tylko nie dać oferty pracy, o stażu nie mówiąc bo niby przepisy takie są. Bezrobocie kwitnie, pracodawcy z ofertami czekają, a bezrobotni na czarno pracują, bo procedury. PIP nie kontroluje bo nie mają czasu na niską szkodliwość. Niską? Praca w gastronomii i turystyce po min. 14- 16 godzin na dobę. 240 godzin w miesiącu. A jak są turyści to i są obroty i to nie małe. Wiele operacji idzie poza kasą, bo i tak nie udowodnią. I tak się kółko zamyka. Aha! Niech nikt nie mówi, że turystyka górska jest tylko sezonowa! Bo akurat pracuję od 2 lat i gości w górach są cały rok. Więc zyski są również. Pozdrawiam ze Szklarskiej Poręby.
2: pracujący na czarno z IP: 195.116.207.* (2010-01-20 12:16)
Kasy fiskalne dla świętych polskich krów, adwokatów, lekarzy, księży-co łaska, ale niemniej niż 500 zł.
3: rozczarowana z IP: 83.23.191.* (2010-01-20 16:29)
No właśnie,gdzie kasy fiskalne dla lekarzy,adwokatów itp.Niby tacy biedni ale chałupy niczym pałace.Za co?za te pensyjki w szpitalach?Niech albo prowadzą praktykę domową i nie pracują w szpitalu albo odwrotnie.Bo to się kupy nie trzyma.A zresztą wszystko i tak w tej Polsce jest do d...Jak wybory to gruszki na wierzbie obiecują,a jak się dostaną do koryta to wtedy wyłazi prawdziwa natura - właśnie ta z obory(krówki wybaczcie)
4: rozczarowany z IP: 89.74.8.* (2010-01-20 18:50)
Uczniów i studentów nie stać będzie na wyciąg, brawo państwo polskie
5: n z IP: 213.25.175.* (2010-01-21 00:09)
Urzedy skarbowe sprawdzaja prawidlowosc rozliczen czy wszystko oki.
6: Pracownik z IP: 83.17.191.* (2010-01-21 19:22)
He, wreszcie coś się ruszyło. W Świeradowie dziś był nalot PIP i Skarbówki. Tyle, że nie tam gdzie trzeba. Niektórzy trzepali portkami, ale wyszli cało. Niechby w weekendy kontrolami obsypało. Oj by się działo. Praca na czarno, również na porządku dziennym. A ile sprzedaży w małych restauracjach i pensjonatach idzie poza kasą! :)Ilu pracuje za najniższe stawki i ponad limity godzinowe. Tym niech się fiskus zainteresuje, bo podatki nie wpływają.
7: jan z IP: 83.10.236.* (2010-02-05 13:22)
Zawsze będąc w Zakopanem i patrząc na kwitnący na każdym kroku góralski biznes zadaje sobie pytanie: czy zakopiański fiskus jest w stanie zapanować nad tym wszystkim: oscypkami, ciupagami, noclegami, dorożkami, biletami wstępu, opłatami za parkowanie etc. etc. etc. Z drugiek strony, gdyby każdy góral od wszystkiego co zarobi skrupulatnie płacił podatek, to może dużo biznesów by im się nie opłacało, ponadto koszty poboru tych podatków byłyby chyba niewspółmiernie wysokie, bo przy każdym straganie musiałby chyba stać urzędnik , inaczej sie nie da zmusić górali (i nie tylko zresztą górali) do płacenia podatku od każdej zarobionej złotówki, A moim zdaniem przyczyna jest gdzie indziej: skomplikowane przepisy, które z jednnej strony pozwalają ścigać i karać a z drugiej cwaniakom pozwalają kręcić lody aż się dymi. Gdyby były jasne, proste zasady opodatkowania, a w zakresie drobnej przedsiębiorczości powszechnie stosowano by zryczałtowane formy opodatkowania (takie, jak karta podatkowa), a nawet zryczłtowany VAT, to nie trzeba by było każdego pilnować i nie byłoby problemu z ukrywaniem obrotów. Chcesz mieć wyciąg i zarabiać na narciarzach: płać co m-c ustaloną kwotę przez cały sezon i zarabiaj ile chcesz, tylko tak!

Jeżeli hipoteki będące ciężarem nieruchomości lokalowej zabezpieczają kredyt jeszcze niespłacony, który wyczerpuje prawie całą wartość tej nieruchomości, to nabywca prawa do lokalu nie zapłaci podatku od spadków i darowizn.